Tak to już za tydzień

Pozostał już tylko tydzień do kolejnej edycji konferencji Blogotok, która odbywa się w Kielcach. Będzie to już mój drugi wyjazd na to blogerskie spotkanie. Jako, że w 2016 roku byłem tam obecny jeszcze jako Nieobiektywny.pl to relacji z tego wydarzenia nie można było przeczytać na moim obecnym blogu. Dziś naprawiam tą małą niedogodność, chcąc wam pokazać, co działo się rok temu. Zaraz po powrocie z przyszłotygodniowej konferencji zdam wam także relację już z 6 edycji tego spotkania.

Plan do realizacji

Jeszcze kilka dni temu informowałem was o tym, że wybieram się na Blogotok #5 – kolejną edycję konferencji dla blogerów, która odbyła się w miniony weekend w Kielcach. Do wyjazdu nakłoniła mnie Aśka – Homoturisticus.pl – rzuciła hasło „jedziemy” i tak się stało, że odwiedziłem miasto „scyzoryków”. Choć nie do końca wszystko było pewne, bo dni bezpośrednio przed wyjazdem obfitowały w skomplikowane zdarzenia.

Sobotni poranek, słońce zaglądało przez okno w hotelu. Wrzuciłem na żołądek proste śniadanie i spacerkiem ruszyłem na miejsce – oczywiście w dobrym towarzystwie. Konferencja odbyła się w Kieleckim Parku Technologicznym. Na miejscu byłem o 10 i już przy rejestracji przywitały mnie uśmiechy organizatorek. Odebrałem startówkę, identyfikator na szyję i już można rozpocząć pierwsze rozmowy z osobami, które budują własne miejsce w sieci. Od tego momentu zaczyna się dziać i to bardzo wiele. Oblężenie przezywa ścianka, każdy coś sheruje w soszalach, hashtag #blogotok gęsto zaczyna się pojawiać na fejsie, insta oraz twitterze. Atmosfera więcej niż pozytywna, wiele rozmów, wiele kontaktów, jeszcze więcej informacji, z których trzeba wyciągnąć wnioski.

Pozyskać wiedzę

To była moja pierwsza blogowa konferencja. W znacznej mierze udział w niej sprowokowała Aśka i jestem jej za to wdzięczny. W sumie wiele wody w Wiśle upłynęło zanim się na taką zdecydowałem – blisko 2 lata blogowania. Zbieg wielu okoliczności sprawił, że był to właśnie Blogotok #5. Lista prelegentów – może i krótka, za to „soczysta” – osoby które swoją pasję potrafiły przełożyć na realny pieniądz. Natalia – Jest Rudo, KamilBlog Ojciec, Andrzej Tucholski, Alina – Design Your Life, Karol i Ola Busem Przez Świat oraz Maciek – Troyann.pl. Zapowiadało się naprawdę nieźle i w pełni tak było.

Blogotok #5

Fot. Joanna Lenart www.homoturisticus.pl

Rzeczywistość

Brać blogerska to megapozytywnie zakręceni ludzie. Mają własne miejsce w sieci, mniejsze lub większe, na wiele sposobów rozwijają siatkę swoich czytelników, potrafią pisać na tematy, na które w życiu bym nie wpadł. Dali mi wiele inspiracji i pomysłów na teksty. Z każdym można było bezproblemowo porozmawiać, wymienić uwagi, podyskutować o problemach technicznych w blogowaniu i o sposobach ich rozwiązywania. Nikt się od nikogo nie dystansował, nie mówił, że jesteś beee i w ogóle do niczego. Częściej można było usłyszeć – coś o Tobie słyszałem, widziałem Twój tekst, to mi się podobało, to trochę mniej, tu poruszyłeś ważny temat. Każdy powiedział coś konstruktywnego. To, co dodatkowo było atutem spotkania to nie tylko wiedza jak prowadzić blog, ale także jak w realny sposób czerpać z niego korzyści finansowe. Jakie metody reklamy są najskuteczniejsze i jak wielką mają siłę przebicia wśród internetowych społeczności. Kolejny plus? Warsztaty dotyczące współpracy agencji reklamowych z blogerami. Gdzie można było przeprowadzić konstruktywne kłótnie nad danym przypadkiem reklamowym.

Największe zaskoczenie – Jason Hunt

Po przeczytaniu pierwszych książek Tomka Tomczyka i wielu jego blogowych wpisów odnieść można było wrażenie, że to bardzo zarozumiały człowiek. Tak więc dużym zaskoczeniem była możliwość porozmawiania z nim tak normalnie, wprost jak z kumplem. Co się okazało to normalny facet, nie gryzie, nikogo nie przegania. Za to chętnie dzieli się praktycznymi wskazówkami, podpowiada kolejne kroki w blogowym rozwoju. Ponad godzinna rozmowa niemal w „cztery oczy”, bo także z Aśką – to ogrom informacji do przetrawienia. To wytyczne na przyszłość, także te bardzo radykalne, których celem jest jednak jak najlepsze kreowanie własnego wizerunku w sieci.

Kolejni pozytywni Andrzej Tucholski i Maciek Trojanowicz, którzy pokazali jak wielka jest potęga soszali. Kwintesencja ich wypowiedzi – niestety trzeba działać wszędzie. Facebook, Instagram, Snapchat i Twitter to tylko początek. Jest jeszcze wiele innych metod dotarcia do potencjalnych odbiorców własnej treści.

Blogotok #5

Afterparty plus niespodzianka

Blogotok #5 zakończyło wspólne spotkanie przy piwie i nie tylko. W atmosferze pełnego już luzu toczono rozmowy, które zakończyły się grubo po północy. Kolejne poznane osoby, wymiany wizytówek, wiele śmiechu, opinie na każdy temat, nowe pomysły.

Kto w niedzielny poranek dał radę mógł skorzystać z blogerskiego spaceru po Kielcach, przygotowanego przez Kubę. Pogoda mocno wietrzna nie pozwalała przysypiać. Przewodnik pokazał najciekawsze miejsca miasta, często takie, o których istnieniu zapomnieli sami mieszkańcy Kielc. Kilka kolejnych godzin w grupie najwytrwalszych blogerów, nawiązane trwałe relacje to coś co niewątpliwie zaowocuje w przyszłości.

Blogotok #5

Czy był to czas stracony? Absolutnie nie!!! Wręcz przeciwnie, dla samych ludzi bez wahania pojechał bym jeszcze raz na Blogotok #5. Organizatorzy – wspaniała, zgrana ekipa – Kuba, Maciek, Dorota – z nimi mogłem dłużej porozmawiać, plus Magda. Blogerzy? Wspomniany wcześniej Tomek, Andrzej, Maciek – ogrom wartościowych informacji, które bez wahania przekazali takiej osobie jak ja. Do tego fantastyczni Ania i Krzysiek – Tygrysiaki.pl, Mieszko i jego Kocie-porady.pl, Sylwia i Arek – Decidec.pl, Klaudyna i Filip – Skomplikowane.pl i jeszcze wiele innych niesamowitych osób – nie sposób wszystkich spamiętać. Wspaniała zabawa, nagrody zgarnięte w dwóch konkursach – książki Karola Lewandowskiego – Busem przez świat, oraz Stevena Johnsona – Wielkie małe odkrycia. Wszystko to zostanie już ze mną na zawsze, a wspomnienia z tego wydarzenia często będą mi towarzyszyć.

Jeśli masz możliwość udziału w dowolnej imprezie blogowej to zrób to. Każde takie spotkanie poszerzy Twoje horyzonty, pozwoli odkryć w sobie nowe pokłady energii, które przelejesz na swoją blogowa twórczość. Kielce i Blogotok spodziewajcie się mnie na kolejnej edycji.

Blogotok #5

Podobne Posty

  • Widze ze bylo bardzo ciekawie, powodzenia na nastepnym #blogotok6 🙂

  • Ewa Wlaźlik

    Sporo się działo 🙂 Fajne wspomnienia

    • Działo się, a mam nadzieję, że będzie się dziać jeszcze więcej. 😉

  • Sylwia Antkowicz

    Takie spotkania są bardzo fajną możliwością poznania innych blogerów

    • Jeśli tylko mogę to korzystam z tej furtki tak często, jak tylko mogę. 😉

  • Żałuję, że nie mam już czasu na takie spotkania, faktycznie muszą być bardzo inspirujące, motywujące i najzwyczajniej w świecie sympatyczne. 🙂
    Bookendorfina

    • Może czas odłożyć jedną książkę z kolejki by pojechać na taką konferencję. Zebrać nowe doświadczenia, poznać podobnych do siebie? 😉

  • Anna Mierzyńska

    Nie byłam jeszcze na żadnym spotkaniu blogerów z mojego miasta, ale coraz częściej myślę, że to by mogła być naprawdę fajna inicjatywa. Dzięki za inspirację! 🙂

    • Polecam wybrać się na jakąś większa imprezę blogową, to naprawdę świetne miejsce do nawiązania kontaktów i rozwoju. 😉

  • Nie byłam nigdy na takim spotkaniu i żałuję,bo to świetna sprawa 🙂

  • Czytałam jedną z książek z serii Busem przez świat, przyznam, że to była bardzo interesująca podróż czytelnicza, pozytywne zakręcenie na pasję zwiedzania świata busem. 🙂
    Bookendorfina

    • Mimo, że mam ją od roku to jeszcze do niej nie zajrzałem. 😛 Tak wiem, zaraz będzie OPR!!! 😛

  • Wielopokoleniowo 3

    Wygląda, że było to na prawdę fajne spotkanie! A co do blogowych spotkań – ja dopiero za miesiąc mam swoje pierwsze 🙂

    • Blogowe spotkania to zawsze dobra okazja do nawiązania kontaktów i wymiany doświadczeń. 😉
      Co do pierwszego spotkania blogowego – czyżby chodziło o BCP? 😉

  • Zazdroszczę Wam tych wszystkich blogowych koneferecji. Mnie trochę daleko a chętnie posłuchałabym mądrych blogowych głów. 😉
    Korzystaj, ile się da !

    • Także mam kawałek drogi, ale staram się obecnie pojechać na 2-3 blogerskie spotkania w ciągu roku. 😉

  • Chętnie bym się wybrała na jakieś spotkaniem blogerskie. Czekam aż będziesz takie w moim mieście.

    • Sam ze świeczką muszę szukać spotkań czysto blogerskich w Lublinie, dlatego celuję w spotkania w innych miejscach. 😉

  • Tez z dużym sceptycyzmem podchodzę do tego typu imprez 😉 może bez powodu. Fajnie ,że nie uznałeś wyjazdu za stracony czas..Mnie najbardziej odstręcza przekonanie, że nie będę traktowana poważnie ,albo „namawiana” do większej aktywności na blogu i w innych miejscach.. A już naprawdę więcej z siebie dać nie mogę (pracując , wychowując dzieciary i czytając na potęgę ;)). Nie chce po prostu usłyszeć od takiego Jasona , ze to co robię ( i w jaki sposób robię ) nie ma większego sensu. :). Fajnie tu u Ciebie . Zostaję i pozdrawiam

    • Co do Jasona – był (kolejny raz). 😉 Właśnie jestem po części oficjalnej kolejnej edycji i zmykam na after party. Krótko – cieszę się, że tu jestem kolejny raz. 😉

  • Iwona Siekierska

    Z tego, co piszesz- to była fajna impreza🙂 Może kiedyś się wybiorę i poznam nasze blogowe sławy ❤️

    • Nie pisz „może się wybiorę”, tylko już planuj wyjazd do Kielc. 😉

  • Byłam tylko na jednym tego typu spotkaniu. Jakoś mnie to nie kręci, ale nie krytykuję. Dużo przydatnych informacji można otrzymać, zawrzeć sporo ciekawych znajomości 😉

    • Blogotok ma tę przewagę, że jest to kameralna impreza. I jest to największy atut tego spotkania. 😉