Jubileuszowo

Panowie z Browaru Zakładowego, który ulokował się w Poniatowej na swoje urodziny przygotowali dwa specjały. Pierwszy z nich to Towar Luksusowy – tripel IPA, który zabutelkowany wyruszył wczoraj w Polskę, a premierę w kranie miał 23 lutego w pubie Artezan. Drugi to Plan Wykonany – herbaciane IPA z kwiatem lipy, ten z kolei będzie miał premierę na jutrzejszych urodzinach browaru, które odbędą się w pubie U Fotografa.

Towar Luksusowy

Browar już jakiś czas temu zapowiedział co będzie prezentem urodzinowym dla swoich swoich smakoszy i zgrabnie podgrzewał atmosferę wokół tego wydarzenia. Pierwszy pojawił się tripel IPA, jak na piwo urodzinowe powinien być naprawdę zaskoczeniem pod każdym względem. Cóż etykieta niby taka jak zawsze, utrzymana w stylu poprzednich, prosta – niektórzy powiedzieliby, że wręcz za prosta. A jednak z intrygującym przekazem – sejf, a w nim droga biżuteria, kamienie szlachetne i… piwo. Czy piwo może być skarbem, który należy przechowywać pod kluczem, w zabezpieczonym szyfrowym zamkiem skarbcu? Otóż może. Po spróbowaniu już wielu piw rzemieślniczych wniosek może być tylko jeden – czasami pojawiają się prawdziwe skarby, które trzeba chronić by potomni także mogli się nimi cieszyć.

towar luksusowy

Gdy otworzysz butelkę od razu uderza w Ciebie cytrusowa fala aromatów. Skórki limonki, pomarańczy, grapefruita i pomelo wykonały doskonałą pracę oddając pełnię tego, co w sobie ukrywały. Szczególnie to ostatnie, które uwielbiam jako owoc pozostawiło po sobie charakterystyczną nutę w aromacie i smaku. Użyte chmiele Mosaic, Equinox, Warrior także wniosły swoją wartość do tego piwa. Poza wspomnianymi cytrusami czuć delikatną nutę banana i zielonych jabłek. Na finał żywiczość – wyraźna, lecz nie świdrująca naszych nozdrzy, tylko wysublimowana dopełniająca całość. Wszystko to tworzy niepowtarzalną i niezwykle przyjemną całość. W szkle piwo także prezentuje się świetnie. W barwie złoto przechodzące w pomarańcz, mętne, ze stosunkowo dużą ilością, ale nietrwałej piany.

towar luksusowy

Gdy podniesiesz i przechylisz do ust Towar Luksusowy zdziwi Cię w pierwszym rzucie bardzo delikatna cytrusowość tego piwa w porównaniu do aromatów, które są bardzo intensywne. Następnie daje o osobie znać smak żywiczny, ten z kolei jest mocniej wyczuwalny niż w aromacie. Całość zamyka solidna, ale w moim odczuciu średnia goryczka – choć deklarowana wartość to 75 ibu. Staje się wyraźna i łatwa do identyfikacji po kilkukrotnym opłukaniu języka piwem. Alkohol, którego zawartość to blisko 9% został doskonale zamaskowany i w aromacie jest niewyczuwalny. Dopiero dłuższe zatrzymanie piwa w ustach powoduje delikatne szczypanie w język.

towar luksusowy

Bałem się o to piwo, bo nie da się ukryć, że Browar Zakładowy nie zaliczył do tej pory poważnej wpadki. I nie chodzi oto, że na nią czekam tylko oto, że nieustannie podbija stawkę. Towar Luksusowy to kolejny produkt, który popycha ich coraz wyżej w hierarchii polskiego kraftu. Doskonale zbilansowane w smaku i aromacie, mimo wysokiego ekstraktu i znacznej zawartości alkoholu nie jest piwem ciężkim. Przeciwnie jest bardzo pijalne, w żadnym stopniu nudne. Po prostu chce się je pić.

towar luksusowy

Impreza

Jak wspomniałem na wstępie jutro impreza – Browar Zakładowy obchodzi swoje urodziny. Będę na miejscu i postaram się wam zdać relację z tego, co się wydarzy. By uświadomić wam jak wiele osiągnęła czwórka przyjaciół popatrzcie na poniższą grafikę. Znajdują się na niej wszystkie piwa, które powstały w Poniatowej. 23 propozycje w ciągu 12 miesięcy – w tym kilka prawdziwych rodzynków. Wiele osób nie jest w stanie nawet wymienić tylu piw, pochodzących z wielkich koncernów.

Browar Zakładowy

Rys. Browar Zakładowy

Metryczka

Pojemność: 0,5 l.
Producent: Browar Zakładowy.
Nazwa: Towar Luksusowy.
Styl: Triple IPA.
Alkohol: 8,7 % obj.
Ekstrakt: 19 % wag.
Skład:  woda, słód jęczmienny, pszeniczny, chmiel – Mosaic, Equinox, Warrior, drożdże FM25.
Filtracja: nie
Pasteryzacja: tak
Refermentacja: nie

towar luksusowy

towar luksusowy

Towar Luksusowy - Browar Zakładowy - degustacja
W swojej kategorii to nie wątpliwie absolutna czołówka. Nie pozostaje nic innego, jak tylko delektować się tym, co skrywa szklane wnętrze.
Aromat9.5
Wygląd9
Smak9.5
Odczucie w ustach9
Ogólne wrażenie9.5
9.5Punktacja

Podobne Posty

  • Marysia

    Kompletnie nie mój temat. Nie lubie piwa i jego zapachu ale wiem że wy mężczyźni go uwielbiacie 🙂 Dlatego super że zdecydowałeś się panom pomóc w decyzji czy sięgnąć po trunek 🙂

    • Spróbuj piwa kraftowego a zmienisz zdanie, potrafi mieć tak niezwykłe smaki i aromaty, że będziesz zachwycona. 😉

  • Ewelina K

    Czytając opis tego piwa, od razu można rozpoznać, że jesteś nie byle jakim koneserem tego trunku. Bardzo dobry post.

    • Koneser – dobre. 😉 Jeszcze muszę dużo pracować nad tym by nim zostać. 😉

  • Takie luksusy mi odpowiadają:)

  • Piwa jeszcze nie pije, ale z pewnością nie jednemu takie luksusy odpowiadają.

    • To gdy będziesz mogła i będziesz miała szansę to spróbuj piwa z Browaru Zakładowego z Poniatowej. 😉

  • Roman Sidło

    I znowu los nie rzucił na Twojego bloga. Strasznie lubię Twoje pisanie o alkoholach. Jesteś żywym przykładem na to, że każdy temat można zrealizować rzetelnie i z pomysłem. Nawet recenzowanie trunków (zwykle ponad czytaniem o niej preferuję jednak konsumpcję). Pozdrawiam!

    • Jeszcze uczę się pisać o piwie, kolejna sprawa to filmiki, gdzie także jeszcze brakuje mi nieco luzu. Ale z każdą recenzją jest coraz lepiej. 😉

  • Ale wysokie oceny! Aż mam ochotę pójść i się napić!

  • Muszę przyznać, że mimo tego, że nie lubię piw, bardzo podobają mi się takie oryginalne naklejki na butelki. Mają ciekawy pomysł! 🙂

    • Etykiety z Browaru Zakładowego są proste, przez to eleganckie. Do tego ciekawa kreska Dawida Ryskiego i mamy kolejny krok do sukcesu wykonany. 😉

  • Jeśli chodzi o piwo, to tylko na wakacjach – z małych lokalnych browarów, także jest szansa, że sięgnę po piwko z Poniatowej. Tym bardziej, że okolice lubelskiego kręcą mnie wakacyjnie 😉

    A jako wzrokowiec – etykiety na duży plus!!! Dobra robota!!!

    • Dzięki, czekam na ich ostatni wynalazek „kwas” z leśnymi owocami. 😉

  • Podziwiam Twoją zdolność do pisania o piwie – nigdy nie sądziłam, że może to być tak fascynujące 🙂

    • Sam dopiero zaczynam przygodę z pisaniem o piwie i jestem pewny, że jeszcze wielokrotnie ten napój mnie zaskoczy, co oczywiście postaram się przedstawić na blogu. 😉