13 Warszawski Festiwal Piwa

13 Warszawski Festiwal Piwa – relacja z „poślizgiem”

Relacja z poślizgiem

I tutaj serio relacja z 13 Warszawski Festiwal Piwa jest z porządnym, bo nieco ponad 6-miesięcznycm poślizgiem. Mimo, że miałem jej szkic to jakimś dziwnym trafem jej nie opublikowałem. W jaki sposób udało mi się ją dokończyć i pamiętać wszystko, co wydarzyło się taki szmat czasu temu? Niewątpliwie pomogły zdjęcia wykonane telefonem przy stoiskach i szeroka relacja na moim instagramowym profilu -Bielecki.es.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Jak to jest w zwyczaju warszawska impreza rozpoczyna się od czwartku. Sam jednak udałem się do stolicy dopiero w piątek, na szczęście wcześnie zakończona praca pozwoliła pojawić się w niej naprawdę o optymistycznej porze.  Całość poszła na tyle sprawnie, że kilkanaście minut po godzinie 16 miałem już przesiadkę w stronę stadionu Legii Warszawa. Kilka minut w kolejce po wejściówkę i mogłem wejść na 13 Warszawski Festiwal Piwa otwierał przede mną swoje czeluści. Pierwsze kroki wykonałem do stoiska  festiwalu, by zaopatrzyć się w odpowiednie szkiełko – pozostało poszukać już tylko zacnych trunków i ich spróbować.

Piątek

Browar Zakładowy

Na stadionie Legii piwną przygodę zawsze rozpoczynam od Browaru Zakładowego, w sumie zawsze od nich na festiwalach rozpoczynam o ile na nich są. Mój wybór padł na oczywiste piwo w tamtej chwili czyli Putin CH**, rzadko sięgam po pojedynczą IPĘ, wolę te podwójne i potrójne, ale samo piwo świetne i do tej pory dość często po nie sięgam. Orzeźwiające, gładkie, cytrusowe i z przyjemnym kopniakiem goryczki. Przy okazji wspierające szczytną akcję Brew for Ukraine.

Browar Bury

Kolejnym moim celem okazał się Browar Bury, na jesiennej edycji w 2021 roku także był drugim w kolejności browarem, który odwiedziłem. Na miejscu odbyłem świetną rozmowę z ekipą piwowarów nie tylko o piwach. Wybrałem, jak się później  okazało po pierwszych nutach aromatów i równie pierwszym łyku fenomenalne piwo. RIS 25 double BA Woodford Bourbon Jamaikan Rum – wyrazistość i stanowczość RISa została podbita beczkami po bourbonie i rumie. Gorzka czekolada, paloność i kawa, treść oraz to, co oddały beczki – wanilia, migdały i odrobina kokosa. Oby w przyszłości stworzyli więcej podobnych trunków.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Harpagan

Gdybym do nich nie zajrzał to popełniłbym niewybaczalne faux pas. Panowie z Browaru Harpagan od razu poznali mnie z wcześniejszej edycji WFP i zaczęło się robić ciekawie. Sięgnąłem po Obuch Przyjemności – rasberry RIS, genialny przełamujący schemat palonego i kawowego RISa, słodki, a jednocześnie nieco kwaśny z dodatkiem solidnej porcji malin – czysta przyjemność. Ledwie nalali mi piwo do szkła, a tu oświadczają, że za chwilę podepną na kran wymrażany Buzdygan Rozkoszy! A właściwie Buzdygan Turborozkoszy – Iced Caribbean Ultra Imperial Stout. Napisać i powiedzieć o tym piwie 10 na 10 to obraza, wymyka się każdej skali. Choć to imperialny stout to łagodne w swojej mocy, kokosowy orgazm to zapewne także mało, by oddać to, co się czuje pijąc to piwo. PS Piwo zaglądające w okolice 20%, tak więc naprawdę mocarz.

13 Warszawski Festiwal Piwa

13 Warszawski Festiwal Piwa

Zębem po kuflu

Przy punkcie Harpagana umówiłem się na spotkanie z Michałem – Zębem.po.kuflu. Miło było dłużej porozmawiać po minionej edycji festiwalu, na którym to się poznaliśmy. Wymieniliśmy sporo opinii o browarach i tym, co przywiozły na 13 Warszawski Festiwal Piwa. Zapoznał mnie on także z Dawidem z Browaru Warszawskiego, do którego także zajrzałem.

Browar Dziki Wschód

Już z daleka rozpoznał mnie Jarek z Browaru Dziki Wschód, u nich zawsze miło spędza się czas na pogaduchach i sączeniu dobrego piwa. Dłuższą chwilę poświęciliśmy między innymi na poruszenie tematu przenosin firmowego lokalu w Lublinie. Co było spowodowane wyburzeniem wszystkiego wokół pubu i całkowitą zmianą tamtejszego miejsca przez inwestora.  Skusiłem się na Polisch Double Black IPA uwarzone wspólnie z Brofakturą. Dość mocne, bo o zawartości 7,6% alkoholu piwo. Lubując się ostatnio w ciemnych piwach dobrze trafiłem – przyjemny intensywny aromat palonej kawy i czekolady dopełniony cytrusowymi nutami. W ustach gładkie i zbalansowane, o dobrze zaznaczonej goryczce, z nutą karmelu oraz wytrawnego finiszu.

13 Warszawski Festiwal Piwa

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Brokreacja

Następnie w kolejce pojawił się Browar Brokreacja brak wizyty u nich byłby małą profanacją, bo uwielbiam ich piwa. W szczególności serię Potion oraz wszelkie „czarne” wynalazki”. Na miejscu zdecydowałem się na to, by w szkle pojawił się Nafciarz Dukielski czyli Whisky Rye Double Brown Porter. Piwo dosłownie dla osób uwielbiających zapach tytułowej nafty, w aromacie wędzonka podbita torfem i palonymi kablami, W smaku popiół i torf, a w tle nuty dymu oraz whisky. Trunek dla wybranych, bo niewątpliwie wąskiej grupie osób odpowiada tak ekstremalna kombinacja smaków i aromatów w piwie.

13 Warszawski Festiwal Piwa

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Cześć Brat

Wielką przyjemnością było kolejny raz porozmawiać z Krzyśkiem z Browaru Cześć Brat. Co ciekawe powspominaliśmy także nasze spotkanie, z Wrocławia w pubie Kontynuacja, kiedy to byłem na konferencji dla nauczycieli klas mundurowych. Dłuższą chwilę spędziliśmy na rozmowie o naszych „gabarytach”, a właściwie o ich redukcji. Jednak wracając do piwa, ponownie sięgnąłem po ciemne, a dokładniej po Biorę w ciemno – DDH Black IPA z kawą Monko Ethiopia Yurgacheffe. W aromacie czekolada, żywica, nieco cytrusowych owoców i kawa. W smaku czekoladowa podbudowa i dobra, średnio intensywna goryczka, która niezbyt długo utrzymuje się na języku. Jednak dodatek wspomnianej etiopskiej kawy dodaje efektu wow do coraz częściej pojawiających się piw w stylu Black IPA.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Pinta

Lubię Browar Pinta i jeśli trafiam na coś dobrego, to śmiało po to sięgam ze sklepowej pułki. Każdemu mogę polecić klasyki, które wpłynęły na postrzeganie piw rzemieślniczych przez Polaków, ale także serię Hazy Disco. Miłośnicy ciemnego także nie będą narzekali Risfaktory, Portermasy i Imperatory można pić w ciemno. Jednak po kilku porcjach ciemnych trunków zdecydowałem się na coś jasnego. A dokładniej Hazy Dicsovery Riga – DDH IPA. W zapachu wyraźne nuty cytrusowe, dominujący grapefruit z odrobiną pomarańczy. W smaku wytrawnie, goryczka dość długo zalegająca o profilu albedowym, do tego porcja białych owoców, cytrusy, delikatnie kwaśne, a na języku w odczuciu gładkie. Nic dodać, nic ująć naprawdę udana kooperacja z łotewskim Browarem Arpus Brewing.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Ale Browar

Na zakończenie dnia ostatnie kroki na stadionie Legii zaprowadziły mnie do stanowiska Ale Browaru. Tu małe szaleństwo, bo po chwili rozmowy skusiłem się na Savage Barn Chardonnay BA Berliner Weisse. Piwo niewątpliwie zaskakujące. W aromacie przyjemnie słodowo, jednak główną rolę grają tu kwaśne owoce, niewątpliwie podbite przez leżakowanie w beczce. W smaku przebija się ewidentna kwasowość, białe owoce dopiero w tle dopiero ukryta słodowość. Lekki styl, a jednocześnie bardzo zaskakujące wykonanie dzięki leżakowaniu w beczce po winie. Dorzucę jeszcze słowo o innych piwach z tego browaru – polecam spróbować ciemnego Imperial Smoky Joe oraz jasnego Crazy Maike. Na pewno się nie zawiedziecie.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Sobota

Browar Warszawski

W sobotę 13 Warszawski Festiwal Piwa rozpocząłem nomen omen od Browaru Warszawskiego, który można było znaleźć w strefie premier na parterze. Jako, że był to początek sobotniej przygody skusiłem się na ich lekkie Grodziskie. Rzadko sięgam po ten styl, mimo że w aromacie posiada wędzonkę, którą uwielbiam. Nie dlatego, że go nie lubię, a dlatego, że dość trudno trafić na naprawdę dobrego grodzisza. Tutaj poczułem się naprawdę miło zaskoczony. Dostałem jasne, lekko zmętnione piwo z solidną pianą o delikatnym wędzonym aromacie, uzupełnionym lekkim zapachem ziół. W ustach musujące i orzeźwiające, o goryczce wyraźnej, ale nie dominującej całości. Dodatkowo pozyskałem coś ciemnego w szkle.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Maryensztadt

Drugim punktem, który odwiedziłem był Browar Maryensztadt, który już niejednokrotnie mnie zaskoczył oryginalnością swoich pomysłów co do warzonych piw. Moją uwagę przyciągnęło Wild & Funky Everyday – Wild Barley Wine Bourbon Barrel Aged. Blisko 13,5% w piwie to już naprawdę mocarnie. Tutaj świetnie ukryte, choć każdy po spróbowaniu stwierdziłby, że jest naprawdę mocne. Słodowość barley wine i kwasowość od dzikich drożdży, genialne pomieszanie smaków i aromatów. Nie obyło się od małych zakupów tym razem w puszce między innymi wspomnianego „dzikusa”, miłym akcentem było otrzymanie w gratisie firmowego szkiełka.

13 Warszawski Festiwal Piwa

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Kazimierz

Kolejny punkt na mojej trasie to także doskonale znane mi miejsce – Browar Kazimierz. Zajrzałem do nich także w piątek, ale na szybko i tylko po to, by złapać coś w szkiełku. W sobotę mogłem zatrzymać się nieco dłużej i przemyśleć czego spróbować. Odpuściłem Imperium Kara Mustafy, bo doskonale znam to piwo tak w wersji podstawowej, jak i Ristafa. Skusiłem się kolejny raz tego dnia na piwo jasne. W szkoło powędrował Flipper – Double Cream Hazy IPA. Mimo, że posiadające 8% alkoholu to nad wyraz lekkie i przyjemne w odbiorze. Wyraźna, ale nie drażniąca przełyku goryczka i smaki cytrusów, połączone w aromacie z tymi owocami. Przyjemnością także było podyskutować dłuższą chwilę z Krzysztofem, jednym z pomysłodawców powstania tego browaru.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Lotny Trzech Kumpli

Jeśli były do tej pory głównie piwa jasne, to w końcu należało spróbować czegoś ciemnego. Po takie sięgnąłem w Browarze Lotnym Trzech Kumpli. A dokładniej po Floki – Imperial Baltic Porter Bourbon Barrel Aged. Uwielbiam porter za jego bardzo wyrazisty charakter. W tym przypadku zdecydowanie palony i kawowy, do tego odrobina aromatu śliwki, rodzynek i marcepanu. Całość podbita leżakowaniem w beczkach po bourbonie i odrobiną wanilią, którą ta oddała do piwa. Pełne, gładkie do tego nieco oleiste w ustach. W ramach uzupełnienia informacji w ciemno mogę polecić wam kilka propozycji z ich szerokiej palety piw. Choćby PanIPAni i jego podwójną wersję, podobnie Califia – podstawa i podwójne, Amok i Taura, z cięższych propozycji warto sięgnąć po RIS-a Ragnar. Skłamałbym także, gdybym powiedział, że odszedłem z ich punktu z pustymi rękami, bo w plecaku wylądowało kilka butelek.

13 Warszawski Festiwal Piwa

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Palatum

Przygodę z ciemnymi piwami kontynuowałem przy stoisku Browaru Palatum. Ci, którzy dobrze mnie znają, wiedzą że uwielbiam dobrą czarną kawę. Z tym większym zaciekawieniem zapytałem o Espresso Double Stout. Piwo ciemne niczym noc, jak to przystało na ten styl. Jednak z dodatkiem dwóch wyśmienitych kaw – Tanzania Unique Choice oraz Cerrado Unique Choice, a także łuski kakaowca. Finalnie piwo pije się wyśmienicie. Gdyby podać je kilku niewtajemniczonym osobom obstawiam, że połowa mogła by stwierdzić iż podano im zimne espresso. Kawa w pozytywny sposób dominuje to piwo, a uzupełnia je paloność i odrobina nut owocowych. W ustach natomiast gładkie i z lekką, ale wyraźną nutą goryczki.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Birbant

Tym razem czas na jasne, po które sięgnąłem w Browarze Birbant. Mój wybór padł na Bipolar Cold IPA, które jest połączeniem styli IPA oraz lager. Złociste i lekko zmętnione piwo, z pianą która dość szybko opada. W aromacie orzeźwiająco – rządzą cytrusy i białe owoce, a wszystko to dzięki nowofalowym chmielom, które dorzucono do kadzi przygotowując ten trunek. Na języku lekko musujące, z przyjemną lekką goryczką oraz gładkością dzięki dodanym płatkom ryżowym. Zdradzę wam, że w swoim składziku mam jeszcze jedne z pierwszych piw rzemieślniczych, jakie kupiłem. A są nimi choćby RIS-y z bezgłowym jeźdźcem właśnie z Browaru Birbant. Jednego z nich wypiłem jakieś dwa lata temu i był wyśmienity. Ciekawe, kiedy nadarzy się okazja, by je otworzyć i przekonać się o ich smaku po jakiś 6 latach od zakupu.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Kingpin

Kolejnych tematów na pobudzenie moich kubków smakowych nie musiałem szukać daleko. Zajrzałem do Browaru Kingpin. Po chwili rozmowy skusiłem się na Trinity Triple IPA Masaic Azacca Strata interesujące potrójne IPA. Potrójna IPA ma to do siebie, że zaskakuje mocą i to dosłownie. Tak w smaku solidnym chmieleniem, jak i w procentach, bo są to dość mocne piwa. Piwo w szkle przykryła odrobina piany, sam trunek zaś był pięknie złocisty. W aromacie owocowo melon, arbuz i cytrusy połączone z solidną porcją żywicy. Na języku gładkie, alkohol, jak na niemal 9% świetnie ukryty, goryczka solidna i nieco zalegająca na języku. Na stoisku wypatrzyłem niezłą promocję i zaopatrzyłem się także w kilka butelek Full Contact American Barley Wine leżakowanego beczkach po mocniejszych trunkach.

Browar Piwoteka

Lubię i cenię piwa z kolejnego browaru, który odwiedziłem. Mianowicie z Browaru Piwoteka, były one jednymi z pierwszych, po które sięgałem wchodząc w świat craftu. Na miejscu skusiłem się na Końską Dawkę – wheat hoelrseradish beetroot saison – w składzie dosłownie końska dawka chrzanu i odrobina czerwonych buraczków.  Jeśli nie lubi się jedzenia na ostro, to ten trunek naprawdę postawi na baczność. Można się zdziwić, bo chrzan aż bucha ze szkła, a kubki smakowe wręcz mogą boleć od tej ostrości osoby nieprzyzwyczajone do takich wynalazków. Sam lubię ostre jedzenie i piwa z ostrymi dodatkami w postaci choćby papryczek habanero czy chili. Kilka lat temu miałem okazję spróbować także wersji z chrzanem wasabi i było to także mocno zaskakujące zestawienie. Niewątpliwie piwo dla mocno zawężonego grona, ale jeśli „wejdzie” to zostanie zapamiętane na zawsze i będzie często wspominane.

13 Warszawski Festiwal Piwa

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Brokreacja

W sobotę nie omieszkałem zajrzeć ponownie do Browaru Brokreacja. Postanowiłem spróbować piwa które już kiedyś piłem i jak to mawia Tomasz Kopyra zasługuje (przynajmniej w moim prywatnym rankingu) na miano sztosa. Potion #15 – Tobacco Barley Wine Bourbon BA, bo o nim tutaj wspominam. Już sam barley wine jako styl dobrze wykonany ma niezwykle intensywny zestaw aromatów i smaków. Tutaj dodatkowo zostały one podbite dodatkiem tytoniu oraz leżakowaniem w beczce po bourbonie. Wspomniany przed chwilą nietypowy dodatek całkowicie zmienia oblicze tego piwa. W aromacie suszone owoce daktyle, figi do tego toffi i nuta karmelu uzupełnione porcją tytoniu oraz beczkową wanilia. Smak obłędny, słodki, ale nie zamulający, suszone owoce – rodzynki, daktyle, tytoń i wspomniana beczka po bourbonie. Alkohol mimo ponad 13% genialnie ukryty, na języku ledwo wyczuwalny, natomiast dobrze grzejący w przełyku. Na miejscu pokusiłem się także o SztosBox zawierający dwa piwa The Knifemaker, powstałe w kooperacji z Trollsky Custom Knives oraz piękne szkło degustacyjne Sensorik, a samo piwo leżakowało w beczkach po torfowej whisky Laphroaig.

13 Warszawski Festiwal Piwa

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Tarnobrzeg

By odbić się nieco od ciężkich i mocnych trunków stwierdziłem, że czas na coś lżejszego. Wybór padł na Browar Tarnobrzeg i ich Santarosa – doppel weizen mit rose – piwo z różą pochwycone w ciemno po poleceniu, co ciekawe przez piwowara z Browaru Bury. Podkręcony weizen, bo o nieco większym ekstrakcie niż ten klasyczny został wzbogacony o dodatek płatków róż. To zaskakujące połączenie sprawiło, że w szkle ma się wrażenie aromatu różanej konfitury, którą znamy z pączków. W ustak treściwe, a jednocześnie lekko smakiem, jak to w tego typu piwach, a jednocześnie z różanym tłem. Taka ciekawostka na miejscu przy ‚kranie” – panowie rozpoznali mnie z poprzedniej edycji WFP, choć tylko chwilę byłem w zasięgu ich wzroku.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Browar Nook

Kolejnym przystankiem, do którego zawitałem był Browar Nook. Ich piwa są coraz lepiej dostępne i warto po nie sięgnąć, choćby po Baltic Pina Colada czyli Imperial Baltic Porter Cocount & Pineapple, które solidnie pochwaliłem u piwowarów. Na miejscu jednak wybrałem Corazon Pomidor IPA – paradoks tego piwa to smak pomidora bez jego wyglądu. Kiedyś piłem już piwo z momidorem w składzie, niestety nie pamiętam, z jakiego pochodziło ono browaru. Wracając jednak do samego trunku – piwo, jak wspomniałem zaskakuje, bo w wyglądzie nawet nie przypuszczalibyśmy, że jest w nim dodatek pomidora. W wyglądzie złociste, nieco zmętnione, dopiero aromat i smak zdradzają niebanalny dodatek.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Dobry Browar

Na zakończenie piwnej przygody z 13 Warszawski Festiwal Piwa postanowilem udać się do miejsca, gdzie jeszcze nie byłem. A własciwie browaru, z którego nie miałem jeszcze okazji próbować piwa. Mój wybór padł na Dobry Browar z Gniezna. Na miejscu poprosiłem o piwo w ciemno i to dosłownie. Otrzymałem Porter z Gniezna Porto BA – ciemne, nieprzejrzyste, a do tego bardzo intensywny aromatem i smakiem trunek. To, co uderza do nosa to przede wszystkim nuty czerwonych owoców, uzupełnione odrobiną korzennych przypraw oraz solidną winną nutą Porto. Na języku czuć ciemną czekoladę, nieco paloności, do tego słodkie owoce, delikatnie kwaśne i minimalnie popiołowe. Dopiero z czasem, po lekkim ogrzaniu wyczuwalna charakterystyczna dla porterów goryczka. Okazało się tak dobre, zabrałem ze sobą także jedną butelkę tego piwa.

13 Warszawski Festiwal Piwa

13 Warszawski Festiwal Piwa

Dwukrotnie odwiedzając 13 Warszawski Festiwal Piwa zajrzałem do 20 browarów, w tym do jednego z nich dwukrotnie. Spróbowałem blisko 25 piw od bardzo lekkich, po te naprawdę ciężkie woltażem, od jasnych do ciemnych niczym smoła. Od tych o delikatnych aromatach, po te, co aż świdrują głęboko w nosie. Od tych łagodnych, az po te dosłownie palące kubki smakowe. W czasie festiwalu spotkało mnie wiele miłych, drobnych rzeczy – zwłaszcza ze strony piwowarów. Kilkanaście długich rozmów nie tylko o piwach. A całą sprawę ułatwiały koszulki Piwnego Lublina oraz Lubelskich Targów Piw Rzemieślniczych, które miałem na sobie w piątek i sobotę. Jak to się mawia – dosłownie robiły „robotę”, od razu było wiadomo, że mam nieco więcej pojęcia w temacie piw rzemieślniczych niż statystyczny gość tego festiwalu.

13 Warszawski Festiwal Piwa

Spoglądając już ze znacznej czasowo perspektywy na 13 Warszawski Festiwal Piwa widać było, że była to bardzo mocno wyczekiwana impreza. Tłumy przewijających się gości, bardzo duża grupa browarów i jeszcze większa liczba piw, które ze sobą zabrali. Dzięki temu każdy, kto pojawił się na stadionie Legii – o ile był nowicjuszem, to mógł zagłębić się nieco w świat piw rzemieślniczych. A jeśli miał kłopoty w odnalezieniu się, to szybko otrzymywał pomoc od piwowarów lub zaznajomionych z tematem gości festiwalu. Ci, którzy już tę materię znali, mogli rzucić się niemal na ocean piw, które można było spróbować. Przekrój dostępnych trunków niewątpliwie pozwalał na zaspokojenie nawet najbardziej wymagających

Lista piw

Na koniec małe podsumowanie, co do piw, w które się zaopatrzyłem odwiedzając 13 Warszawski Festiwal Piwa. Moje wybory padały głównie na piwa ciemne i mocne, często także leżakowane w beczkach po mocnych alkoholach. Zdecydowaną większość z nich z powodzeniem mogę odstawić do piwnicy na tak zwany leżak nawet na kilka lat. Tylko kiedy ja je wszystkie spróbuję, skoro już teraz na półkach w piwniczce stoi kilkaset butelek ciemnych i mocnych piw.

Browar Piwo Styl
Alebrowar Hey Alekxei RIS z tonką i wanilią
Boris is Boris RIS
Vlad is Glad RIS marcepanowy
Birband Colab7 Acid Joe RIS z kardamonem, melasą karobową i syropem klonowym
Muerte porter bałtycki z kawą i syropem z agawy
Tiamat RIS z kawą
Bury RIS 25 RIS jamaican rum BA
RIS 25 RIS Laphroaig whisky BA
Dobry Browar Porter z Gniezna porter porto BA
Porter bałtycki z Gniezna porter bałtycki bourbon BA
Harpagan Tkacz przeznaczenia RIS z kawą i kakao
Kazimierz AleDźwiedź piwo ciemne
Latający Jeleń imperialny porter bałtycki
Kingpin Full Contact american barley wine laphroaig BA
Full Contact american barley wine porto BA
Full Contact american barley wine sherry BA
Marcus dark bragot
Maryensztadt Darkness my frend RIS Amarillo, Chinook, Eureka
Darkness my frend RIS Chorros & Milk Chocolate
Wild & Funky Everyday wild  barley wine bourbon BA
Nook Cidonio by Tajemniczy Ogród RIS rum BA
Ebon by Tajemniczy Ogród RIS rum BA
Radiko by Tajemniczy Ogród RIS rum BA
Palatum Black Eternity RIS
Smokehead smoked porter
Piwoteka Killińskiego stout z papryczką habanero i płatkami owsianymi
Końska dawka wheat horseradish beetroot saison z chrzanem i czerwonym burakiem
Tarnobrzeg Awatar american IPA
Trzech Kumpli Bies RIS rum BA
Ivar imperialny porter bałtycki whisky BA
Rodion RIS rum BA (2x), whiskey BA
Warszawski Porter porter

PS To była już moja czwarta wizyta na tym festiwalu, a trzecia zrelacjonowana na blogu. O pierwszej relacji, a o ostatniej przed pandemią możesz przeczytać we wpisie – Warszawski Festiwal Piwa – warto tam być. Ruga relacja miała miejsce nieco ponad rok temu i można o niej przeczytać we wpisie  – 12 Warszawski Festiwal Piwa – wracam do piwnego świata.

Więcej wpisów w kategorii +18
Więcej wpisów w kategorii Piwolucja
Więcej wpisów w kategorii Nieobiektywnie
Więcej wpisów w kategorii My way