Kolejne odgrzewane kotlety

Nie tak dawno wspomniałem Wam w jednym z poprzednich wpisów – Mi-8 – ćwiczenia zgrywające policji i służb ratowniczych, że mam zamiar pokazać wam nieco lotniczej fotografii zalegającej na moich twardych dyskach. Tym razem mój wybór padł na Piknik Lotniczy – 70 lat Aeroklubu Mieleckiego im. Braci Działowskich, który odbył się 11.09.2016 r.

70 lat Aeroklubu Mieleckiego

Powodów by wybrać się na to lotnicze wydarzenie było kilka. Pierwszym z nich był wolny czas przewidziany na ten dzień, kolejnym brak innych imprez lotniczych w okolicy. Jednak najważniejszym były zapowiedziane w planie gwiazdy mające pokazać się w powietrzu. Bezapelacyjny numer 1 to pokaz kpt. pl. Adriana Rojka na samolocie MiG-29, kolejne to Zespół Akrobacyjny Orlik,  grupa Retro Sky Team,  samolot Extra 330, M-28 Bryza oraz S-70i Blackhawk produkty mieleckiego zakładu, czy też samoloty historyczne.

Dogadałem się z Robertem – moim bratem ciotecznym i jeśli dobrze pamiętam około 5 rano wyruszyliśmy z Bełżyc do Mielca. Droga przebiegła całkiem sprawnie, bo wybraliśmy trasę przez nowy most na Wiśle w Kamieniu. Na miejscu przed bramą zakładową szybkie odebranie akredytacji spotterskich i jazda na samo lotnisko. Nieco poczekaliśmy na osoby decyzyjne, ale było warto. W przeciwieństwie do widzów znajdujących się w dużym sektorze ogrodzonym wysoką siatką spotterzy mieli wyznaczoną specjalną strefę poza nią, gdzie swobodnie mogli fotografować to, nie tylko działo się w powietrzu, ale i na ziemi.

Poniżej w krótkich słowach postaram się wspomnieć o największych gwiazdach, które postanowiły uświetnić 70 lat Aeroklubu Mieleckiego.

MIG-29 w rękach kpt. pil. Adriana Rojka

Niekwestionowanym królem Mieleckiego nieba został kpt. pl. Adrian Rojek, który wielokrotnie swoim pokazem zachwycał widzów nie tylko w Polsce, ale i na pokazach poza granicami naszego kraju. Do historii przeszedł choćby jego start, a następnie pionowe pójście w górę wykonane na Royal International Air Tattoo (RIAT) w 2015 r. Filmy z tego startu, które można zobaczyć na Youtube mają po kilka milionów odtworzeń. Niestety kpt. Adrian Rojek przeszedł do rezerwy w kwietniu tego roku i jego podniebnych popisów już nie zobaczymy.

Kto nie miał okazji zobaczyć tego potwora w powietrzu to koniecznie musi to zrobić. Wrażenia są niesamowite – dźwięk i wibracje wywoływane pracą jego silników sprawiają, że pokaz odbiera się dosłownie całym ciałem. Oczywiście nie wolno zapomnieć jeszcze o tym, co ta maszyna potrafi zrobić w powietrzu, gracja i elegancja ruchu to bajka.

Zespół Akrobacyjny „Orlik”

To jeden z dwóch zespołów akrobacyjnych Polskich Sił Powietrznych. Piloci latają na samolotach PZL-130 Orlik TC-II –  stąd też jego nazwa. Grupa została utworzona w 1998 r. i jej korzenie w prostej linii sięga 42. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Radomiu. Piloci latają w składzie 7 osobowym i maja przygotowane dwa programy „wysoki” i „niski”, które są prezentowane publiczności w zależności od pogody panującej nad płytą lotniska.

Piloci zasiadający w kabinach samolotów, to mistrzowie w swoim fachu, mający niejednokrotnie po kilka tysięcy godzin nalotu. Dzięki temu są w stanie latać w ciasnym szyku, w odległości zaledwie kilku metrów od siebie przez cały pokaz. Dzięki dzięki wytrenowaniu każdego elementu do perfekcji całość oglądana z ziemi wygląda doskonale. Nie ma tu znaczenia czy to lot w pełnym składzie z jednoczesną zmianą figur czy szyku lub też występ solisty, albo dwójki.

Retro Sky Team

Mimo że ta grupa jest już dość dobrze znana na naszym kontynencie to pilotów słowackiej Retro Sky Team miałem dopiero pierwszy raz podglądać na polskim niebie. Wszystkie samoloty tego zespołu posiadają malowanie stylizowane na to, które było stosowane w czasie II Wojny Światowej.  Pokaz Słowaków to symulowane walki powietrzne, w których nie zabraknie smug dymu ciągnących się za „uszkodzonymi” maszynami czy wybuchy na ziemi w wyniku nalotów. W powietrzu dzieje się naprawdę wiele, bo jednoczesną walkę toczy 6 maszyn.

Extra-330 

Extra 330 zawsze gdy pojawia się na niebie to wiadomo, że pokaz będzie należał do tych bardzo widowiskowych. To samolot przeznaczony do pilotażu wyższej i wyczynowej akrobacji. Za sterami zasiadł Radosław Rumszewicz, który pokazał naprawdę dynamiczny pokaz, będący wychowankiem Aeroklubu Mieleckiego. O kunszcie w panowaniu nad samolotem niech świadczy że od 2003 roku jest członkiem Kadry Narodowej i reprezentantem Polski, a w roku 2011 został Wicemistrzem Polski w Akrobacji Samolotowej.

M28 Skytruck & S-70i Black Hawk

W programie pokazów dynamicznych nie mogło zabraknąć oczywiście produktów wytwarzanych przez gospodarza czyli Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu. Pierwszy w powietrzu zaprezentował się M-28 Bryza, czyli dwusilnikowy samolot turbośmigłowy posiadający unikalną cechę – STOL (Short Take-Off and Landing). Piloci zademonstrowali tę zdolność w postaci bardzo krótkiego startu i szybkiego wznoszenia, a na zakończenie pokazu zademonstrowali strome podejście do lotniska i szybkie zatrzymanie na płycie. Samolot mimo transportowo-pasażerskiego rodowodu w powietrzu potrafił naprawdę zaskoczyć swoja zwinnością.

Sikorsky S-70i Black Hawk to śmigłowiec, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To koń roboczy w wielu armiach świata, zwłaszcza w tej amerykańskiej. Piloci pokazali niemal pełnię możliwości tej maszyny, gdyż pokaz można było uznać za całkiem agresywny, choć wiele było w nim spokojnych i dostojnych manewrów.

Klasyki

Tutaj organizatorzy Pikniku Lotniczego – 70 lat Aeroklubu Mieleckiego im. Braci Działowskich postarali się o kilka ciekawych samolotów, które zaprezentowały się w powietrzu. Zobaczyć można było między innymi odrestaurowanego  Jak’a-18 oraz replikę samolotu RWD-5. W locie można było także obserwować szybowce Jantar. Wszyscy, którzy dotrwali do późnego popołudnia mogli także obserwować zrzut wody z samolotu  M18 Dromader. Swoją grację zaprezentował także PZL-101 Gawron, który w większości aeroklubów w Polsce służy jako „wół” roboczy do holowania szybowców. 

Nie tylko w powietrzu

Wszyscy, którzy odwiedzili Piknik Lotniczy – 70 lat Aeroklubu Mieleckiego mogli przyjrzeć się także dużej wystawie statycznej, na której zgromadzono eksponaty związanie z szybownictwem w aeroklubie. Nie jestem szybownikiem, tak więc nie jestem w stanie z pamięci przywołać wszystkich modeli, jednak ich przegląd był bardzo szeroki od tych historycznych po najnowsze konstrukcje. Nie zabrakło także samolotów sportowych oraz turystycznych prywatnych użytkowników.

Cały wyjazd uważam za bardzo udany. Choć paradoksalnie pogoda wcale nie ułatwiała miłośnikom fotografii pracy, Na niebie niemal przez cały dzień zdawało się widać delikatne „mleko”, które psuło trochę zdjęcia.  Jednak z około tysiąca klatek po przeglądzie zostało około 1/4, które będą dla mnie stanowić źródło wspomnień związanych z tym miejscem i czasem.

Podobne Posty

  • Musiało to być bardzo fajnie spędzony dzień!
    Ja wybieram się w niedzielę na swoje pierwsze w życiu Air Show i już nie mogę się doczekać!

    • A gdzie ta impreza może gdzieś blisko mnie? 😉

      • W Duxford, niedaleko Cambridge 🙂

        • Z Polski trochę daleko by się szybko zorganizować. 😉

          Ale jak popatrzyłem na listę gości Flying Legends Air Show 2017 to powiem tylko tyle – wielkie „ZAZDRO” 😉 Ogromna liczba klasyków. Nie wiem jaki masz plan, ale jedź w niedzielę (choć wtedy pewnie będzie oblężenie) w powietrzu będą The Red Arrows – jeden z najlepszych zespołów akrobacyjnych na świecie z tych, które latają na samolotach odrzutowych. Miałem okazję ich dwa razy obserwować w powietrzu – raz w Radomiu na Air Show w 2009 i kolejny w 2014 na szwajcarskich pokazach Air Payerne. Ich pokaz to mistrzostwo precyzji lotniczego pilotażu. 😉

          • Właśnie wybieramy się na cały dzień w niedzielę 🙂
            Bardzo jestem ciekawa The Red Arrows – wszyscy polecają, więc na pewno będzie WOW 🙂

          • Mistrzowie w swoim fachu! Niewątpliwie będą crème de la crème całego dnia pokazów. 😉

  • Świetne zdjęcia. Aż mnie kusi, żeby kupić sobie przejściówkę do innego systemu i pożyczać od Ciebie dłuższe szkła 🙂

    • „Mleko” trochę przeszkadzało i 0 dosłownie zero chmurek na niebie, które mogłyby stanowić punkt odniesienia dla tego, co prezentowało się w powietrzu. Plus był taki, że spotterzy byli za siatką ograniczającą strefę dla „zwykłych” widzów. Dzięki temu można było spokojnie pstrykać zdjęcia nie martwiąc się, że coś będzie przeszkadzało w kadrowaniu. Z całego zestawu latających ptaszków i tak wszyscy chcieli zobaczyć MiGa-29, który dał najlepszy, ale też z przyczyn technicznych skrócony pokaz. 😉

  • Takie pokazy są mega! <3 W Krakowie niedawno był Piknik Lotniczy. Co oni tam robili to nie mogę 😀

    • Niestety nie mogłem się na nim pojawić. Może na kolejnej edycji mi się uda, bo spoglądając w program zawsze pojawiają się w nim perełki, których próżno szukać na innych pokazach. 😉

  • Świat Toli

    Podziwiam ludzi z pasją.

  • Martyna Cieślińska

    Nie wiem,a le zawsze jakoś bałam się samolotów ten huk… Jednak myślę, że impreza fajna i ciekawa dla fanów samolotów :] Jakoś chyba niedawno był Piknik Lotniczy w Krakowie, poczytaj może Cie zainteresuje :]
    Pozdrawiam

    • Niestety nie mogłem się pojawić w Krakowie. :/ Co do wrażeń, gdy widzę wojskowe maszyny w powietrzu to cieszę się jak małe dziecko w fabryce czekolady. 😉

  • Rewelacyjny wpis 🙂 Nie znałam tych wszystkich samolotów, a tu tak świetnie pokazane na zdjęciach 🙂

    • To tylko część tego, co można było zobaczyć w powietrzu. Niestety pogoda choć dobra dla obserwatorów to była średnio sprzyjająca do fotografii, przez co naprawdę dobrze musiałem przetrzebić zdjęcia z pokazu. 😉

  • Agata Maj Cher

    Przesyłam wyrazy sympatii dla autora:)

  • Madzia Sanchez

    Świetny wpis i zdjęcia, ostatnio wybierałam się na piknik lotniczy w Krakowie, ale niestety praca i nie dałam rady. Fajnie zobaczyć na żywo te samoloty, a tak poza tematem to jakim obiektywem robisz zdjęcia? 🙂

    • Obecnie pstrykam Nikonem D90 i D7000 (ostatnio najczęściej) oraz obiektywami Nikkor 18-105, który jest bardzo uniwersalny – szerokie plany i bliskie tele w jednym oraz Tamronem 70-300, który jest z kolei chyba najlepszym szkłem w relacji koszt-jakość jeśli chodzi o tę konkretną skalę ogniskowych.

      Niedługo będą wpisy konkretnie przygotowane pod Air Show w Radomiu. 😉

  • Już same zdjęcia sprawiają, że chce się tam być. Ja zawsze jeżdżę na te w Gliwicach, bo najbliżej 🙂

    • Tam jeszcze nie udało mi się być, czas pokaże czy uda się za rok. 😉

  • Anna Rosińska

    Uważam, że takie imprezy to świetna sprawa, o ile mnie na nich nie ma. Panicznie boję się samolotów 😉

    Świetne zdjęcia 🙂 Brawo!

    • Czas to zmienić i udać się na choćby najmniejszy pokaz lotniczy przy jakimś aeroklubie, przełamując swoje strachy, 😉

  • Ja Zwykła Matkaa

    Piękne zdjęcia,,, przyznam się szczerze że nigdy nie byłam na tego typu imprezie. Czas to zmienić. Zachęcająco pan pisze o takich imprezach.
    Mielec, Mielec Panie Wojtku urodziłam się w Mielcu, mój tata grał w piłkę nożną w Stali Mielec, a mama w siatkówkę.

    • O widzisz Ty masz rodziców ze sportową przeszłością, a ja ukończyłem AWF. 😉 Lotnictwo to tak przy okazji bo niedaleko od domu mam lotnisko Aeroklubu Lubelskiego. 😉

  • Patka_ xdd

    Zdjęcia świetne ! Na podobnym wydarzeniu nigdy nie byłam i nie wiem, czy chciałabym się wybrać. Niestety od dziecka trochę boję się samolotów. Ba, czasami one mnie naprawdę przerażają. Ale to na pewno musi być niesamowite przeżycie, zobaczyć coś takiego. 😉

    Pozdrawiam. 😉
    Mój blog – klik!

    • Polecam wybrać się na coś dużego i poznać ten klimat od razu z „pompą” – może tegoroczny Air Show w Radomiu? 😉

  • Dobre 9-10 lat temu byłam na takim pokazie w Góraszce. Myślę, że nie doceniłam tego, bo inaczej zapamiętałabym coś więcej niż Michała Wiśniewskiego bawiącego się latającym helikopterem oraz sprzedawaną tam watą cukrową. Masakra, aż wstyd się przyznać.
    Jednak takie akrobacje robią wrażenie. Zwłaszcza, jak robią je synchronicznie.

    • Nie miałem okazji nigdy być w Góraszce, ale z tego co pamiętam to były także świetnie przygotowywane pokazy. Niestety, albo może i stety stowarzyszenie, które organizowało to wydarzenie skupiło się już wyłącznie na renowacji samolotów. 😉

  • Nina Kurzyna

    Bardzo interesujące było to jak rzebiegła Twoja droga do Mielca xD teraz już JAKi zamieniane są na inne woly SOCATy 😀

    • Jeszcze ciekawsze były moje wyjazdy na poprzednią edycję Air Show do Radomia. 😀

  • Byłam kiedys na pokazach lotniczych w Radomiu. Świetna impreza, niesamowite wrażenia. Można się uzależnić od tych emocji.

    • A na której edycji byłaś? Ja jeżdżę od 2009 roku na każde pokazy, będę i teraz ale impreza szykuje się o wiele mniej spektakularnie niż poprzednie. :/

      • Byłam w sierpniu 2015 i z przyjemnością jeszcze pojadę. Ale słyszałam od zaprzyjaźnionego pilota z Orlików że impreza w tym roku nie będzie tak spektakularna.

        • Na poprzednim Air Show w Radomiu zrobiłem około 13 tys zdjęć w 4 dni, tak więc się nie ograniczałem jeśli chodzi o pstrykanie. 😛 Widziałem tegoroczny plan i także jestem bardzo zawiedziony. Niestety działania ministra i samego MON na przestrzeni ostatniego roku sprawiły, że będzie „bieda”. Najpierw mówiono, że będzie następnie, że nie będzie, potem z kolei, że jeden dzień, teraz jest, że dwa. Niestety po „dobra zmiana” zwłaszcza ta w wojsku chyba nie rozumie, że większość wojskowych zespołów akrobacyjnych i solistów ma grafik występów zaplanowany często na kilka lat do przodu. MON nie wysłał zaproszenia z odpowiednim wyprzedzeniem, to zespoły wybrały rezerwowe opcje by pokazać się gdzieś na świecie. Niestety w kilka miesięcy przed imprezą praktycznie nie da się już nic załatwić. Podsumowując będzie ubogo na niebie i ziemi w tym roku.

  • Izabela Kowalczyk

    Piękne zdjęcia, jak byłam w podstawówce czytałam o lotnikach z dywizjonu 303 i strasznie się w nich kochałam i ich podziwiałam, piękny sport

  • Mimo, że sama się tym jakoś nie jaram, Twoje zdjęcia są rewelacyjne! Bardzo zachęcają do tego typu „aktywności” 😉

    • We wpisie jest tylko kilka zdjęć. Więcej znajdziesz w galerii na fanpage, dziś także znacznie jeszcze ją powiększę. 😉

  • Kasia Torz

    Witam, zaglądam z „kreatywnego blogowania”. Wpis dedykowany do pasjonatów lotnictwa. Mimo, że jestem z „innej bajki” to zachwalam Twoje zdjęcia. Są one mega profesjonalne. Budują cały wpis.
    Pozdrawiam

    • Witam serdecznie na moim blogu. 😉 Wpis ogólnie dedykowany do osób lubiących fotografię, nie tylko tą lotniczą. Co prawda w tym wpisie nie poruszałem kwestii technicznych zdjęć, bo chciałem się skupić na odgrzaniu starych „kotletów”. Zanim będzie za nieco ponad 1,5 miesiąca Air Show w Radomiu to chciałbym zamieścić cykl artykułów o fotografii lotniczej, gdzie podpowiem gdzie fotografować w Radomiu, na jakich ustawieniach i jakie maszyny by osiągnąć ciekawe rezultaty. 😉

  • Zawsze chciałam być pilotem. Co prawda wojskowym, ale hej! Pilot to pilot, c’nie? 😀 Chociaż jak teraz patrzę na te akrobacje, to coś czuję, że w brzuchu by mi się przewracało 😉

  • Wielopokoleniowo 3

    Temat bardziej interesujący dla mojego męża 😉

  • Piękne zdjęcia! Z przyjemnością zobaczyłabym takie widowisko na żywo.

    • Gorąco zachęcam do oglądania na żywo, jest coraz więcej imprez lotniczych w Polsce, tak więc nie jest to już takie trudne. 🙂

  • Maluch w domu

    Pokazy samolotów są niesamowite i wywołują dreszczyk emocji.

  • Bardzo fajne zdjęcia! Ja nigdy nie byłam na takim pokazie, ale po Twoich zdjęciach bardzo mi się to spodobało i może się kiedyś wybiorę, jeśli będzie okazja.

    • Coraz łatwiej na podziwianie takich wyczynów, bo jest coraz więcej pokazów lotniczych. 😉

  • Danuta Brzezińska

    A ja tam lubię oglądać te twoje odgrzewane kotlety:-)

    • Mam ich jeszcze dużo, bardzo dużo. 😉

      • Danuta Brzezińska

        To dobrze, zaglądam regularnie i lubię samoloty:-)

        • Tylko nie wiem, czy nie zanudzę nimi czytelników 😉

          • Danuta Brzezińska

            Zdjęcia są piękne i pobudzają wyobraźnię, więc o nudzie nie ma mowy, chociaż ja jestem z innego pokolenia:-) i mogę bycć niewiarygodna.

          • Oj napewno nie! 🙂

          • Po dobrej selekcji to byłoby i tak kilka tysięcy zdjęć. 😉

  • Blondynki Kreatywnie

    Piękne zdjecia ale ile zanieczyszczen przez taki pokaz jakos mie takie imprezy nie kręcą dla uciechy publiki popisy

  • Dla dzieciaków to zawsze frajda, nawet jeśli to odgrzewane kotlety 🙂

  • Ale piękne zdjęcia. 🙂

  • Powietrzny świat, jak wielu z nas o nim marzy. 🙂
    Bookendorfina

  • Czekamy na kolejne odgrzewane kotlety! Swoją drogą, muszę tu przysłać moją koleżankę, która jest miłośniczką samolotów każdego tyypu!

    • Kotletów jest jeszcze bardzo dużo tylko czasu brak na odgrzanie wszystkich. 😉

  • Piekne zdjecia. Uwielbiam takie kadry w ruchu =D

  • Ugotowanepozamiatane.pl

    Klasyki wyglądają najlepiej. Jak-18 górą!

  • Żyć nie umierać

    Ale piękne zdjęcia i jakie cudne maszyny! Lubię z mężem jeździć na takie pokazy czy pikniki nie zawsze nam się to udaje. Ale huk tych niektórych maszyn jest naprawdę ogłuszający! W ubiegłym roku w Malborku na terenie tamtejszej JW byliśmy rodzinnie na ich pokazach – mamuniu, jaki tam był hałas!!! Ale pokazy cudne!

    • Malbork miejsce stacjonowania jednych z najpiękniejszych moim zdaniem maszyn wojskowych – MiG-29. Ja czekam obecnie na Air Show w Radomiu i wspomniane MiG-i oraz Su-27.;)

      • Żyć nie umierać

        Udanych zdjęć na tych wydarzeniach życzę 🙂

        • Niedługo będę przypominał zdjęcia z poprzedniej edycji pokazów w Radomiu, z podpowiedziami gdzie i jakim sprzętem pstrykać, by zrobić udane zdjęcia. 😉

  • Syn byłby zachwycony. Na pobliskim lotnisku to zwykle jeden-dwa samoloty na takich imprezach, za to mamy blisko do drawskiego Międzynarodowego Zlotu Historycznych Pojazdów Wojskowych!

  • Patrycja Czubak

    Urodziłam się i wychowałam w Mielcu. Tam też nadal bywam u rodziców. Cieszę się, że Ci się podobało 🙂

    • Zobaczyć samego Mielca bliżej nie miałem okazji, ale pokazy na jubileusz aeroklubu przygotowane bardzo sprawnie zwłaszcza dla spotterów. 😉

  • Mama Tosiaczka

    O jejku! Mój mąż byłby zachwycony gdyby mógł uczestniczyć w takich pokazach 😉😊

  • wow to musiało być niezwykłe widowisko

  • Sonia Dynarska

    Przyznam Ci się, że ja się za każdym razem boję wybrać na taką imprezę, bo zawsze jak oglądam późniejsze foto lub videorelacje to któraś z maszyn spada i się rozbija 😀

    • Samoloty latają w określonych strefach i z bardzo wyraźnie ograniczonymi pułapami minimalnymi, tak więc ryzyko jest sprowadzane do minimum.

  • Dominika

    Niesamowity pokaz. Chociaż zupełnie nie są to moje klimaty, przeczytałam wpis z ciekawością 🙂

    • Musisz to zobaczyć na żywo, a zmienisz zdanie. 😉

      • Dominika

        Bardzo chętnie 🙂 Jeśli tylko nadarzy się okazja!

        • Kalendarze takich imprez są coraz pełniejsze, tak więc jest łatwiej uczestniczyć w takich pokazach. 😉

  • Jak zobaczyłem te samoloty to od razu przypomniały mi się takie papierowe sprzed 15 lat co sie składało i zbierało różne modele <3 dzięki za przypomnienie o ryn poprzez Twój wpis <3 a i zdjęcia świetne 😀

    • Ja tych papierowych nie sklejałem, za to modele plastikowe już tak. Pamiętam także jak składałem samoloty z kartki papieru, czasami robiłem takie modele, w których doklejałem pewne elementy zmieniając ich aerodynamikę będąc jeszcze w podstawówce. 😀

  • Małgorzata Hert

    Świetne zdjęcia. Miałam okazje być na takim pokazie w Portrush ( Irlandii Północnej) w tym roku też jedziemy 🙂

  • Gosia

    Po raz kolejny widze u Ciebie wspaniałe zdjęcia dużych maszyn.

  • Chętnie wybrałabym się na taki pokaz 🙂

    • Jest ich coraz więcej, tak więc jest znacznie łatwiej podziwiać podniebne ewolucje niż jeszcze kilka lat temu. 😉

  • Przyznam, że jakoś mnie nie kręcą tego typu rozrywki, ale mam koleżankę fanatyczkę podniebnych akrobacji… chyba następnym razem dam jej się namówić na wspólne wyjście na taki pokaz! Foty naprawdę pierwsza klasa… robią wrażenie 😉

    • Polecam, bo kto tego nie widział na własne oczy to nie wie, co traci. 😉

  • Bardzo fajne zdjęcia. Aż się chce powiedzieć – dynamiczne, ale to się rozumie samo przez się. 🙂
    A swoja drogą przypomniałeś mi, jak kilka lat temu jeździłam na piknik lotniczy w Góraszce. Klimat na obu imprezach chyba podobny, co? 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

    • W Góraszce nigdy nie byłem szkoda, że nie ma już tego lotniczego pikniku. :/

  • Mam kilku znajomych tak jak Ty absolutnie zafascynowanych lotnictwem. Nie opuszczą żadnego pokazu 😀

  • Trochę to niestosowne napisać, że urocze są te, które są stylizowane na te z czasów II Wojny Światowej, no ale nic nie poradzę 😉

    • Klasyki wzbudzają całkiem inne emocje niż współczesne samoloty. 😉

  • Strasznie dawno nie byłem na żadnych pokazach. Muszę to nadrobić

  • Gosia Porębska

    Super zdjęcia, zawsze chciałam zobaczyć taki pokaz na żywo ale jeszcze nie miałam okazji.

    • Możesz to nadrobić pod koniec sierpnia w Radomiu podczas Air Show. 😉

  • Chciałabym kiedyś polecieć samolotem, szczególnie takim szybkim. Mam ogromny lęk wysokości, ale bardzo bym chciała.

    • Miałem okazje raz lecieć do Szwajcarii liniami Swiss Air i zapewniam Cię nie było to takie straszne jak opisuje wiele osób. Co ciekawe leciałem wtedy na największe pokazy lotnicze w tym kraju – Air Payerne, z okazji 100-lecia utworzenia tamtejszych sił powietrznych. 😉

  • Oglądam te fotografie i dochodzę do wniosku, ze trudna to sztuka fotografować samoloty

  • Piękne zdjęcia i niesamowite maszyny 🙂

  • Julia Szewc

    Marzy mi się taki lot, ale nie wiem co przed tym musiałabym ze sobą zrobić, żeby 3 razy nie zemdleć 🙂

  • Musiało być pięknie, tyle samolotów wow 🙂

  • Znowu prezentujesz super zdjęcia, aż chciałoby się zobaczyć to na żywo 🙂

    • Nie zastanawiaj się tylko poszukaj w swojej okolicy imprezy lotniczej. Druga opcja to Radom Air Show pod koniec sierpnia. 😉

  • Uwielbiam takie imprezy, u nas będzie w sierpniu 🙂