28-29 listopada 2015

Te dwa dni odmieniły moje życie – pojawiło się coś, co wiele osób określa jednym słowem – craft. Wtedy to miejsce miały pierwsze Lubelskie Targi Piw Rzemieślniczych. O ile w sklepach możesz nabyć masówkę, to w czasie targów każdy mógł spróbować piwnych majstersztyków. Ponad 20 wystawców, zaprezentowało kilkaset trunków. To wszystko czekało na tych, którzy odwiedzili to wydarzenie. Od tego czasu spróbowałem ponad 100 różnych piw craftowych. Odkryłem małe browary, często o zaskakujących nazwach i jeszcze bardziej zaskakującej ofercie. Poznałem style piwne, których na pierwszym etapie tej przygody nie rozumiałem, bo niemal każdy był dla mnie nowy.

Kilka wpisów wstecz pojawił się na blogu tekst Piwo – 20 nie tylko medycznych powodów dla, których warto go pić!, w którym wskazałem wiele powodów dlaczego warto pić piwo. Dziś oddaję Ci tekst, gdzie podpowiadam w 15 krokach dlaczego warto sięgnąć po craft lub jak kto piwo rzemieślnicze. Powiedzieć, że takie piwo jest lepsze od koncerniaków to zdecydowanie za mało.

piwo

1. Style

Craft to nie to samo co koncerniak, bo ten to zazwyczaj tak zwany międzynarodowy lager, który pomiędzy poszczególnymi producentami różni  się tylko minimalnie. Piwo rzemieślnicze jak wspomniałem na początku  jest inne. Po czym to poznać? To ogromna liczba stylów. Lager i porter o tym chyba wszyscy słyszeli? A czy słyszeliście o takich stylach jak IPA, APA, stout, barley wine, saison, lambic, witbier czy polskie grodziskie? Ktoś kto nie jest w „temacie” będzie miał problem, a zapewniam Cię to tylko początek długiej listy.

2. Dodatki

Wspomniałem o bardzo dużej liczbie stylów, musisz wiedzieć, że liczba stosowanych dodatków przy produkcji craftu jest nieskończona. Zawsze znajdzie się ktoś, kto doda do niego jakiś nieoczywisty składnik. Owoce czy sok z nich to już niewinna zabawa, skórka pomarańczy, imbir – także. Można dodać różne gatunki drewna pod postacią łatków lub kostek. Zioła także nie są czymś nadzwyczajnym. Niektóre trunki zawierają jednak ekstremalne dodatki w postaci byczych jąder, śledzia, ostryg czy kawioru.

piwo rzemieslnicze

3. Wszystkiego jest więcej

To nie koncerniak gdzie wszystkiego jest mało. Piwo rzemieślnicze ma to do siebie, że piwowarzy dokładają wszelkich starań by ich produkty składały się tylko z najwyższej jakości składników. Dobierając je w takich proporcjach by osiągnąć zamierzone rezultaty. Dzięki temu gdy otwierasz butelkę z craftem wszystkiego jest więcej – aromatów, smaków, a i wygląd także potrafi zaskoczyć. Wszystko to dzięki słodom, chmielom i wspomnianym wyżej dodatkom.

4. Wiesz więcej

Każda etykieta zawiera pełną i dokładną informację o użytych składnikach do produkcji piwa. Gatunki chmieli i odmiany słodów, wszelkie dodatki nie stanowią tajemnicy. Wręcz przeciwnie pozwalają na poznawanie niepowtarzalnych mikstur. Ponadto pełna informacja o miejscu produkcji czy to we własnym zakładzie czy na kontrakcie. Całość podana zwykle w bardzo czytelny sposób.

piwo rzemieślnicze

5. Edukacja

W dobie internetu browary wypuszczając kolejne piwo rzemieślnicze na swoich stronach często informują swoich konsumentów szczegółowo to danym trunku. Dlaczego pomysł na takie, a nie inne piwo, dokładnie opisują użyte składniki. Dzięki temu wzrasta Twoja świadomość o piwnym crafcie i coraz łatwiej poruszać Ci się w tym zagadnieniu.

6. Dzieła sztuki

Może nie jest tak w 100% przypadków, ale większość etykiet ma niepowtarzalny styl. Każdy browar stara się wprowadzać w nich coś, co charakteryzuje tylko ich. Są etykiety idące w minimalizm, są i takie, które aż biją po oczach kolorami. Znajdziemy takie, które wyglądem przypominają plakaty, są i takie przypominające obrazy. Butelki niejednokrotnie także są przygotowywane pod konkretny browar. Kilka przykładów Browar Zakładowy, Browar Pinta, Doctor Brew, Trzech Kumpli.

piwo rzemieślnicze

7. Morska opowieść

Każde piwo to inna historia. Tę historię browary produkujące piwo rzemieślnicze chcą pokazać na etykiecie. Jedne są dłuższe, inne są krótsze, ale celem każdej z nich jest wprowadzenie nas w odpowiedni stan mentalny zanim otworzymy butelkę. Zanim przelejemy je do odpowiedniego szkła, zanim nasze zmysły – wzroku, węchu i smaku pozwolą nam w pełni docenić to, co za chwilę wypijemy.

8. Szkło

By docenić w pełni piwo rzemieślnicze należy go pić z odpowiedniego szkła. Jego rodzaj wpływa na odbiór – wygląd, zapach i ogólną ocenę piwa. Poza kształtem ważne są także inne jego elementy i cechy – np. nóżka, która pozwala ograniczyć wzrost temperatury piwa lub wręcz przeciwnie jego uformowanie pozwala na ogrzanie go w dłoni w kontrolowany sposób. Ważna jest także grubość samego szkła. Browary rzemieślnicze ułatwiają w znacznym stopniu dotarcie do takiego szkła, często mając własne produkty.

piwo rzemieślnicze

9. Regionalność

Piwo rzemieślnicze zwłaszcza z małych browarów niejednokrotnie dostępne jest tylko w bliższych lub nieco dalszych okolicach producenta. Ciężko jest jest je dostać w przeciwległym końcu Polski. Choć zmienia się to dzięki specjalistycznym sklepom z piwami oraz dużym sieciom hipermarketów, które w ostatnim czasie także zajęły się sprzedażą craftu.

10. Inicjatywy

Małe browary rzemieślnicze często wychodzą z mniejszymi lub większymi inicjatywami. Te mogą przyjąć różnoraką formę. Czasami to współpraca z innym browarem, czasami z producentem żywności, której nigdy byście w pierwszej chwili nie powiązali z piwem. Innym razem to próby mieszania stylów co daje czasami zaskakujące rezultaty. Czasami to lokalne wydarzenia, które integrują małe społeczności i pokazują, że w okolicy istnieje coś takiego jak browar. Choćby takie jak to – Majówka z Browarem Zakładowym.

piwo rzemieślnicze

11. Biroturystyka

Gdy nie wystarczają już strony internetowe oraz książki, a zawarte w nich informacje to mało – warto pomyśleć o biroturystyce. Obejmuje ona wyjazdy do browarów, udział w piwnych festiwalach i innych wydarzeniach związanych z piwowarstwem i piwem, podczas których smakowanie piwa i poznawanie piwnej kultury regionu jest najważniejszym motywem podejmowanych podróży.

12. Ludzie

Im bardziej wchodzisz w świat craftu, tym więcej spotykasz ludzi podobnych do siebie. Ludzi z pasją, chcących poznawać nowe smaki i style, nie bojących się nowości na rynku piwa. Przekonujesz się, że to osoby bardzo otwarte na kontakt z podobnymi do siebie. Bardzo towarzyscy i chętnie dzielący się swoimi doświadczeniami.

piwo rzemieslnicze

13. Zrób to sam

W dzisiejszych czasach przygotowanie własnego piwa w domu jest coraz łatwiejsze. W specjalistycznych sklepach już za kilkaset złotych nabędziesz zestaw do przygotowania tego trunku własnym sumptem. Sprawę dodatkowo ułatwią Ci gotowe brewkity, których wykorzystanie znacząco ułatwia start w produkcji własnych piw. Stworzysz własne piwo rzemieślnicze, a możliwość pochwalenia się nim przed rodziną i znajomymi zawsze dostarczą wiele emocji.

14. B(V)loger

Gdy zbierzesz odpowiednią ilość doświadczeń związanych z craftem możesz postarać się o prowadzenie bloga lub vloga o piwnej tematyce. W moim przypadku zanim pojawił się pierwszy wpis o piwie na blogu minął blisko rok od czasu kiedy dowiedziałem się o istnieniu craftu. Ten czas wykorzystałem na rebranding. Poznałem różne style piwne poprzez ich fizyczne spróbowanie. Odwiedziłem kilkadziesiąt stron samych browarów. Przeczytałem kilka książek poświęconych tej tematyce. Dobre przykłady – Tomasz Kopyra, Kororowe szyszki, Piwolucja, Smaki piwa.

15. Sączysz, a nie pijesz

Najważniejsze moim zdaniem pozostawiłem na zakończenie. Ktoś mi kiedyś powiedział, że piwo powinno się sączyć a nie pić. Ile razy zastanawiałeś się pijąc popularnego koncerniaka – dlaczego się tak szybko skończył? Bo może był nijaki i by cokolwiek poczuć musiałeś wypić kilka głębszych i po chwili znikała cała butelka. Piwo rzemieślnicze posiada bardziej wyrazisty smak i aromat, dlatego większość świadomych piwoszy nie śpieszy się z jego konsumpcją. Osoby z wyczulonymi zmysłami smaku i powonienia potrafią naprawdę wiele odkryć w crafcie, a nie można tego zrobić pijąc je na wyścigi.

piwo rzemieślnicze

Piwo rzemieślnicze

Napisać można by jeszcze wiele. To, że w ubiegłym roku było ponad 1000 piwnych premier – w tym będzie ich jeszcze więcej, wszystkich jedna osoba nie jest w stanie spróbować. To, że powstają ciągle nowe browary rzemieślnicze. Mam nadzieję, że tym wpisem zachęciłem Cię do wykonania wielkiego kroku w stronę craftu. Czekaj na kolejne wpisy mu poświęcone – zapewniam będzie o nich coraz częściej na blogu.

piwo rzemieślnicze

Na koniec mała niespodzianka. Ostatnie poprawki do wpisu nanosiłem dziś popołudniu, wykonałem także do niego kilka zdjęć. Jakież było moje zaskoczenie gdy w okolicach godziny 14 zadzwonił ktoś do drzwi. Okazało się, że to kurier – spodziewałem się paczki, ale dopiero w przyszłym tygodniu, w której miała się znaleźć książka już mocno znana w piwnym światku. Jednak do moich rak trafił styropianowy pojemnik adresowany na mnie. A w nim to co widzicie na zdjęciu. To już kolejny raz gdy Browar Amber raczy mnie swoimi produktami.

Czyżby telepatycznie przewidzieli, że będę pisał o dobrych piwach?

Podobne Posty

  • Konrad

    Już znam 35 powodów do delektowania craftu. Ludzie, pasja i odkrywanie i próbowanie to jest coś lepszego niż te koncernowe lagiery 😛 nawiasem mówiąc pisząc ten komentarz przypomniał mi się zapach Komes – porter bałtycki 😉

  • Mój brat się lubuje w produkcji piwa i muszę przyznać, że coraz lepiej mu to wychodzi 🙂

    • Może jak poszerzę swoją wiedzę to sam spróbuję je także warzyć. 😉

  • No ja się właśnie na to wybieram, co prawda za piwem nie przepadam, ale może się nakłonię 🙂

  • Iwona Kosińska

    Ja się nie za bardzo znam, ale mój mąż jest w zasadzie koneserem. Od kilku lat pija tylko piwa rzemieślnicze i aż go wzdryga jak go ktoś częstuje „koncerniakiem”. Przy tym nie pochłania też piwska za piwskiem, często w ciągu wieczoru sączy jedno, dwa jednakowe. Raczej nie miesza gatunków/stylów? Podetknę mu ten tekst pod nos:)

  • Lubię piwo, ale nadal szukam tego mojego. Nie wiem tylko, czy akurat tutaj nie lepsze jest samo poszukiwanie 🙂

  • Lubię piwa „mało komercyjne”. Niedawno trafiłam na niemal 13% ale o cudownej, wprost dla mnie stworzonej, nazwie: krasna jędza 🙂

    • Niektóre są tak fenomenalne i zaskakujące, że nie powiedzielibyśmy, że piwo może być tak pełne aromatów i smaków. 😉

  • Pamiętam moje pierwsze spotkania z craftowymi piwami i to zdziwienie za każdym razem, kiedy próbowałem nowego. Mam swoje ulubione, ale tych piw jest tak wiele, że za każdym razem staram się próbować czegoś nowego.

    • Także mam swoje ulubione, jednak liczba piwnych premier już w tamtym roku przekroczyła 1000. Tak więc nie ma szans być nawet na bieżąco z samymi premierami. 😉

  • Podobno Browar/restauracja Bernard we Wrocławiu oferuje niesamowite piwa własnej roboty 🙂

    • We Wrocławiu jeszcze nie miałem przyjemności pic craftu. Jeśli tylko się w nim znajdę postaram się odszukać miejsce, o którym wspominasz. 😉

  • Ciekawe są regionalne piwa, związane ściśle z danym miejscem. Będąc niedawno w Sudetach natrafiłam na typowo regionalne piwo lwóweckie „Złoty Pociąg”. 😀

    • Próbowałem kilka z trunków z Lwówka i są całkiem całkiem. 😉 Tak na marginesie gdy spojrzałem teraz na ich stronę to zauważyłem, że zrobili mała rewolucję w etykietach. 😉

  • Wybór piw jest ogromny, dla smakoszy nie brakuje rodzajów można pić na okraglo;)
    A tak powaznie to podoba mi się, że w każdym regionie można kupić kilka różnych piw wytwarzanych tylko tam. Niesamowite jak ludzie potrafią tworzyć z pasją.

    • I to jest piękne od kiedy ruszyła piwna rewolucja co roku startuje kilkadziesiąt małych browarów, a liczba premier rocznie już dawno przekroczyła 1000. 😉

  • Muszę pokazać ten artykuł mojemu chłopakowi 🙂 Ja niestety za piwem nie przepadam..

    • Widocznie jeszcze nie trawiłaś na takie, które było by idealne dla Ciebie. 😉

  • Każdy powód jest dobry dla smakosza piwa 😉

  • Na urodziny mąż dostał skrzynkę z piwami, każde inne, właśnie z takich małych, regionalnych browarów. Ale byłą frajda tego wszystkiego próbować 😉
    Niektóre są naprawdę przepyszne.

    A kusi mnie spróbowanie zrobienia piwa samemu. Na razie tylko kusi, bo nie za bardzo mam na to czas, ale może niebawem zaryzykuję ((:

    • Piwnych specjałów jest tyle, że nikt nie da rady wszystkich spróbować. 😉 Co do warzenia piwa w domu także kusi mnie by spróbować. 😉

  • Bardzo lubię odkrywać nowe smaki, również te w piwach, dlatego jestem zachęcona jeszcze bardziej 🙂

  • To coś dla mojego taty piwosza. Takiego typowo rzemieślniczego piwa chyba jeszcze nie pił, ale może Mikołaj mu przyniesie w tym roku. 🙂 Dzięki za pomysł. 🙂

    • Polecam zainwestować w 3 może 4 różne „portery” – kupić po 3 butelki i podpisać je kolejno zima 2017, 2018, 2019. Porter doskonale się przechowuje, a z czasem nabiera pełniejszego smaku i aromatu. Kolejne lata leżakowania pozwolą także poćwiczyć cierpliwość, jednak jest to warte zachodu. 😉

      • Cenne rady. 🙂 Przekażę. 🙂 Tylko czy wytrzyma, jak już w domu zapasów zabraknie. 🙂

        • U mnie niektóre piwka leżakują już prawie rok, tak więc jak ja wytrzymałem to i Ty dasz radę. 😉

          • Ja piwa nie lubię, martwię się o tatę. 🙂

          • Może wytrzyma, nie oceniaj tak pochopnie apetytu taty na piwo. 😉

          • Wojtek, nie znasz możliwości mojego taty. To ligowy zawodnik. 🙂

          • Także kiedyś miałem takie podejście do picia piwa – dużo i szybko. Całkowicie zmieniłem swoje postępowanie po spróbowaniu piw rzemieślniczych. 😉

          • Zobaczymy. 🙂

  • Wow!! Świetny artykuł. Ja właśnie dopiero jakiś czas temu rozpoczęłam moją przygodę z piwem kraftowym. Wszystko rozpoczęło się od festiwalu piwa rzemieslniczego w Hanoi 🙂 Teraz jesteśmy z mężem stałymi gośćmi w miejscach, w których możemy się nim delektować i cieszyć różnorodnymi smakami 🙂 Dzięki Tobie będę wiedziała jakie piwa kraftowe są warte uwagi, gdy będę w Polsce. Życzę miłych chwil spędzonych przy pucharku z piwem zrodzonym z pasji, bo tak właśnie ujęłam to na moim blogu 🙂

    • Dzięki!!! Daleko poniosło by spróbować dobrego piwa. Musiało być to ciekawe przeżycie. 🙂 A u mnie za tydzień w Lublinie kolejna edycja Targów Piw Rzemieślniczych. Będzie się działo. 😉

      • Zatem życzę wspaniałych smaków nowo odkrywanych, a także pucharków pełnych Twoich ulubionych 🙂 Dobrej zabawy 🙂

  • Ciekawy artykuł. U nas jest fajny browar. Piwo noteckie bardzo mi smakuje i od czasu do czasu wypije butelkę.

    • Zapewne chodzi Ci o Browar Czarnków http://www.browarczarnkow.pl/ i jego marki Konstancin, Noteckie i Gniewosz. Niestety do tej pory miałem do czynienia tylko z Konstancinem i jego produktami. Jeśli tylko będę miał okazję to sięgnę także po Noteckie. 😉

      • Tak! Jak tylko znajdę chwilę może przygotwałabym paczkę do degustacji? 😉

        • Konstancin nawet w moim małym mieście jestem w stanie dostać, a Noteckie muszę poszukać w Lublinie. 😉

          Czyżbyś pracowała w tym browarze? 😉

          • Nie, nie pracuje 🙂 po.prostu nawet u nas ciężko je ostatnio dostać.

          • Dostane je swoimi sposobami 😉

  • Gosia

    Zdecydowanie to raj dla smakoszy piwa. Ja niestety jednak nigdy chyba nie przekonam sie do picia piwa. Ale za to cydr uwielbiam.

    • Zdradzę Ci jedną prawdę. 😉 Jeszcze nie trafiłaś na to jedno jedyne Twoje piwo. 😉

  • Joanna Surowiec

    A mnie przekonałeś do zgłębienia tematu 🙂 Na piwach rzemieślniczych się totalnie nie znam, jednak często je kupowałam ze względu oczywiście na smak, który nijak się ma do tych koncernowych no i po to, żeby wspierać tych małych producentów.

    • Gdyby nie były tak unikalne i fantastycznie smaczne to nie zdobywałby coraz szerszej rzeszy miłośników. 😉

  • Piwosz ze mnie żaden. Mam jednak faceta – pokażę mu ten post. Jestem pewna, że będzie zachwycony!

  • elka

    Ja też jednak swojemu narzeczonemu pokażę, On lubi czytać i lubi szyszki chmielu :-).

    • A jest obecnie w czym wybierać, pułki często wręcz uginają się od różnorodnych piw. 😉

  • Reni Blog

    Piwo to dobry napój orzeźwiający:)

  • Krystyna Polek

    nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak piwo rzemieślnicze, muszę powiedzieć mężowi bo on raczej też nie 🙂

    • Istnieje i to bardzo dobrze, super się rozwija o czym świadczy dużo ponad 1000 piwnych premier w 2016 roku 😉

  • Przekonałeś mnie 🙂

  • Pod wszystkimi punktami podpisuję się tymi ręcami i tymi palcyma 🙂
    Bardzo polecam browar Sulweski z mojego rodzinnego Hrubieszowa – bardzo dobre piwo, ale nie wiem, czy za chwilę nie pójdą mocno w ilość, bo idą jak burza i w Warszawie otwierają jakiś lokal.

    • Kurcze nie słyszałem jeszcze o tym lubelskim browarze, będę musiał poszperać. 😉 Z lubelskich specjałów polecam Browar Zakładowy z Poniatowej – zadebiutowali w marcu 2016 i mają już w swoim portfolio ponad 20 piw – w tym kilka prawdziwych rodzynków. 😉

      • Bo to nie lubelski, tylko hrubieszowski 🙂
        Ale wiem, że w sklepach z dobrym piwem są już w całej Polsce, moim zdaniem warto.

        • Jak to nie lubelski browar, skoro Hrubieszów jest w województwie lubelskim? 😉

          Będę szukał skoro polecasz. 😉

          • A to spoko, bo patrzysz trochę szerzej, niż ja 🙂

            Z czystym sumieniem – dla mnie ich ciemny Dunkel jest mistrzostwem 🙂

  • Łodyżka Blog

    Mój znajomy produkuje piwo, wiem od niego że sam proces jest trudny. Za to satysfakcja level master 🙂

  • zdecydowanie zachęciłeś;) ostatnio szukam nowych piwnych smaków i zmieniam nastawienie z ilości na jakość;)

    • Bardzo dobre podejście, sam tak zrobiłem niemal półtorej roku temu. 😉

  • Anna Olszanowska

    Mój mąż uwielbia piwa rzemieślnicze 🙂 ja wole wino 😀 ale tekst fantastyczny. Aż naszła mnie ochota na spróbowanie czegoś nowego 🙂

    Pozdrawiam
    Anka
    http://www.pepek-swiata.com

  • Świetny wpis 🙂 Widać, że koneser z Ciebie 🙂
    Osobiście nie przepadam za piwem… Wino ewentualnie, ale generalnie życie bez alkoholu wiodę 😉

  • Plusów jest wiele, nawet dla osób niezbyt gustujących w piwach 🙂

  • Klaudia Wnuk-Adamczyk

    Bardzo interesujący tekst :). I brawo za użycie Zrób to sam do szału mnie doprowadza skrót DIY ;). Super się Ciebie czyta czuć że to Twoja pasja :).Pozdrawiam

  • nie wiem, nie znam się, już kiedyś o tym wspominałam, że za piwem to nie przepadam … ale najbardziej spodobały mi się etykiety! A dokładniej mówiąc dokładnie spisany skład piwa 🙂

  • Klaudia

    Podeśle chłopakowi, będzie w siódmym niebie 😀

  • Miłości do piwa nigdy zapewne nie zrozumiem, ale ale ale… rzemieślnicze kocham za ich zacne miejsce w historii nie tylko piwowarstwa… za odwagę i kreatywność, za (jeszcze) wciąż nieprzemysłowe i niekomercyjne podejście do tematu.

  • Bardzo lubię dobre piwo. Chętnie próbuję tych mało znanych.

  • Aga

    A ja poki karmie piwa nie moge…

    • Gdzieś niżej to wspomniałem w Wielkiej Brytanii po II Wojnie Światowej zalecano picie piwa w stylu milk stout wierząc, że pozytywnie wpływa na laktację. 😉

  • Danuta Brzezińska

    Uwielbiam twoje wpisy, bo uwielbiam niestety piwo. szkło jest bardzo ważne, ostatnio dostałam kufelek z Berchtesgaden, jak w nim smakuje piwo, pychota.

  • Powody jak najbardziej zacne. 😉

    Bookendorfina

  • eV

    Po craftowe piwo sięgam od kilku lat i, szczerze mówiąc, nie mogłabym wrócić do koncerniaków. Gdy w sklepie nie ma piw rzemieślniczych, już wolę kupić sobie napój bezalkoholowy lub wodę. To, co opisałeś to jedno, ale przede wszystkim większość tanich piw jest praktycznie obrzydliwa. Może inaczej – nie tanich, a masowych. Bo cena w przypadku piwa potrafi znaczyć wszystko albo nie znaczyć nic. W najbliższy weekend jest podobna impreza w Gdańsku – Hevelka. Fajna rzecz, ale obecnie dobre piwa coraz częściej można kupić i w sklepie – zamiast przeznaczać całego dnia i jeszcze płacić za wejście.

    • Kojarzę Hevelkę, ale jeszcze nie miałem okazji być na tym festiwalu. 😉 Co do samego piwa – warto postawić na jakość nie na ilość. 😉

  • Od kiedy zarabiam i mam w kieszeni więcej niż na najtańszy sikacz z dyskontu pokochałam nietypowe piwa. Teraz zwykłe Tyskie już mi nie smakuje.

  • Należę do tego dziwnego podgatunku kobiet, które długo z piwem w ręce nie wysiedzą. Mimo małych rozmiarów piwo wypijam o wiele szybciej niż reszta towarzystwa, budząc dość mieszczanie uczucia 😉 Pewnie tak jak napisałeś, nie czuć w nim nic wyjątkowego, dlatego człowiek nie napawa się nim zbyt długo.

    • Dlatego warto i należy pić naprawdę dobre piwo. 😉

      PS Może w końcu uda nam się wypić razem dobre piwo przy okazji jednej z blogerskich konferencji. 😉

      • Mam nadzieję, że wtedy nauczysz mnie jak należy to poprawnie robić 🙂 A nie hop siup za jednym zamachem 😀

        • Ostatnio na Blogotoku w Kielcach udało nam się siąść na beforeparty, a nawet na afterparty małą blogerską bracią. 😉

  • Uwielbiam crafty za ich różnorodność. Można wybierać i wybierać i dawać się zaskakiwać coraz to innym smakom.

  • Lubię czasem sięgnąć po piwa craftowe, albo sprawić przyjemność mojej drugiej połówce i sprezentować mu piwo z jakąś okazyjną lub zabawną nazwą. Zdarzało mi się kompletnie nie trafić ze smakiem (jakieś bananowe?), ale zdarzało się też, że byłam zachwycona. To trochę ruletka, ale raz w miesiącu (albo raz na dwa) można przecież zagrać

    • Jeśli poczyta się nieco i przyswoi odrobinę wiedzy to czytając etykietę już mniej więcej wiadomo z czym ma się do czynienia. Wtedy jest się mniej zaskoczonym i jednocześnie łatwiej szukać czegoś co nam wcześniej przypadło do gustu. 😉

  • Ja tam wciąż nie wiem co z tymi stylami. Ja znam tylko trzy. Albo zajebiste, albo dziwne albo chujowe. Ostatnie dotyczy koncerniaków. Do dziwnych zaliczam jakiś wynalazek o smaku mango. Jak zwykle nie pamiętam nazwy, ale to był pierwszy raz, jak odpuściłem sobie po pierwszym łyku. Na szczęście byłem wtedy ze znajomą, to się zamieniliśmy 🙂

    • Ja już nie boje się niczego spróbować. 😉

      • Nie, no ja też się nie boję. Tylko czasami po prostu nie przechodzi przez gardło.
        Z wielką nieśmiałością próbowałem niedawno sokowirówkę, bo po Twojej recenzji czułem, że to nie mój klimat. I faktycznie na spotkanie z kumplami, czy nawet do wieczornego filmu bym tego nie wziął. Ale do lodów było świetne 🙂

        • Trzeba piwo zestawiać z różnymi potrawami – zwłaszcza to rzemieślnicze, które ma tyle różnorodnych smaków i składników. Sam czasami kombinuję zestawienia choćby z różnymi daniami z makaronem, mięsami czy też serami. 😉

  • Mama Tosiaczka

    Ech, na temat piwa wiem niewiele bo ja z tych niepijących 🙂

  • Jak ja lubię takie paczki niespodzianki, tyle, że zamiast piwa, to książki. 🙂

  • Angelika Fronia

    Mnóstwo ciekawych informacji na temat piwa:) Prawdziwy piwosz znajdzie tu coś dla siebie

  • Nie przepadam za piwem, wolę jedzenie;) Ale nawet ja widzę, a raczej czuję zasdniczą różnicę między piwem rzemieśliniczym, a nazwijmy to komercyjnym:) To pierwsze jest zdecydowanie lepsze 😀

  • Paulina R-w

    pije bo lubię:) heheh szczególnie latem…uwielbiam piwa rzemieślnicze , szczególnie te na bazie miodu….mniaaaam:)

    • Szkoda tylko, że jest ich tak mało, bo naprawdę potrafią zaskoczyć. 😉

  • Czterdziesty Czwarty

    Bardzo ciekawy post! Na pewno będę zaglądać częściej!

  • Piwo to bardzo popularny temat szczególnie teraz w te cieplejsze dni?

    • Piwo to dobry temat by go próbować, smakować i się nim delektować, ale jednak w odpowiedniej dawce. Pamiętamy by nie przesadzać. 😉

  • Mojemu facetowi wystarczylby jeden 😂 uwielbia smak piwa i coagle to probujesz odszukac takiego, ktorego jeszcze nie pil.

    • Mam już podobnie jeśli jakieś piwo mnie czymś nie uwiodło to raczej do niego nie wracam, poszukując nowych smaków i wrażeń. 😉

  • Olga Dąbrowska

    Ja wolę dopłacić te kilka złotych i napić się czegoś smacznego, o ciekawym aromacie (i nierzadko kreatywnej nazwie), niż raczyć się powszechnie dostępnymi na sklepowych półkach trunkami.

  • Dostałam właśnie mnóstwo kieliszków do piwa, z naklejkami marek browarów, maż twierdzi, ze koniecznie trzeba je wypełnić. 😉

  • Ciekawy post, chociaz ja i tak wole whisky 😀

    • A ja wręcz odwrotnie – to whisky mi nie podchodzi. A świat piw to dla mnie magia smaków i aromatów, które pragnę poznawać. 😉

  • Ugotowanepozamiatane.pl

    Dużo bym dała, żeby spróbować tego piwa ze śledziem

    • Jak także, bo jeszcze ni udało mi się go znaleźć w żadnym sklepie, które mam w okolicy.