Nieplanowane zwiedzanie

Jeśli śledziliście w ostatnich dniach mój fanpage na Facebooku to zauważyliście, że przez 6 dni przebywałem w Bieszczadach. A dokładniej w Ustrzykach Dolnych na obozie kondycyjno szkoleniowym dla uczniów klas mundurowych, które uczę. Przez trzy pełne dni mieliśmy naprawdę dobrą pogodę jak na miejsce i czas, w którym odwiedziliśmy te polskie góry. Czwarty dzień już od bardzo wczesnych godzin był deszczowy, co uniemożliwiło nam przeprowadzenie „normalnego” dnia szkoleniowego. Dlatego postanowiliśmy odbyć małe zwiedzanie okolic Ustrzyk. Zdecydowaliśmy się na Zagórz, w którym znajdują się ruiny Klasztoru Karmelitów Bosych oraz na Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku – kilka słów o nim napiszę w jednym z kolejnych tekstów na blogu.

Zagórz

 

Zagórz – ruiny klasztoru

Do samych pozostałości klasztoru trafić jest stosunkowo łatwo, w ich kierunku prowadzi asfaltowa droga, która pod koniec zmienia się w tłuczeń. Podejście rozpoczęliśmy spod sanktuarium Matki Bożej Zagórskiej w Zagórzu. To od niego rozpoczyna się niespełna kilometrowa ścieżka wzdłuż, której mijamy tablice Dekalogu oraz drewniane rzeźby stacji Drogi Krzyżowej. Już na samym początku zatrzymuje nas pewna starsza pani, która przekazała nam klucze otwierające dostęp do tego niezwykłego miejsca. Im bardziej zbliżaliśmy się do ruin klasztoru Karmelitów Bosych, tym bardziej rozciągała się przed nami panorama z wzgórza Mariemont, czyli Góry Marii.

Zagórz

Kilka słów historii

Prace budowlane przy klasztorze rozpoczęto z początkiem XVIII wieku. Fundatorem ich był wojewoda wołyński Jan Franciszek Stadnicki, właściciel pobliskiego Leska. Już w 1714r. we wzniesionych pomieszczeniach zamieszkali pierwsi zakonnicy. Budowa klasztoru Karmelitów Bosych trwała blisko 30 lat.

Pierwsze poważne zniszczenia na terenie klasztoru miały miejsce pod koniec XVIII wieku. W 1772 roku, w wyniku prowadzonych działań wojennych i oblężenia wojsk rosyjskich wybuchł pożar. W znacznym stopniu zniszczył on zabudowania klasztorne. Pomimo, że budynki udało się odbudować, kompleks klasztorny już nigdy nie wrócił do swojego pierwotnego stanu.

Zagórz

Największe zniszczenia poczynił pożar, który miał miejsce w 1822 roku, zniszczeniu całkowicie uległ wtedy dach kościoła i klasztoru. To,  co przetrwało kataklizm ulegało zniszczeniu aż do 1957 roku. Wtedy to kuria w Przemyślu przekazała majątek Karmelitom. Podjęli oni próbę odbudowania tego, co niszczało przez grubo ponad 100 lat. Skupiono się na oczyszczeniu ruin klasztornych z roślinność oraz odbudowaniu dachu kordegardy. Prace w 1962 roku przerwała śmierci o. Jana od Matki Boskiej z Góry Karmel  – głównego koordynatora odbudowy. Wtedy to majątek przejął skarb państwa.

Zagórz

Ponowne prace porządkowe podjęto dopiero po 1989 roku. Nadzorował je Wojewódzki Konserwator Zabytków. Odbudowano wieżę oraz  wzmocniono prezbiterium. Przed front kościoła na cokół powróciła figura Matki Bożej Szkaplerznej. W jego wnętrzu znaleźć można jeszcze  jeszcze fragmenty fresków. To, co nie powinno mieć miejsca to niestety zachowanie wandali, którzy bez skrupułów niszczą ten obiekt pozostawiając napisy na murach.

Zagórz

22 metry

W 2014 roku otwarty został taras widokowy, który znajduje się na wysokości 22 metrów. Na szczycie wydaje się jednak, że jest on znacznie wyżej, niż jest w rzeczywistości. Dostać się do niego można po dębowych schodach, które umieszczono we wnętrzu odrestaurowanej wieży. Z platformy widokowej podziwiać można panoramę Zagórza, zakola Osławy, Góry Słonne, a nawet zarys szczytów Bieszczad Zachodnich – o czym przypomina stosowna tablica. Osoby chcące dojrzeć więcej szczegółów mogą śmiało skorzystać lunety.

Zagórz

Mniej niż godzina

Zagórz i ruiny klasztoru Karmelitów Bosych były tylko jednym z dwóch miejsc, które były w planie tego dnia. Dlatego nie mogłem spędzić w miejscowość Zagórz zbyt wiele czasu. Choć widoki zapierają dech tak z samego wzgórza, jak i z tarasu widokowego, to w szczególności pogoda poskąpiła możliwości tego by docenić je w pełni. Jednakże deszczowo-dżdżysta zawiesina w powietrzu, połączona z bardzo niskim pułapem chmur tworzyła bardzo specyficzną aurę wokół tego miejsca.

Zagórz

Niewątpliwie wrócę w to miejsce, być może już w maju. W słonecznej i ciepłej porze roku ruiny klasztoru Karmelitów Bosych będą się prezentować z goła zupełnie inaczej.

 

Podobne Posty

  • Widziałam kiedyś zdjęcia z tego miejsca i przyznam, że bardzo mnie kusiło, by się tam na sejsę wybrać. No ale klasycznie – takich miejsc mam do odwiedzenia listę, a czasu nie ma. I jak na złość ni cholery nigdy nie jestem w okolicy żadnego z tych miejsc, żeby „przy okazji” tam wjechać 😉 ALE jeszcze mam trochę czasu 🙂 Gorzej, że nie dużo, bo ruiny – jak to ruiny – z czasem samoistnie się rozpadają albo, co gorsze, są równane z ziemią…

    • Ruiny tego klasztoru stoją już blisko 200 lat i wygląda na to, że jeszcze trochę postoją. Ciekawą informacją jest to, że w najbliższych latach cześć ruin zostanie odrestaurowana. Prace już się toczą, co widać na niektórych zdjęciach. 😉

  • Smutne te trwałe ruiny z resztkami dawnej świetności. Dobrze, ze zabiezpieczona i udstępniona do zwiedzania. Wandale są wszędzie. Wystarczy, by na chwilę zabrakło gospodarza, a budowla sypie się w proch. Na Dolnym Śląsku mamy ich setki. Smutnych, opuszczonych kościołow, pałaców, pensjonatów, które dawno zapomniały o swojej przedwojennej randze.

  • Ilekroć jestem w pobliżu takich ruin, pozostałości, natychmiast wkracza moja wyobraźnia, lubię wizualizować w myślach te miejsce z czasów ich świetności. 🙂

    • Olga Kłos

      Dokładnie, takie coś jest megaciekawe. Też tak sobie zawsze wyobrażam.

      • Bo nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z materią. Żaden opis w książkach, żadne zdjęcia w albumach, czy grafiki na komputerach nie odda tego, co mogą zobaczyć nasze oczy i dotknąć nasze palce. 😉

        • Z tym dotykiem to tak właśnie mam, uwielbiam poprzez dotyk poznawać stare mury, jakby miała przepływać energia. 🙂

      • Ile w tym przyjemności, fascynacji, w pewien sposób także poszukiwania własnej przeszłości. 🙂

    • Będąc na miejscu i widząc te ruiny z bliska naprawdę doznaje się niezwykłych przeżyć. Szkoda, że miałem niespełna godzinę na miejscu, wtedy mógłbym swobodnie pochodzić z aparatem i odkryć o wiele więcej interesujących perspektyw. 😉

  • Ale piękne! Muszę w końcu pojechać po raz kolejny w Bieszczady i odkryć je na nowo:)

  • Wielopokoleniowo 3

    Ciekawe ruiny, a okolice cudowne! 🙂

    • Pełnię widoków z tarasu na szczycie wieży niestety utrudniała pogoda, ruiny także bardzo intrygujące – wniosek może być tylko jeden. Trzeba tam wrócić. 😉

  • Bardzo ciekawe miejsce, nigdy tam nie byłam.

  • Ja Zwykła Matkaa

    Uwielbiam takie miejsca z klimatem, historią. A widok jaki się rozprzestrzenia… bajeczny. Jeśli będę w Bieszczadach z pewnością tam trafię.

    • Muszę tam wrócić na wiosnę przy zdecydowanie lepszej pogodzie. Miejsce idealne do fotografii – stare ruiny plus niezwykłe widoki – czego chcieć więcej. 😉

  • I pomyśleć, że to tylko 80 km ode mnie 🙂 a nie widziałam

  • A wczoraj, po obejrzeniu Watahy, rozmawiałam z mężem o tym, że chętnie bym się wybrała w Bieszczady. Zazdroszczę takiego wypadu, bo pięknie tam.

    • Nie wiem czy jest czego zazdrościć? Wszak męczyłem się ze swoimi 34 uczniami. Co innego gdy jedzie się samemu lub naprawdę zgraną paczką, która wie czego szuka w Bieszczadach. 😉

  • Miejsce z ciekawą historią. Niesamowity widok i klimat w sam raz na jesień.

  • Muszę w końcu zwiedzić Bieszczady, bo patrząc i czytając twój post jest to piękne miejsce 🙂

  • bezradna

    Fantastyczne miejsce, muszę w końcu pojechać w inne góry niż Tatry 😉

  • Zapytam taty czy był i zna- bo to totalnie jego klimaty 🙂

  • Przepiękne widoki dopełnione powiewem historii, czego więcej chcieć? Odrobinę poruszyłeś moją pamięć, bo nie dalej jak w lipcu wędrowałam sobie szlakiem Orlich Gniazd. Co prawda nieco inny charakter riun i nie Bieszczady, ale pejzaże dość podobne 🙂

    • Jeszcze nie miałem przyjemności z tym szlakiem i muszę to nadrobić. 😉

      • Ojj, naprawdę warto 🙂 Malownicze widoki, ruiny zamków przepięknie położone. Niektóre z nich odrestaurowane i udostępnione dla turystów. No bajka po prostu 🙂

  • Sophy Lukrecja

    Piękne zdjecia!

    • Dzięki, czekam na szansę w lecie z lepszą pogodą na kolejną sesje. 😉

  • Piękne widoki! Nie byłam nigdy w tych rejonach – może przyszłe lato? 🙂

    • Koniecznie, plus za jednym zamachem Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. 😉

  • Dorota Czerniakowska

    sceneria w sam raz na Haloween 😉 ładnie wyglądałby podświetlony w nocy

  • Atut Pielęgnacji

    Pieknie 🙂 Tyle cudownych miejsc do zwiedzania mamy w kraju 🙂 Pozdrawiam

  • Wyjazd w Bieszczady przekładam z roku na rok, dzięki Twojemu wpisowi znowu sobie o nich przypomniałam i mam już pierwsze postanowienie noworoczne: pojechać w Bieszczady! 🙂

  • Anna Zmysłowska

    Świetne miejsce na mroczną sesję! 🙂

    Zapraszam do mnie: https://lukrecjjja.blogspot.com/ 🙂

  • Mamnatooko.pl.

    Kawał drogi dzięki mnie od Bieszczad ale jeśli tam kiedyś zajadę koniecznie musimy zwiedzić to miejsce 😊

    • Polecam od razu załapać się do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. 😉

  • Kocham takie ruiny. Po prostu wręcz niesamowicie klimatycznie zwiedza się takie miejsca. A jeszcze najlepiej jak towarzyszy temu dobra historia 🙂

  • Uwielbiam takie miejsca! Przypomina mi się Ogrodzieniec niedaleko Katowic 🙂

  • Uwielbiam stare budynki, a nawet ruiny. W tej historii zastanawia mnie tylko jedno – dlaczego karmelici stracili budynek po śmierci o. Jana od Matki Boskiej z Góry Karmel. Czy to komunistyczne władze czy niechęć do zajęcia się odbudową następcy zmarłego?

    • Było sporo zawirowań, kilka pożarów, były także próby odbudowy, ostatnia zatrzymała jeśli dobrze pamiętam pod koniec 1962 roku, tak więc ponad 55 lat temu.

  • Izabela Trela

    Coś niesamowitego. Osobiście uważam, że to właśnie w takich ruinach widać i czuć prawdziwą historię – nie w odrestaurowanych zamkach. Uwielbiam takie miejsca.

    • Te odrestaurowane pokazują dawną świetność, te nieodrestaurowane przeszłość, która dotrwała do dziś – ważne, że oba są łącznikiem z przeszłością.

  • Z chęcią się kiedyś tam wybiorę 🙂

  • Piękne, dostojne i w takim otoczeniu… chętnie kiedyś odwiedzę 🙂

  • Genialne miejsce! Uwielbiam takie klimaty

  • Nie rozumiem fenomenu podpisywania się na ścianach, bazgrania po wartościowych murach 🙁

  • Bebe Talent

    Pochodzę z Podkarpacia, przez Zagórz wiele razy przejedżałam, ale tego miejsca nie znam, choć w Bieszczadach byłam setki razy.

  • Uwielbiam takie miejsca – jak tylko będę miała okazję, to na pewno odwiedzę! Szkoda tylko, że to tak daleko ode mnie 🙂

  • Miałam w planach odwiedzić, ale podczas naszego ultra krótkiego pobytu w Bieszczadach, po prostu nie było czasu. Mam nadzieję nadrobić wiosną, licząc na dobrą pogodę, bo jednak ruiny + błękitne niebo to całkiem zacne połączenie. 🙂

    • Dorzuć do pakietu skansen w Sanoku – niedługo pojawi się o nim tekst na blogu. 😉

  • Bym powiedziała ,że piękne ruiny, ale czy o ruinach można tak mówić ?

  • Muszę zabrać na taką wycieczkę mojego syna.

  • Justyna

    Piękne widoki z klasztoru.

    • Chciałbym je utrwalić przy słonecznej pogodzie, wtedy dopiero można je w pełni docenić. 😉

  • Piękne miejsce!

  • Świetny artykuł o bardzo ciekawym miejscu!

  • Piękne, bardzo klimatyczne miejsce. Warto tam zajrzeć jak widzę 😉

  • Kilka razy byłam w Bieszczadach, ale w to miejsce akurat nie trafiłam… Aż żałuję…;)

  • damian211289

    Dlatego zawsze warto przejrzeć okolicę, w której akurat się przebywa – a nuż trafi się coś godnego uwagi. Co do samych ruin, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony cieszy, że ktoś dba o miejsce i nie pozwala na totalną dewastację… z drugiej zaś, zawsze wolę gdy takie obiekty pozostawione są samym sobie, gdzie czas i przyroda pokazują na co ich stać. Taki mój odwieczny dylemat w tej kwestii. 😉

    Pozdrawiam,
    Damian

    • Dokładnie, tak jak piszesz. Z jednej strony chce się to przywrócić do stanu świetności, z drugiej to żywa lekcja historii.

  • Holly Lu

    Takie ruinki to ja uwielbiam. Specjalnie wybieram takie trasy do zwiedzania.

  • Krystian

    Właśnie takie miejsca sprawiają, że chce mi się zwiedzać Polskę 🙂

    • Cudze chwalicie, swego nie znacie. O tym często zapominamy, dochodzi nawet do takich sytuacji, że nie znamy nawet okolic własnego zamieszkania w promieniu choćby 5-10 km. Dlatego warto pokazywać takie miejsca, pisać i mówić o nich. 😉

  • Bardzo malowniczo to wygląda – nawet o tej porze roku. Czekamy na wersję majową 🙂

  • Lipa

    Bardzo ciekawy bloga 🙂
    https://lipnamuzykarecenzje.blogspot.com

  • Piękne miejsce, choć trochę upiorne. W nocy bym tam się nie wybrała:D

  • wyglądaja bardzo romantycznie!

  • Sylwia

    Nie przepadam za ruinami :), ale wpis ciekawy

  • W Bieszczadach ostatnio też byłam, ale w Zagórzu już nie . Dobrze wiedzieć co jest tam ciekawego, następnym razem skorzystam!

    • A gdzie dokładnie byłaś, może uda Ci się mnie namówić na to miejsce. 😉

  • Bea Miko

    trzeba przyznać, że pięknie i intrygująco 🙂 osobiście uwielbiam zwiedzać zamki i pałace, a także różne stare ruiny więc jak będę w pobliżu na pewno zajrzę 🙂

  • Tak daleko mnie raczej długo nie zawieje..

  • Niesamowity klimat, nie znałem tego zabytku. Aż żal patrzeć, jak rozpada się ;(

    • Na szczęście udało się pozyskać fundusze na częściową renowację. Jeśli dobrze pamiętam projekt ma trwać około 3 lat.

  • Marta Ewa Wroblewska

    Lubię zwiedzać zamki i pałace, ale ten widok jest trochę przygnębiający, może w słońcu wyglądałby bardziej optymistycznie.

  • Barddo lubię odwiedzać takie miejsca..szkoda,.ze.itutaj dotarli wandale. Mam pytanie,.co to jest tluczen?:)

    • Za Wikipedią 😉

      Tłuczeń, szuter, szaber – rodzaj kruszywa naturalnego łamanego ze skały. Jego ziarna charakteryzuje szorstka powierzchnia; kształtem zbliżone są do ostrosłupa lub sześcianu. Wykorzystywany do produkcji betonów oraz do nawierzchni drogowych i kolejowych.

  • Olga Kłos

    Uwielbiam stare ruiny – mają swój klimat i urok.

  • Klaudia

    Wygląda interesująco. Nawet nie wiedziałam o jego istnieniu 🙂 Pozdrawiam
    http://www.kobiecaintuicja.wordpress.com

    • Bo często te miejsca nie są eksponowane w żaden sposób, nie pisze się o nich w prasie i innych mediach.

  • Justyna Kędzia

    To musiało być bardzo ciekawe zwiedzanie 🙂

  • Marta Jacukiewicz

    Przyjemnie się czyta ten wpis. Piękne zdjęcia!

  • Emilia Kobos

    CO za klimat. kawałek historii i pięknego budownictwa

  • Skazana na książki

    Nie przepadam za zwiedzaniem, ale wyglądają kusząco 🙂

  • Luna

    Bardzo ciekawy wpis. Pozdrawiam
    https://czytelniczka-z-k.blogspot.com/

  • Agnieszka Trolese

    Szkoda, że tak niewiele z niego zostało. Ciekawy wpis, nie wiedziałam o takim pięknym miejscu w Polsce.

  • Divanaurlopie

    Uwielbiam takie miejsca! Mają swoj klimat!

  • Ela Grabarczyk

    Niesamowite miejsce.

  • myslobook.pl

    We wrześniu byłam w Bieszczadach, ale o tym miejscu nie słyszałam, więc… zapisuję na kolejną wyprawę 🙂 Uwielbiam ruiny!

    • Zdradzisz mi, które regiony odwiedziłaś – może znajdę tam coś dla siebie. 😉

      • myslobook.pl

        Pewnie 🙂 Na noclegi wybraliśmy Smerek, choć trochę oddalony od szlaków, mieliśmy pokój z widokiem na góry. Ba! Mieliśmy łóżko z widokiem na góry 🙂 Oprócz szlaków w góry obejrzeliśmy bojkowskie cerkwie, udało się nam też wejść do środka: Dwernik, Smolnik, Chmiel, Michniowiec, Bystre.Byliśmy w Rezerwacie Siny Wiry i na terenie dawnej wsi Łopienka, w której stoi niesamowita cerkiew, odbudowana po migracja ludności. Jeśli nie byłeś, bardzo polecam. Do Łopienki i nad Siny Wiry można się przejść z tego samego parkingu. Byliśmy też na moście linowym za Dwerniczkiem, który stanowił kiedyś granicę z ZSRR. Oczywiście byliśmy w Wetlinie, Cisnej, Ustrzykach, nad Soliną. Warte zobaczenia są również tereny trochę bardziej na zachód – były tereny łemkowskie. W Zyndranowej, przy samej granicy ze Słowacją, jest bardzo fajny skansen. Cerkwie są równie niesamowite (np.Świątkowa Mała, Świątkowa Wielka, Turzańsk, Krempna, Kotań), ale byłam też zaskoczona chatami łemkowskimi, w których wciąż się mieszka. Dużo by opowiadać, więc jeśli masz ochotę, na moim FB znajdziesz sporo zdjęć z wypraw 🙂

        • Dzięki za motywacyjnego kopa, bo jest w czym wybierać. 😉

          • myslobook.pl

            bardzo proszę 🙂

  • Zwiedzanie i poznawanie historii jest niesamowite. Ciekawe post . Z pewnością się tam wybiorę : )

  • Ruiny maja w sobie cos tajemniczego i magicznego. Lubie zagladac w takie miejsca.

    • To miejsce nie dość, że znajduje się w miejscu z niezwykłymi widokami to jeszcze posiada intrygującą historię. 😉

  • Olga Dąbrowska

    Piękne miejsce!

  • Zakochana w sztuce

    Ruina jest tym, czego nie ma! Coś pięknego 🙂

  • Karolina Ostrowska

    Nie byłam, ale słyszałam o tym miejscu.. 😁. Kolega bardzo chwalił, mówił, że pięknie… A skoro kolejna osoba poleca to miejsce to chyba w końcu się tam udam 😊

  • Marta Korotko

    Uwielbiam takie klimatyczne miejsca! Swego czasu plądrowałam nieco z grupą znajomych ruiny zamku, w którym nagrywano „Zemstę”. Ach jak ubolewaliśmy nad tym, że to była pora zimowa, a my nie mieliśmy lin i latarek!