Browar Zakładowy - pierwsze urodziny niezwykłego dziecka - Bielecki.es

Czy to się mogło udać?

Powiem wam szczerze gdy usłyszałem o tej inicjatywie to nie dość, że byłem mocno zaskoczony, to jeszcze na początku miałem wątpliwości czy się ten projekt uda. Gdy wypuścili pierwsze cztery piwa na rynek w marcu 2015 roku, ten przyjął je bardzo pozytywnie.  Kolejne premiery w kwietniu – diametralnie różne od tych, którymi rozpoczęto rozbudzać smaki piwoszy. Piwna majówka – bardzo udana, gdzie panowie zaprosili do siebie. Każdy mógł zobaczyć wnętrze browaru i dowiedzieć się jak powstaje piwo. Pierwsze wyjazdy na piwne festiwale i kranoprzejęcia. Machina zwana Browar Zakładowy ruszyła, nabierała rozpędu i już nie wytracała prędkości.

Browar Zakładowy

Rys. Browar Zakładowy

Browar Zakładowy obchodzi urodziny

Chwilę po Nowym Roku gruchnęło info o specjalnym urodzinowym piwie – Plan Wykonany – herbaciane IPA z kwiatem lipy  i oczywiście samej imprezie, która odbyć miała się U Fotografa. Panowie piwowarzy, cwane bestie potrafią podgrzewać atmosferę i bezpośrednio przed urodzinami zaserwowali nam kolejną premierę – Towar Luksusowy – tripel IPA. Czas uciekał, aż dotarliśmy do tak mocno wyczekiwanej soboty.

browar zakładowy

Impreza

Będąc zaradną osobą wybrałem się do Fotografa w czwartek by zarezerwować sobie stolik. I tutaj dostałem postrzał w tył głowy – niestety już dawno nie przyjmowano rezerwacji na sobotę. Zrodziła się myśl trzeba będzie stać. Jednak nie wszystkie miejsca były zarezerwowane, należało tylko odpowiednio wcześnie przyjść by złapać ten jeden z wolnych stolików. Na miejscu pojawiłem się ok 16, to co zastałem to całkowite pustki.

browar zakładowy

Umówiony byłem ze znajomymi Anetą, Anią i Andrzejem. Dopiero teraz dotarło do mnie, że wszyscy maja imiona na literę”A”. Czekałem na Anetę, z którą znamy się jak łyse konie. Jednak wcześniej pojawili się inni moi znajomi Paweł, który naprawdę tego dnia obchodził urodziny oraz Karolina. Rozpoczęła się przygoda z piwami jakie serwuje Browar Zakładowy. Przyszła Aneta worek z tematami do rozmów jeszcze bardziej się rozwiązał. Paweł z Karoliną zniknęli, do lokalu wkroczył Andrzej. Tutaj ciekawostka poznaliśmy się w blogosferze i nawet piliśmy piwo przy jednym stoliku w czasie pierwszego Festiwalu Piw Rzemieślniczych w Lublinie, ale nie skojarzyliśmy wzajemnie twarzy. Pozostała jeszcze Ania – razem studiowaliśmy na AWF-ie w Białej Podlaskiej.

browar zakładowy

Z czasem atmosfera się zagęściła i to dosłownie. Gości było wielu, co tylko dobrze świadczy o tym ilu fanów zdobył browar w lubelskiej społeczności. Każdy mógł spróbować dwóch wcześniej wspomnianych nowości. Wytrawni gracze mogli także pokusić się także o degustację takich doskonałości jak Pan Kierownik czy Destruktor. Były przemówienia, oczywiście z odrobiną patetyzmu, obietnice tworzenia kolejnych zacnych trunków. Jednak wszyscy czekali na tort. Cały biały, z naniesioną charakterystyczną grafiką i napisem Browar Zakładowy. By było weselej wbito w niego świeczkę „1”. Płomyczek zgaszono, a jubilaci rozpoczęli dzielić słodkości między gości.

browar zakładowy

Wymiana opinii

Zastanawiałem się przed imprezą czy uda mi się choć chwilę porozmawiać z Bartkiem Czarnomskim. Wyszło nawet lepiej niż się spodziewałem. Udało się złapać na chwilę Łukasza Dudkowskiego inicjatora grupy Piwny Lublin oraz Michała Patera jednego z piwowarów z Browaru Zakładowego. Jak zawsze z nimi nie można się nudzić, burzliwa rozmowa o piwie połączona z dużą dawką humoru to z nimi standard.

browar zakładowy

Wracając do rozmowy z Bartkiem to już trzeci raz kiedy mogłem przekazać swoją opinię o piwach z Poniatowej w bezpośrednim kontakcie. Wcześniej było to w czasie „Piwnej Majówki” oraz na drugiej edycji Lubelskich Targów Piw Rzemieślniczych. Miło usłyszeć od pomysłodawcy całego tego zamieszania jak rozwijał się Browar Zakładowy. Jak był przyjmowany na festiwalach i jak odbierane są piwa z Poniatowej w Polsce. Na koniec rozmowy Bartek zdradził mi jedną rzecz – cel numer 1 to dalsze podnoszenie jakości tego, co opuszcza zakład.

browar zakładowy

Fot. Andrzej Kidaj

To był udany czas

Panowie z Poniatowej w ciągu roku wypuścili na rynek 23 własne interpretacje piwa. Na swoim fanpage już wypuścili zajawkę odnośnie kolejnego pomysłu – tym razem na „kwas”. Zwiedzili niemal całą Polskę, będąc na festiwalach, dokonywali przejęcia kranów, promowali to, co najlepsze mają do zaoferowania. Nie pozostaje nic innego jak tylko życzyć powodzenia w tworzeniu nowych receptur, zdobywaniu kolejnych sympatyków i pięciu się w hierarchii polskiego kraftu.

Więcej zdjęć z najdziesz w galerii – Urodziny Browaru Zakładowego.