Korespondenci.pl – po drugiej stronie lustra

„Dziennikarzu nie daj się zabić” – tych kilka słów w zwarty sposób podsumowuje książkę Korespondenci.pl, autorstwa Doroty Kowalskiej i Wojciecha Rogacina. Książka odkrywa nieznane strony pracy polskich korespondentów wojennych, nie tylko stojących przed kamerą, ale również za nią, fotoreporterów czy dziennikarzy radiowych. Każda z tych osób była obserwatorem największych konfliktów mających miejsce na przełomie XX i XXI wieku.

Co charakteryzuje każdą z tych osób, z którą przeprowadzono wywiad? Gdy Ty będziesz uciekał, bo w tym momencie rozpoczyna się atak, nalot lub nastąpiła eksplozja, każde z nich postara znaleźć się jak najbliżej tego wydarzenia. Choć wraz ze wzrostem własnych doświadczeń każde z nich podkreśla: żaden materiał nie jest tyle wart by się dla niego dać zabić. My – widzowie, czytelnicy cenimy ich rzetelność i poświęcenie. To często dzięki ich materiałom szary człowiek może zobaczyć prawdziwe oblicze wydarzeń. Doskonały materiał nierzadko ma swoją cenę i to bardzo wysoką. Alkoholizm, depresja, rozpady związków i rodzin, a nawet utrata życia. Dla nich jednak to nie jest zwykła praca, to ich całe życie.

Inna kategoria człowieka?

Czy dla przeciętnego zjadacza chleba w obecnych czasach korespondent wojenny to ten sam zawód, którym był jeszcze 15, a tym bardziej 30 lat temu? Wyjazd w rejon konfliktu nigdy nie jest wycieczką turystyczną, a stan zagrożenia jest ciągły. Najmniejszy problem gdy utraci się sprzęt, gorzej zdrowie lub życie. Jedno jest pewne – każdy korespondent wojenny ma wielki bagaż prywatnych doświadczeń. Kowalska i Rogacin w Korespondenci.pl dodali „Wstrząsające historie polskich reporterów wojennych”. Faktycznie gdy się momentami czyta książkę czuć grozę tego, co widzieli korespondenci. A także to, że zostanie to w ich pamięci na zawsze.

Korespondenci.pl

Autorzy „wzięli na warsztat” jedne z najbardziej szanowanych nazwisk w tej branży w Polsce. Niezaprzeczalnym plusem jest to, że własny punkt widzenia przedstawiają tak osoby stojące przed, jak i za kamerą, dziennikarze radiowi, jak i fotografowie. Chcesz poznać ich nazwiska? Sięgnij do książki. Każdy tekst, każda rozmowa jest inna. Czasem to tradycyjny wywiad, czasem „abecadło”, reportaż lub dziennik. Nieformalny charakter rozmów sprawia, że książka Korespondenci.pl jest pełna emocji.

Misjonarze i ich misja

A co należy do najważniejszych zadań korespondenta wojennego? Pokazać jak najwięcej, opisać jak najwięcej. Ale też nie dać się zabić. Każda z przepytanych osób powtarza: materiał jest ważny, ale nie ważniejszy od własnego życia. Nie pozwolić się zabić, to konieczność wyciągania wniosków z własnych doświadczeń, czasem zaufanie przeczuciu i powiedzenie „dalej nie idziemy”. Ale przeżyć to też potrafić zapomnieć, to co się widziało. Wielu z wspomnianych w książce wpadło w alkoholizm, miało przygody z narkotykami, a nawet PTSD.

Wydawnictwo to zasługuje na uwagę z wielu powodów. Nie tylko jako zbiór rozmów z dziennikarzami, to także relacje naocznych świadków, którzy często z narażeniem życia informowali o tym, jak naprawdę wygląda sytuacja na miejscu. Korespondenci.pl ukazują jak trudna była kiedyś sztuka wojennego reportażu, wiązała się z wieloma wyrzeczeniami i problemami. A dziś w dobie smartfonów i ogólnodostępnego internetu korespondentem może zostać każdy. Wrzucenie zdjęć, czy filmów do sieci na portale społecznościowe, czy też portale dedykowane przekazywaniu informacji trwa kilka sekund. Korespondenci.pl pokazuje jednak starą szkołę dziennikarstwa, za którą rozmówcy często tęskną.

Korespondenci.pl - Kowalska, Rogacin - recenzja
Stara dobra szkoła dziennikarstwa
Jakość wydania - okładka, papier5
Wnętrze - układ, zdjęcia, grafika5
Treść - wartośc merytoryczna tekstu6
Wrażenia ogólne5
Jak się czyta?6.5
5.5Punktacja

Podobne Posty