Dwa powody

Wniosek urlopowy z Browaru Zakładowego wybrałem na dzisiejszą degustację nieprzypadkowo. Pierwszy z nich to koszulki z browaru, które dotarły do mnie dzisiejszego poranka. Czarne, charakterystycznym białym nadrukiem, prezentujące logo browaru. Same koszulki bardzo dobrze wykonane i z dobrej jakości materiałów. Kolejny powód do „urlop” jaki robię sobie od pracy i bloga – niestety wracam w „kamasze”. Ale o tym powstanie osobny wpis, mam nadzieję, że obszerny o ile będę mógł na miejscu zbierać materiały.

Wniosek urlopowy

Piwo, które trzymamy w rękach ma według browaru przenieść nas w odległe regiony, czy to mu się udaje? Etykieta prosta jak to ma w swoim portfolio zakład z Poniatowej, ale z dużą dawką humoru. Oto mamy uśmiechniętego gościa, który rysuje sobie, swoim ciałem „orzełki” na śniegu. Białego puchu już dawno niema, ale czy piwo da nam tyle przyjemności co zabawa z dzieciństwa?

wniosek urlopowy

Już chwilę po otworzeniu butelki przestrzeń wokół nas wypełnia przyjemna woń tropikalnych aromatów. Mango i ananas grają tutaj główną rolę, nieco dalej w tle czuć aromaty cytrusów takich jak limonka i grapefruit nieco mniej czuć pomarańczy. Całość przyjemnie skomponowana, sprawiająca, że zbiera się na wspomnienia z minionego lata lub już w głowie planuje się to, które nadchodzi.

wniosek urlopowy

W szkle Wniosek urlopowy także prezentuje się świetnie. Piwo jest delikatnie mętne, o barwie słomkowej, przechodzącej w pomarańcz. Piana średnia do dużej w zależności od sposobu nalewania, z pęcherzykami średnimi i drobnymi. Dość długo się utrzymująca, finalnie tworząca ładny pierścień wokół szkła. Aromaty zatrzymane w szkle, są nieco intensywniejsze i przyjemniejsze w odbiorze niż bezpośrednio odbierane z butelki.

wniosek urlopowy

Pierwsze co odkrywamy po wzięciu piwa do ust to bardzo wyraźna goryczka, która towarzyszy nam od pierwszego do ostatniego łyku. Choć nie ma tej informacji na etykiecie to wartość IBU oscyluje w granicy 52. To sprawia, że nie będzie to napój idealny dla wszystkich. Jeśli chodzi o smaki to mamy powtórkę z aromatów. Mango, ananas, owoce limonki i grapefruita dodane do piwa podbijają jego smak, swoje dorzucają także chmiele Citra i Mosaic. Dodatek płatków ryżowych sprawia, że piwo to jest mocno wytrawne, niemal niewyczuwalne są w nim nuty słodowe.

Będzie urlop czy nie?

Mimo swojej wysokiej wytrawności, nie można powiedzieć by piwo było „płaskie”. Nic takiego nie ma tutaj miejsca – tropikalne ryżowe IPA z Browaru Zakładowego ma tutaj jeden bardzo duży atut. Jest bardzo orzeźwiające i pijalne, nie czujesz gdy jesteś w połowie, a tym bardziej gdy je kończysz. Nie pozostaje nic innego niż tylko polecić Wniosek urlopowy każdemu, kto kocha dobre IPA z solidną i wyraźną goryczką.

wniosek urlopowy

Metryczka

Pojemność: 0,5 l.
Producent: Browar Zakładowy.
Nazwa: Wniosek Urlopowy.
Styl: Tropikalne ryżowe IPA.
Alkohol: 6.6 % obj.
Ekstrakt: 16 % wag.
Skład:  woda, słód jęczmienny, pszeniczny, płatki ryżowe, chmiel – Mosaic, Citra,mango, ananas, skórki owoców cytrusowych, drożdże US05.
Filtracja: nie
Pasteryzacja: nie
Refermentacja: nie

wniosek urlopowy

wniosek urlopowy

Wniosek urlopowy - Browar Zakładowy - degustacja
Nie pozostaje nic innego niż tylko polecić Wniosek urlopowy każdemu, kto kocha dobre IPA z solidną i wyraźną goryczką.
Aromat9
Wygląd8.5
Smak8.5
Odczucie w ustach8
Ogólne wrażenie8.5
8.5Punktacja

Podobne Posty

  • Muszę Ci to napisać – przepiękne zdjęcia i treść 🙂 Bardzo mi się podoba, jak piszesz o piwie. Jestem tu pierwszy raz, ale z pewnością nie ostatni 🙂 Wiem, że piwa nie powinno się oceniać po tym, jaką ma etykietę, ale ta etykieta jest tak urocza, że bardzo zachęca mnie, żeby piwa spróbować. Uśmiechnęłam się, gdy przeczytałam nazwę browca 🙂 Dałeś mi też inspirację (organizujemy rajd motoryzacyjny i zlot w Warszawie) a te piwa idealnie współgrałyby z naszym, starym PRL-owym klimatem 🙂 Dzięki serdeczne!

  • Etykietka jest bardzo fajna, jakby obiecała trochę szaleństwa po tym piwie, a takie tarzanie się w śniegu każdy kiedyś próbował:)

  • O piwo nie pytam (z wiadomych względów;) ale o co chodzi z tymi kamaszami? 🙂

    • Znikam na tydzień i jest to moja tajemnica. Jeśli będę mógł robić zdjęcia to może wyjść całkiem ciekawy materiał, jeśli nie to będzie mały problem. 😉

      • Prawdziwy bloger bloguje w każdej sytuacji 😉

        • Będąc oderwanym od rzeczywistości przez tydzień może być ciężko. 😉

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Te tropiki mnie kuszą, ale z kolei za goryczką nie przepadam. Natomiast sama nazwa i etykieta – urzekające 🙂 Na pewno trudno byłoby mi przejść obok takiej butelki obojętnie 🙂

    • Mi zawsze trudno jest przejść obojętnie obok propozycji z Browaru Zakładowego. 😉

  • Świetna etykieta, to po pierwsze, a po drugie kupuje mnie też aromat mango 😀
    Ile masz szklanek piw w domu :p ?

    • Szklanek około 9 (wszystkich) plus 1 kufel, więcej szkła mam na „nóżce” – około 15. 😉

  • Super! Naprawdę bardzo ciekawa recenzja 🙂

    • Dzięki staram się w pełni językiem pisanym oddać to, co odbierają zmysły. 😉

  • Miałam nadzieję, że te nuty owocowe będą bardziej wyczuwalne, a potem napisałeś o wyraźnej goryczce. Mimo wszystko chętnie bym spróbowała, chociaż wolę słodkie, bardziej owocowe piwa. 🙂

    • Moc goryczki bardzo często charakteryzuje konkretny styl piwa. Są takie, które są jej niemal całkowicie pozbawione, ale także są takie, które wykręcą język przeciętnego piwosza do granic możliwości. 😉

      Co do wyboru piw – czytaj i zwiedzaj piwne miejsca w sieci. Tam na pewno znajdziesz pełną informację o „małym jasnym” i ułatwi Ci to drogę do odkrycia piwnego Grala. 😉

  • Eh te etykietka, kolejna taka piękna. Te płatki róż trochę mnie mierzwią w opisie.

  • elka

    Tropikalne piwko 🙂 idealne na plażę :-).

    • Oby tylko była to bezludna plaża, z niekończącą się pasmem piaskowych plaż. 😉

  • Gdzie Ty te wszystkie wyjątkowe piwa wynajdujesz?

    • Większość piw kupuję w lubelskich – Tesco lub Leclerclerku, czasami zajrzę do Carefour’a. Jednak jeśli chciałbym dostać jakieś rarytasy to tak naprawdę zostają sklepy z piwami rzemieślniczymi. A tych w Lublinie jest całkiem sporo. 😉

  • Blondynki Kreatywnie

    Naprawde bym wypiła raczej w winach gustuję ale taki wpis

    • Chodzi mi o to, aby język giętki. Powiedział wszystko, co pomyśli głowa. Tak parafrazując znanego wiesza. 😉

  • Apetyt rośnie wraz z każdym następnym zdjęciem 🙂 Dołączam się do pytania Olgi. Gdzie Pan te wszystkie różności znajduje?

    • Cieszę się, że zdjęcia budują stan napięcia wokół danego piwa.

      Piwa kupuję w dużych hipermarketach, jest przystępnie cenowo, a i wybór coraz większy, „rodzynki” natomiast wyszukuję w sklepach z piwem kraftowym.

      Co do „Pana” w blogosferze jesteśmy na „Ty”. 😉

  • Jestem pod wrażeniem ilości i rodzajów piw – nigdy nie zwracałam na to uwagi, ale ta różnorodność robi wrażenie 🙂 Świetne recenzje!

    • W 2014 roku było 1200 piwnych premier. W 2015 już 1500, ubiegły rok to ponad 1600 nowych piw na rynku. A w 3 lata blisko 4500 istne szaleństwo. 😉

  • Anna

    Mango i ananas – myślę, że by mi posmakowalo:)

  • Jak zawsze interesujący, fascynujący i pachnący piwem i to nie byle jakim post 🙂 Z przyjemnością czytam i zastanawiam się jak smakują te doskonałości 🙂 Jak zawitam do Polski może choć kilku spróbuję 🙂

  • Brzmi obiecująco 🙂 Ostatnio rzadko sięgam po piwo z okazji maja trzeba to zmienic

    • Na rynku jest już tyle interesujących propozycji, że można dostać bólu głowy przy wybieraniu. 😉