Chcesz dobrze

A wychodzi jak zwykle, czyli byle jak. Szczególnie jest to widoczne podczas pracy nad własnym ciałem. Każdy z nas może popełnić błędy w tym zakresie, zwłaszcza gdy oczekuje się szybkich rezultatów. Siłownia to jedno z wielu miejsc, gdzie często wylewamy hektolitry potu dążąc do idealnego ciała. Jednak nawet największy wysiłek nie zagwarantuje Ci sukcesu, jeśli będziesz popełniać podstawowe błędy. Oto najczęstsze z nich.

1. Brak lub niewłaściwa rozgrzewka

To najczęstszy błąd popełniany przez większość początkujących. Każda aktywność fizyczna bez rozgrzewki to zwiększone ryzyko wystąpienia kontuzji. Ponadto rozgrzewka pozwala rozpędzić procesy fizjologiczne zachodzące w naszym organizmie podczas wzmożonego wysiłku fizycznego. Niemal każda siłownia na swoim wyposażeniu dysponuje bieżnią, rowerkiem, wiosłami i orbitrekiem. Skorzystaj z nich na samym początku treningu przez 10 do 15 minut, dobierając średnią intensywność do preferowanego ćwiczenia. Zakończ przeznaczając kilka minut na ćwiczenia największych i najważniejszych stawów rąk oraz nóg.

2. Cardio przed zamiast po

Wspomniane w pierwszym punkcie propozycje na rozgrzewkę są doskonałe do spalania tkanki tłuszczowej. Można je wykorzystać do treningu aerobowego. Jednak tego rodzaju ćwiczenia dużo lepiej sprawdzają się po treningu siłowym, a nie bezpośrednio przed nim. Stymulacja ciężarami przyczynia się do aktywacji zapasów glikogenu oraz daje solidny bodziec anaboliczny. Dopiero po tym etapie warto przystąpić do ćwiczeń cardio. Taka kolejność pozwoli na dłuższe utrzymanie pobudzonego metabolizmu w organizmie.

3. Za dużo, za szybko

Wiele osób sądzi, że efekty przyjdą od razu, niemal natychmiast lub nawet tego samego dnia. To kolejne kardynalne założenie. Chcesz osiągnąć wymarzoną sylwetkę na lato? Niestety starania o to musisz rozpocząć wiele miesięcy wcześniej. Stopniowe zwiększanie obciążeń, intensywność i częstotliwość treningów sprawi, że zmniejszymy do minimum ryzyko urazów, a do maksimum zwiększamy szansę na osiągnięcie założonego celu.

4. Wujek dobra rada

Przychodzisz na siłownię, czujesz moc i energię do ćwiczeń, ale jesteś laikiem. Często sam będziesz chciał sobie ułożyć plan treningowy lub skorzystasz z rady „dobrych” wujków. To kolejny błąd, który może zniweczyć wszystkie Twoje plany. Popełniasz błędy, z których nie zdajesz sobie sprawy, a wujkowie dodatkowo wspierają Cię na tej drodze. Każda siłownia to zespół instruktorów, który pomoże rozwiać Twoje wątpliwości odnośnie każdego ćwiczenia, które chcesz wykonać. Jeśli jest taka konieczność skorzystaj z kilku treningów personalnych, pozwoli Ci to zapoznać się tak z prawidłową techniką ćwiczeń, jak i przyrządami jakie będziesz miał do dyspozycji.

5. Jedna partia ciała

Już nie raz widziałem takich, co pragnęli poprawić sobie tylko wybraną cześć ciała, zapominając o pozostałych. Taki trening powoduje zaburzenie sylwetki, a często także ból partii mięśniowych, którym nie dostarczaliśmy odpowiednich bodźców. Najlepszym przykładem tego typu zachowań jest walka o jak najlepszy wygląd klatki piersiowej i brzucha, a zapominanie o przeciwnej stronie ciała czyli plecach. Nie musisz na każdym treningu pracować nad wszystkimi partiami ciała. Ważne by suma wszystkich treningów w ciągu tygodnia je obejmowała.

6. Tylko maszyny

Maszyny to wielka zaleta, jak i przekleństwo w treningu, każda siłownia ma takich wiele. Trening z ich wykorzystaniem jest dużo łatwiejszy szczególnie dla początkujących. Ma jednak bardzo poważną wadę. Ruch w czasie ćwiczeń przebiega tylko i wyłącznie w ściśle określonej płaszczyźnie i zakresie. Pozwala to bardzo precyzyjnie wyizolować określone grupy mięśniowe. To, co jest zaletą w przypadku zaawansowanych ćwiczących u początkujących sprawia, że nie rozwijamy mięśni stabilizujących tułów. Przechodząc na wolne ciężary organizm ma problem z zachowaniem stabilności sylwetki podczas pracy z ciężarami. Takie ćwiczenia powinny stanowić maksymalnie 1/3 zadań jakie wykonujemy podczas treningu.

7. Pasy i stabilizatory

Podobnie jak w przypadku poprzedniego punktu dotyczącego maszyn, szczególnie pasy mają za zadanie „pozornie” wzmocnić mięśnie brzucha i pleców. O ile w czasie samego ćwiczenia z dużymi ciężarami ma to sens, to w przypadku mniejszych obciążeń powoduje zaburzenie napięcia mięśni odpowiedzialnych za stabilność sylwetki. Nie jesteś Mariuszem Pudzianowskim z okresu, kiedy to zdominował zawody Strong Man, nie podnosisz jednorazowo setek kilogramów. Ogranicz tę formę „wspomagania” do minimum – nie musisz to jej nie stosuj.

8. Małpi chwyt i koci grzbiet

Sposób, w jaki chwytamy hantle i sztangi ma kolosalny wpływ na nasze bezpieczeństwo podczas ćwiczeń. Małpi chwyt to takie ułożenie dłoni, w którym kciuk nie jest ustawiony przeciwstawnie do pozostałych palców dłoni. W takiej sytuacji zwiększa się ryzyko wyślizgnięcia się ciężaru z dłoni. Bezpieczny chwyt to taki, który „zamyka” palce na gryfie i hantlach. Koci grzbiet to często popełniany błąd podczas ćwiczeń w stójce, siadzie, a nawet w leżeniu. Pozycje te wymagają wymuszonej zwiększonej lordozy lędźwiowej. Niewłaściwe ułożenie ciała w czasie tych ćwiczeń powoduje powstanie bardzo dużych sił w lędźwiowym odcinku kręgosłupa.

siłownia

9. Trening to nie odpoczynek

Wiele osób ma problem z właściwą organizacją czasu w czasie treningu. Siłownia to nie miejsce długie pogaduchy psiapsiółek, „siedzenie” na fejsbuniu i instagramach, sprawdzanie komentarzy i lajków. Zaburza to cykl pracy, jaki mamy do wykonania. Rozumiem czasem dochodzi do sytuacji, gdy stanowisko, gdzie mieliśmy wykonać kolejną serię ćwiczeń jest zajęte. Możemy nie mieć na to wpływu. Wtedy warto zastanowić się nad alternatywnym rozwiązaniem. Plus niewątpliwy tego rozwiązania to nowy bodziec dla organizmu, który odbiega od standardowego ćwiczenia w cyklu danego treningu.

10. Brak zmian

Długi, wielotygodniowy cykl tych samych ćwiczeń doprowadza do sytuacji, w której mięśnie przyzwyczajają się do określonej struktury czasowej, przestrzennej i obciążeniowej treningu. To wszystko sprawia, że nasz rozwój bardzo mocno zwalnia, a czasem wręcz zatrzymuje się. Zmiany do treningu powinieneś wprowadzać co 4-6 tygodni w zależności od wykonywanych ćwiczeń. Co może być zmianą? Metoda treningowa, ilość powtórzeń, kąt wykonywania ćwiczeń ich tempo, a nawet zamiana sztangi na hantle lub odwrotnie. Nowe bodźce to rozwój, ich brak to stagnacja.

11. Codzienne sprawdzanie wagi

Wiele osób codziennie staje na wadze i sprawdza postępy w drodze do wymarzonej sylwetki. To błąd – początki wyglądają bardzo optymistycznie, ale już po około 2 tygodniach waga zatrzymuje się, a w przypadku kobiet często zaczyna wzrastać. Brak wiedzy sprawia iż błędnie odczytujemy wyniki. Warto wiedzieć, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz, w końcu siłownia to miejsce, gdzie rozwijamy swoją muskulaturę „spalając”przy okazji zbędne zapasy. Dlatego lepszym rozwiązaniem jest korzystanie ze zwykłego centymetra niż wspomnianej wagi. Widzimy efekty, przez co mamy większą motywację do pracy.

siłownia

12. Ignorowanie bólu

Siłownia to miejsce, gdzie przerzucamy często znaczące ciężary. Doprowadzenie do sytuacji, w której odczuwamy dyskomfort spowodowany bólem, a nie fizycznym zmęczeniem oznacza, że to co wykonujemy ma negatywny wpływ na nasz organizm. Ból może pojawić się w dowolnej fasie ćwiczenia i mieć wiele powodów. Najczęstsze trzy to zbyt duże obciążenia, za duża intensywność i nieprawidłowa technika wykonania. Objawy pojawiają się zwykle niespodziewanie i gwałtowne, należy wówczas przerwać ćwiczenia i pozwolić na ustąpienie bólu. W przypadku długotrwałego występowania bólu należy się skonsultować z lekarzem.

 

13. Energetyki zamiast wody lub izotoników

Tego rodzaju napoje przywędrowały na siłownie razem z osobami szukającymi szybkich efektów. Skoro energetyk to powinien jak sama nazwa wskazuje dostarczać energii. Prawda jest jednak taka, że zawierają one bardzo wiele cukru oraz substancje zaburzające osmozę wewnątrz komórki. Kolejny błąd to brak uzupełniania wody traconej wraz z potem, powoduje to spadek wydolności naszego organizmu. Jeśli Twój żołądek zbyt mocno reaguje na czystą wodę w czasie wysiłku, to porozmawiaj z instruktorem – pomoże Ci on dobrać odpowiedni napój stosownie do pracy jaką wkładasz w trening.

Siłownia – tak, ale…

Brak wiedzy, złe wskazówki oraz nie stosowanie się do rad specjalistów mogą zniweczyć kilkaset godzin, które wygospodarowaliśmy przez miesiące na żmudne treningi. Istnieje wiele mitów przekazywanych z ust do ust, które bardzo trudno usunąć z powszechnej świadomości ćwiczących. To te przesądy najczęściej odpowiadają za brak efektów, pomimo wkładania w trening i pracę nad własną sylwetką znaczącego wysiłku. Brak widocznych efektów powoduje spadek motywacji do ćwiczeń. Dlatego już na wstępie warto pogłębić swoją wiedzę by nasza praca nie poszła na marne.

Podobne Posty

  • Bebe Talent

    Znam doskonale takich „misiów z siłowni”, Kiedyś w fitnessclubie, w którym pracowałam, chłopak z recepcji zwrócił mi uwagę na jednego koleżkę: „widzisz gościa? Właśnie władował w siebie tyle białka, jakby zażarł całą świnie.”

    • Suplementacja i odżywianie są bardzo ważne, ale nie mogą opierać się na samej „chemii”, bo to wyniszcza organizm.

  • Sonia Dynarska

    Często robię cardio lub interwały przed treningiem siłowym, choć wiem, że powinnam po. Czemu to robię przed? Bo później nie mam najmniejszej ochoty na cardio. Wolę zrobić przed niż nie zrobić wcale 😉

    • Aja wręcz przeciwnie lubię dać do pieca na koniec, zwłaszcza na ergonometrze wioślarskim. 😉

  • Punkt 2. Chyba mi zmieni życie. Ja zawsze zaczynałam od cardio a potem siłowe…

  • Danuta Brzezińska

    Zawsze mnie Śmieszyło na siłowni jak wchodziły parki (różne konfiguracje) i prawie cały czas gadały przy maszynach. A z drugiej strony trochę wkurzało bo okupywały sprzęt.

  • O ludzie najgorzej. Popełniam ok. 10 błędów z Twojej listy. Normalnie abstrakt :/

  • Weronika Stolarek

    To co można czasami zobaczyć na siłowni bywa przerażające. Szkoda bo z założenia ma być to miejsce gdzie poprawiamy swoje zdrowie i wygląd sylwetki, a czasami efekt jest wprost przeciwny.

  • Olga Dąbrowska

    Wiele z wymienionych przez Ciebie błędów zauważyłam podczas moich pobytów na siłowni. Zastanawiam się wtedy, czy ci ludzie mają jakąkolwiek (nawet podstawową) wiedzę teoretyczną na temat sport, jaki zaczęli uprawiać i (ewentualnie) kiedy zauważą, ze podążają w zupełnie odwrotnym kierunku niż zamierzali.

  • Ja wpadłam na punkcie numer 2. Już wiem, co zmienić 😉

  • Ela Grabarczyk

    Dla tych, co ćwiczą, przydatne, dla tych co nie – intrygujące 🙂

  • Świetnie wytłumaczone… 🙂

  • Oj ja się nie nadaje do siłowni, nie mam wytrzymałości i ćwiczenie w pomieszczeniach powodują że się wykańczam i jednocześnie nudzę 🙂 Wolę aktywność na dworze 🙂
    Jednak brak odpowiedniego przygotowania do ćwiczeń w każdym pzrypadku zamiast dać nam efekty, stworzy problemy!

  • Anna Kot

    u mnie numer 3 to błąd najważniejszy 😀

    • Niestety tylko naiwni wierzą w szybkie wyniki na siłowni, tutaj trzeba naprawdę sporo popracować. 😉

  • Nigdy nie byłam na siłowni, nie wliczając w to zajęć z wf w szkole. Zawsze odrzucałam tę opcję, bo po prostu nie wiedziałam jak się prawidłowo za to zabrać i nie chciałam sobie zaszkodzić. Szczególnie, że mam trochę problemów z kręgosłupem. Będę pamiętać o Twoich wskazówkach, jeśli kiedyś zmienię zdanie. Pozdrawiam 🙂

    • Jeśli będziesz chciała „wejść” na siłownię na dłużej to koniecznie porozmawiaj wcześniej z instruktorami tam pracującymi. Dobrym punktem wyjścia może być także rozmowa z lekarzem, który podpowie jakie ograniczenia ma kręgosłup, jeśli masz z nim problemy. 😉

  • Bardzo ważny tekst – znam sporo osób, u których niewłaściwe ćwiczenia skończyły się poważnymi kontuzjami. Grunt to dobry trener, z dużą wiedzą, który dobrze pokieruje i skoryguje.

    • Chociaż początkowo może to podnieść koszt treningów na siłowni to warto na kilka pierwszych wejść poprosić o pomoc instruktorów pracujących w klubie, podpowiedzą jak wykonywać ćwiczenia, by nie popełniać błędów. 😉

  • Bardzo lubię siłownię, niestety chwilowo nie mam możliwości ćwiczyć. Dzięki za ważne informacje

  • Cenne wskazówki. Dziękuję za podzielenie się swoją wiedzą i obserwacjami. Ja dopiero przymierzam się do treningów na siłowni, więc z rad skorzystam, z pewnością.

    • Porozmawiaj także z instruktorami na siłowni, niewątpliwie wiele Ci podpowiedzą. 😉

  • Najważniejszy punkt to rozgrzewka!!! Za to punkt 2 mnie zaskoczył, zawsze lubiłam zaczynać od cardio.

    • Cardio dla niepobudzonego organizmu w skrajnych przypadkach może się bardzo źle skończyć.

  • Rady świetne! Z pewnością skorzystam jak tylko znów będę mogła chodzić na siłownię. Chodź przez ten długi czas odwyku znalazłam inne, fajniejsze sposoby na rzeźbę 😉

    • Każdy musi znaleźć ten właściwy dla siebie sposób dbania o sylwetkę, o czym także piszę w innych tekstach na blogu. 😉

  • Moim głównym błędem jest omijanie siłowni. Nie lubię ćwiczyć jak ktoś na mnie patrzy lub jak wokół jest dużo ludzi.

    • Każde miejsce ćwiczeń ma swoje plusy i minusy, co czym wspomniałem w jednym z wcześniejszych tekstów na blogu. 😉

      • Wiem 😉 Czytałam poprzedni artykuł. Chociaż przyznaję, że lubię ćwiczyć w domu. Włączam sobie jakiś trening online, zumbę, ćwiczenia dla mam lub cokolwiek innego i ćwiczę z moim trzylatkiem 😉

  • Marta Korotko

    Zgadzam się z Tobą. O ile wiem, jak ćwiczyć na siłowni i co się sprawdza najlepiej w moim przypadku, to miałam już okazję oglądać różne typy i to naprawdę cud, że sobie krzywdy nie zrobili 🙂

  • Ja nie jestem fanką siłowni. Raczej pilates, joga. Ale Twoje rady bardzo uporzadkowaly mi temat aktywności fizycznej

    • Staram się tak przekazywać swoją wiedzę, by była możliwie jak najszerzej wykorzystana. 😉

  • Szczerze mówiąc nic o tym cardio nie zrozumiałam. Jestem siłowniowym ignorantem i kompletnie nie wiedziałabym co robić w takim miejscu jeśli by mnie ktoś za rękę nie poprowadził.

  • Nie zdecydowałabym się na korzystanie z siłowni bez fachowej opieki, nieodpowiednie ćwiczenia mogą naprawdę wyrządzić wiele szkody.

  • Katarzyna Mirek

    Ja również korzystam z siłowni pod okiem profesjonalisty, samodzielnych wojaży miedzy sprzętami się bardzo bałam.

    • Nie trzeba się ich bać, na każdym sprzęcie powinna być instrukcja, jednak pomoc instruktora zawsze „bezcenna”. 😉

  • Mam za sobą krótką przygodę z siłownią 😛 Ciągle byłam zaczepiana właśnie przez takich, co to chcą doradzić 😛 Krępowało mnie to! Ale myślę o powrocie. Jeżeli już to zdecyduję się właśnie na treningi personalne i tyle 🙂 A Ty świetnie opisałeś to, co najważniejsze 🙂 Bo czasem naprawdę można sobie tylko zaszkodzić 🙂

  • Ostatnio sportowo zrobiło się na blogu 😉

    • Starałem się nieco zmienić tematykę bo ostatnie chyba 7, albo 8 wpisów poświęconych było fotografii lotniczej. Czas także wrócić do degustacji piw. 😉

  • Divanaurlopie

    Mój mąż chodzi na siłownię co drugi dzień, ja niestety zostaję w domu z dzieckiem, może gdyby m miała z kim zostawić dziecko w domu, sama chętniej wyskoczyłabym na siłownię, aktualnie nie jest mi to dane.

  • To są jedne z powodów dla których unikam do tej pory siłowni. Bo ja nie mam o tym pojęcia i nie chcę sobie zrobić krzywdy:p Choć artykuł przydatny, to dla mnie dalej trochę czarna magia. Po za tym myślę, że napisałeś to językiem dla osób, które zajmują się tym od długiego czasu. Ktoś kto początkuje na siłowni nie miałby bladego pojęcia o czym piszesz, chyba, że dużo na ten temat czyta.Pozdrawiam

    • Wpis starałem się przygotować używając maksymalnie prostego języka i myślę, że się to całkiem nieźle udało. 😉

  • Monika Stęp

    Dzięki. za wskazówki. Z pewnością skorzystam 😀

  • Ann

    Z siłownią raczej mi nie jest po drodze, ale z bieganiem, jeżdżeniem na rowerze i joga już bardziej 😉 Regularnie popełniam ten sam błąd- codziennie się ważę- to pierwszy krok do totalnej frustracji 😉

  • Karolina Ostrowska

    Osobiście nie przepadam za chodzeniem na siłownię, zwłaszcza ostatnio gdy zamiast ćwiczyć ludzie robią sobie selfie w lustrze 😂😁. O wiele bardziej przemawia do mnie wizja biegania po lesie czy parku 😉

    • Tak jak wielu jest trenujących tak wiele różnych mamy preferencji. 😉

  • Mój kuzyn mówił mi o tym cardio po treningu zamiast przed, ale puściłam mimo uszu, mimo że zazwyczaj go słucham w sprawach sportowych. A tu się okazuje, że jest kolejna osoba, która o tym mówi :O Nie miałam też pojęcia, jakie konsekwencje płyną z treningu wyłącznie na maszynach. Nigdy tego nie robię, ale jako ciekawostkę fajnie wiedzieć 🙂 Stanowczo polecam instruktora na pierwsze treningi, żeby nie robić z siebie pajaca i osiągać rezultaty.

    • Maszyny izolują wybrane grupy (co jest dobre choćby w czasie rehabilitacji), wolne ciężary sprawiają, że pracuje o wiele więcej grup mięśniowych. 😉

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Jeśli o mnie chodzi – mam podejście „wszystko, tylko nie siłownia!” Mogę biegać, jeździć na rowerze, zasuwac z kijkami albo ćwiczyć aerobik w domu lub jego bliskich okolicach – natomiast na siłownię reaguję wręcz alergicznie. Nie znoszę, kiedy inni ludzie widzą mnie podczas ćwiczeń 😉

    • Na Ciebie działa, jak płachta na byka innych to miejsce, gdzie najlepiej mobilizują się do ćwiczeń. 😉

  • Mam za sobą przygodę z siłownią. Cały ten sprzęt dla mnie to czarna magia – dlatego poprosiłam o pomoc trenera personalnego. Dzięki niemu wiedziałam jakich błędów nie popełniać.

    • Kilka treningów z instruktorem znacząco potrafi ułatwić start, ponadto zawsze może pomóc przygotować plan treningowy. 😉

  • Paulina Mułyk

    Jestem osoba która nie lubi pocić się publicznie także dla mnie siłka to dramat. Jakoś odraża mnie to miejsce. Również nie czuje takiego parcia na bycie fit. Jak patrzę na wszystkich ludzi którzy sami siebie oszukują to aż mi się odechciewa.
    Odnosząc się do Twojego posta to jest jak najbardziej przydatny 🙂 jak mnie najdzie ochota to pewnie tu zajrzę żeby sobie przypomnieć co i jak 🙂

    • Ci, którzy oszukują nigdy nie osiągają sukcesów – zwłaszcza jeśli chodzi o ciało. 😉

  • Katarzyna Płuska

    Pierwsza moja myśl to 1 i 11. Chyba to mnie zawsze gubiło w walce o pewne marzenia 😉 Jak dla mnie siłownia ok, ale tylko pod okiem trenera personalnego. W innym przypadku, nawet bym się za to nie brała.

    • Jeśli nie ma się wcześniejszych doświadczeń treningowych z jakiejkolwiek dyscypliny to konsultacja z trenerem na uczelni w 99% przypadków jest koniecznością. 😉

  • Bardzo przydatne wskazówki! Zapisuję link. 🙂

  • Mnóstwo przydatnych informacji! Sama niedawno zaczęłam przygodę z siłownia, na początku z trenerka personalna. Strasznie mi się podobają treningi ale wygląda na to, że jednak będę musiała walczyć dalej sama w domu i już się boję o swoją motywację i efekty.

    • Znajdź kogoś, kto czasami na Ciebie „pokrzyczy” w ramach motywacji. 😉

  • Edyta Magdalena Jaros

    Dzięki za motywacje, ja jak wypadne z „rytmu” to ciezko mi wrócić, miałam wyjazd 2tyg. i od 2 mies nie ćwicze :/ Nie moge się zebrac a karnet na siłke juz kupiłam 😀 Zapraszam również do mnie na Youtube link: https://www.youtube.com/channel/UCq613mjchbUJnRQRd0YQPwg/videos?view_as=subscriber , subskrybuj i komentuj ♥

  • Przydatne porady. Chociaż sama już długo trenuję, to zdarza mi się popełniać błędy.

  • Dlatego lubię i wiem, że warto ćwiczyć pod okiem instruktora, niezależnie czy chodzi o siłownię, jazdę na rolkach czy nartach, choć przyznaję ze nie zawsze są takie możliwości

    • Na początku instruktor zawsze jest najlepszym doradcą. Czasami także warto pomiksować dyscypliny. 😉

  • Ja za kilka tygodni zaczynam znowu chodzić na siłownię. Na razie ćwiczę w domu 🙂 Twoje wskazówki na pewno mi się przydadzą. Nie przeczę, że popełniam te błędy, o których piszesz i trzeba by się ogarnąć, żeby tego nie robić 😛

  • Zaskoczył mnie punkt, w którym mówisz, że większy sens ma cardio po niż przed siłówką. Wydawało mi się,że jest całkowicie odwrotnie!

    • Cardio na początek treningu jest zbyt mocno obciążające dla układu krążeniowo-oddechowego. 😉

  • Świetne rady dla początkujących. Jak dla mnie to najgorszym błędem jest brak rozgrzewki lub zła rozgrzewka.

  • „14. Nie przychodzisz na nią”
    W sumie w moim przypadku to powinien być punkt 1!

  • dlatego ja się bawię w kalistenikę:) bez maszyn.. tylko ja i to co jest pod ręką.

    • Czytałem o niej, widziałem także kilka pokazów, ale osobiście jeszcze nie miałem z na styczności. 😉

  • Anna Anna

    Ja, co prawda nie chodzę teraz na siłownię ale zawsze moim problemem jest codzienne, nawet kilka razy na dzień ważenie.

    • Zapomnij o tym, to najczęstszy powód rezygnacji z treningów, bo nie widzimy natychmiastowo rezultatów w utracie wagi. 😉

  • Ciekawy i pouczający wpis!