5 nawyków, które rujnują Twoje życie!!! - Bielecki.es

 5 nawyków, które musisz zmienić

Każdego dnia, tygodnia czy miesiąca podejmujesz nieustannie decyzje, które mają wpływ na Twoje działania. Problem w tym, że nic nie działa obojętnie. Jedna decyzja wpłynie pozytywnie, a inna negatywnie na Twój dalszy los. Kopernikiem nie jestem, ale zmiana poniższych 5 nawyków może pozytywnie wpłynąć na Twoje życie.

Tak więc od dziś!!!

Nie narzekaj

Narzekanie jeszcze nigdy nikomu nie pomogło. Często gęsto mówi się, że to nasz sport narodowy – narzekanie. Może i na początku poczujesz ulgę, ale co z tego skoro zaraz poczujesz się źle i będziesz miał jeszcze większego doła. Narzekanie nigdy nie będzie produktywne. Niestety musisz przyjąć rzeczywistość taką jaką ją zastajesz. A jeśli masz na coś wpływ to zmieniaj to w pozytywnym kierunku. Na niewiele rzeczy będziesz miał wpływ. Klasyczny przykład pogoda – nie masz możliwości na nią wpłynąć tak więc po co narzekać. Odpuść, świat się nie zawali.

Przestań się okłamywać

Ile razy oszukałeś innych? A sobie? Może i jesteś dobry w tym i innych potrafisz oszukać, ale sam siebie nigdy. Nie mów, że to Twoje ostatnie piwo. Skoro zaraz otworzysz kolejne. Dlaczego mówisz, że to Twój ostatni papieros? Choć gdy ktoś będzie chciał Cię poczęstować to nie odmówisz. Nie udawaj, że wszystko jest w porządku. Zmień tok myślenia, a przez to poziom swojej wartości, zacznij mówić prawdę zwłaszcza wobec własnego Ja. Mniej myśli będzie zaprzątać twoją głowę, a i sen będzie dużo lżejszy.

Nie udawaj że jesteś wyrocznią

Nie zawsze masz rację, i nie traktuj swoich osądów jak objawienia wyroczni, których nie można obalić. Zawsze w polemice możesz trafić na lepszego od siebie. A jak już trafisz na eksperta w danej dziedzinie, to daruj sobie upieranie się przy swoim. Zrobisz z siebie tylko i wyłącznie barana wobec obserwatorów. Pół biedy gdy dyskusja dotyczy jakiejś rzeczy. Problem zaczyna się w momencie wejścia na poziom personalny. Bo mój syn, córka jest lepszy od Twojego dziecka. Z tego miejsca już niewielki krok do regularnego konfliktu. Szanuj poglądy oponenta zwłaszcza gdy jest merytoryczny w swojej wypowiedzi, bo źle wypadniesz nie tylko w jego oczach ale i osób wam towarzyszących.

Nie przerzucaj odpowiedzialności

Czy jesteś odpowiedzialny? Masz rodzinę, kredyt hipoteczny to nie masz wyjścia musisz być odpowiedzialny. Rodzinę trzeba utrzymać, a kredyt spłacić. Ile razy jednak przerzuciłeś odpowiedzialność na kogoś lub coś innego?

„Rząd nas kiwa, dlatego nie mam pracy”
„Oblali mnie na prawie jazdy, bo muszą zarobić na poprawce”
„Te zbędne kilogramy to wina genów”

Podobnych przykładów można by znaleźć jeszcze wiele. Weź się za siebie postaw sobie kilka celów. Zacznij przeglądać ogłoszenia z pracą, zacznij się ruszać by spalić kilka kilogramów. By mieć w życiu dobrze, a nie źle trzeba o to powalczyć. Nikt za Ciebie nie będzie stawiał czoła Twoim problemom. Im wcześniej to pojmiesz, tym lepiej dla Ciebie.

Porzuć toksyczne otoczenie

„Z kim się zadajesz, takim się stajesz” – to jedno z polskich przysłów. Chcąc osiągnąć sukces musisz otaczać się ludźmi sukcesu. To jakich ludzi spotykasz w swoim otoczeniu niezwykle mocno oddziałuje na poziom Twojej motywacji. Bliscy i rodzina to Twoje dopalacze. Dobrze jeśli otaczasz się osobami działającymi na podobnych falach do Twoich. Spodziewaj się także, tego że jeśli osiągniesz sukces wielu ludzi będzie Ci zazdrościć, a za plecami jeszcze pomawiać. To częste zjawisko – tak wiec zastanów się czy warto mieć kogoś takiego dalej w kręgu swoich znajomych?

Tak więc do roboty!!! Co jeszcze można robić źle, masz jakieś pomysły zapraszam do dyskusji.

Podobne Posty

  • Warto pracować nad eliminacją złych nawyków z naszego życia. Wtedy jest o wiele łatwiej zacząć każdy następny dzień 🙂

    • Sam z nimi walczę usilnie, ale to trudna walka. 😉

      • Niedawno tworzyłem tekst o zdrowym podejściu do życia. I jedna z rad, o której warto pamiętać, to „Nigdy się nie poddawać i ułatwiać sobie realizację wyznaczonych celów (i oczywiście zacząć od mniejszych celów, a nie od razu puszczać się na głęboką wodę)” Dla mnie przydatne jest planowanie, więc nie rozstaje się z kalendarzem i notatnikiem. I pracując nad jakimś nowym nawykiem dbam o to, aby wytrzymać minimum 1 miesiąc, później wchodzi się w rytm i jest już na tyle się do niego przekonanym, że nic, ani nikt nie jest w stanie nas powstrzymać.

        • Terminarz super opcja sam mam taki praktycznie zawsze ze sobą, to znacząco ułatwia planowanie. Co do celów – masz rację – wpierw małe kroczki, potem możemy stawiać coraz większe kroki. 😉

          • Podobnie mam z przygotowaniem do półmaratonu. Najpierw zacząłem od kilku km, później 5, a następnie 10. Niedawno udało mi się około 15 km. Więc niedługo postaram się o półmaraton 🙂

          • Półmaraton może w przyszłym roku , chyba że naprawdę dobrze będę się czuł fizycznie i psychicznie. 😉

          • Super, polecam i sam będę chciał skorzystać 🙂

  • Wiesz Wojtek, w sumie to mądrze gadasz 🙂 A propos motywacji i psychologii polecam Jakuba Bączka – tak, już nieraz Ci o nim wspominałam, ale pewnie jak zawsze zapomniałeś. Tak więc masz szansę nadrobić, a jestem bardziej niż pewna, że Kuba rzuci jakieś nowe światło na pewne kwestie 😉

  • Prawda x5! Najgorsze chyba jest toksyczne towarzystwo, które nas niszczy i umniejsza naszej osobowości, ale i narzekanie, które pogarsza sytuację i nasze nastawienie kilkakrotnie.

    • To zespół naczyń połączonych i każdym trzeba jednakowo mocno walczyć. 😉

  • Toksyczne otoczenie już porzuciłam jeszcze mam problem z przerzucaniem odpowiedzialności, Narzeczony mówi, że ciągle „odwracam kota ogonem i świetnie mi to wychodzi 😉 Niestety to jakiś sposób obrony, nie najlepszy :/

  • Najgorsze jest chyba oszukiwanie samego siebie. W każdej kwestii.

    • Tworzy to złudne wrażenie sukcesu i całkowite poczucie braku porażki.

      • Dokładnie. Do tego przestajemy nad sobą pracować i mamy wrażenie, że nikt nie może nam nic zarzucić.

  • Pierwszy i ostatni punkt są najtrudniejsze w realizacji.