Mały prezent

Od jakiegoś czasu dostaję przesyłki z Browaru Amber, które zawierają różne piwne fanty. Zazwyczaj są to zestawy piw dostępne na rynku, czasami nowości i inne gadżety. W czwartek przed godziną 13 przez Instagram zapytano mnie czy adres nadal aktualny – potwierdziłem. Domyśliłem się o co chodzi. W końcu w piątek premierę miało mieć piwo Po Godzinach Barley Wine. Moje zdziwienie gdy następnego dnia wieczorem po powrocie do domu czekała na mnie paczka było naprawdę duże – sprawność przesyłu paczki niesamowita, gratulacje dla DPD.

Po Godzinach - Barley Wine

Po Godzinach Barley Wine

Za każdy razem gdy Browar Amber wypuszcza kolejne piwo z serii Po Godzinach jasno informuje o tym, że uwarzone jest tylko 200 hektolitrów. Czy to mało, czy to dużo – to kwestia względna, zwłaszcza gdy sprawdzimy z jakim stylem piwa mamy do czynienia i jakie moce przerobowe ma day browar. W poprzednich edycjach wypuszczone na rynek zostały Koźlak-Pszeniczny, AltBier, AIPA, IPL, Marcowe, Cherry Milk Stout, Red IPA i Apple Wheat.

Trzymając się dosłownie stylu nazwę Barley Wine przetłumaczyć można jako wino jęczmienne, czyli takie piwo, którego zawartość alkoholu i doznania z degustacji zbliżone powinny być bardziej do wina niż do „klasycznego” piwa. Jak jest w przypadku najnowszej propozycji z Bielikowa. Czy spełnił pokładane w nim nadzieje?

Po otwarciu butelki czuć delikatne winne nuty, nieco czerwonych owoców – z naciskiem na wiśnię. Niemal niewyczuwalne są aromaty użytych chmieli. W szkle widać, że piwo jest klarowne i wyzwala z siebie delikatne bąbelki gazu. Piana średniej wielkości, z drobnymi i nietrwałymi pęcherzykami. Barwa miedziana, z rubinowymi przebłyskami.

Po Godzinach - Barley Wine

W smaku jest nieco płasko, czym mnie to piwo niestety zawiodło. Winności niezbyt wiele, w tle nieco słodowości i miodu. Goryczka w moim odczuciu lekka i niezalegająca. Alkohol mimo iż piwo to ma 10% nie przeszkadza, nawet po dłuższym przytrzymaniu w ustach tylko delikatnie szczypie w język, a po połknięciu jego posmak bardzo szybko zanika.

Po Godzinach - Barley Wine

Mimo iż w obecnej chwili Po Godzinach Barley Wine niczym mnie nie zaskoczył, a nawet zawiódł, to widzę w nim potencjał. Pierwsze wrażenie, które zawarłem w filmowej degustacji to, że zostało ono zbyt szybko otworzone. Nie zdążyło się ułożyć, a czas może mu tylko pomóc. Piwo ma termin przydatności na rok do przodu, a przy tej zawartości alkoholu i w odpowiednich warunkach może poczekać na otwarcie zdecydowanie dłużej.

Po Godzinach - Barley Wine

Metryczka

Pojemność: 0,5 l.
Producent: Browar Amber.
Nazwa: Po Godzinach Barley Wine.
Styl: Barley Wine.
Alkohol: 10 % obj.
Ekstrakt: 22 % wag..
Skład: woda z własnych ujęć głębinowych; słody: pale ale, melanoidynowy mela red alder, pilzneński; chmiele: Sybilla, Marynka, Mosaic; drożdże górnej fermentacji z własnej stacji propagacji.
Ibu: –
Filtracja: tak
Pasteryzacja: tak

Po Godzinach - Barley Wine

Po Godzinach - Barley Wine

Po Godzinach Barley Wine z Browaru Amber - degustacja
Jestem nieco zawiedziony. Mam jeszcze jedną butelkę, którą zostawię na roczny może nawet dłuższy leżak, to powinno mu pomóc.
Aromat7.5
Wygląd8
Smak5
Odczucie w ustach5
Ogólne wrażenie6
6Punktacja

Podobne Posty

  • Fajna recenzja – szczerze i konkretnie na temat 🙂

  • Daria Sanetra

    Dla smakoszy idealne!

    • To piwo akurat na obecną chwilę jest dosyć „płaskie” jedyna szansa dla niego to leżakowanie przez rok, a nawet dłużej.

  • Anna

    Profesjonalna recenzja ! I jakie piękne zdjęcia <3 Kiedyś na studiach musiałam się przygotować do prezentacji o piwach i dopiero wtedy zobaczyłam ile jest różnych rodzajów, gatunków piw! To była jedna z tych prezentacji, która naprawdę wniosła coś do mojego życia 🙂

    • Jeśli coś wniosła to rozumiem, że piwna przygoda trwa. 😉

      Co do samej recenzji staram się jak tylko mogę tak sensorycznie, jak i fotograficznie. 😉

  • Świetna recenzja 🙂

  • kompletnie nie znam się na piwach, ale kolor zachęcałby mnie do degustacji 😉

    • Kolor i przejrzystość ma doskonałą, nieco gorzej wypadają smak i aromat tego konkretnego piwa. 😉