Niełatwy dzień – czwarta doba w Lasach Janowskich

Ciekawie to wyglądało 2 maja 2011 – poranna kawa przygotowana na ognisku smakowała genialnie, do tego jakaś przekąska. Kumpel wyciągnął telefon i sprawdził na szybko niusy na jednym z portali, a tam bomba. Informacja o śmierci bin Ladena była zaskakująca, ale nas nie zdziwiła. Sami też ciekawi byliśmy tego, jak do tego doszło. Kłopot w tym, że nie mieliśmy dostępnej w środku lasu telewizji. Po powrocie szukałem o tym wszelkich informacji. Wiedziałem także, że z czasem uczestnicy tej operacji zgodnie z „tradycją” po pewnym czasie spiszą wspomnienia jej dotyczące. W ten sposób na moją półkę trafiła pozycja Niełatwy dzień Marka Owena. Czekała na półce około roku aż nadszedł jej czas, dziś prezentuję Ci moją recenzję tej książki.

Historia pewnego pseudonimu

Mark Owen to oczywiście pseudonim literacki jednego z operatorów, któremu Kevin Maurer pomógł spisać nie tylko wspomnienia związane z operacją Włócznia Neptuna, ale także znaczną częścią życia spędzoną w armii. W ten oto sposób powstała książka Niełatwy dzień. O Owenie można niezaprzeczalnie powiedzieć, że przez wiele lat był członkiem jednostki specjalnej Navy Seal, brał udział w kilkunastu rotacjach wojsk amerykańskich na Bliskim Wschodzie. Uczestniczył w niezliczonej liczbie operacji, niektóre z nich do dziś są opatrzone klauzulą tajności. Z oczywistych względów w tej książce autor skupia się na operacji usunięcia Osamy bin Ladena.

niełatwy dzień

Cel numer 1

Osama bin Laden zmieniając nieustannie swoje miejsce pobytu oraz usuwając ze swojego życia wszelkie elektroniczne gadżety, przez które mógłby być wyśledzony, stał się nieuchwytny. Początek działań bin Ladena można określić na 80-te XX wieku. W tamtym czasie dochodzi do konfliktu na linii Związek Radziecki – Afganistan. Po jego zakończeniu bin Laden jednak nie składa broni. Z czasem staje na czele organizacji, która wypowiedziała wojnę Zachodowi. Wraz ze wzrostem potencjału Al-Kaidy przeprowadzał coraz śmielsze zamachy terrorystyczne wymierzone głównie w Stany Zjednoczone. Ich zwieńczeniem był atak na World Trade Center oraz budynek Pentagonu 11 września 2011 roku. Od tego momentu stał się najbardziej poszukiwanym terrorystą na świecie. Saudyjczyk był nieuchwytny przez 10 lat, aż do dnia 1 maja 2011 roku.

Początek

Owen doskonale wie, o czym pisze i robi to na wysokim poziomie. Czytelnik jednak musi brać poprawkę na to, że autor nie zawsze mógł wszystko powiedzieć. Często wiązała go klauzula tajności. Jednak trzymając książkę w ręku ani razu nie doświadczymy nudy. Niełatwy dzień prowadzi nas w przyspieszonym tempie przez okres szkolenia i pierwsze operacje w Iraku i Afganistanie. Owen opisuje dokładnie, w jaki sposób trafił i jakie funkcje pełnił w Seal Team Six. Dodatkowym urozmaiceniem fabuły są retrospekcje odnoszące się do dzieciństwa, jakie spędził na Alasce. Znaczna cześć książki poświęcona jest także relacjom, jakie tworzą się między żołnierzami w zespole, te z kolei pozwalają podczas akcji porozumiewać się bez słów.

_DSC1103a

Chirurgiczne cięcie

Dołączone w Niełatwy dzień opisy zazwyczaj nie odciągają czytelnika od głównego tematu, choć czasami te dygresje mogą być irytujące. Pozwalają jednak szerzej spojrzeć na to, jak skomplikowana była to operacja i dlaczego trwała tak długo. Dzięki pracy wywiadu i środkom rozpoznania udało się ustalić wysoce prawdopodobne miejsce przebywania Osamy bin Ladena – willę w pakistańskim Abbottabadzie. Bezpośrednio przed rozpoczęciem akcji Owen powątpiewa w trafność informacji pochodzących od analityków z CIA i NSA, jednak im bliżej willi znajdowały się śmigłowce, tym te wątpliwości bardziej się od niego oddalały.

Bezpośrednio przed akcją Owen zostaje skierowany na ćwiczenia do Karoliny Północnej, tam dowiaduje się, jaki jest rzeczywisty cel tych ćwiczeń. Zespołom zademonstrowany zostaje nie tylko doskonale zrekonstruowany model domniemanego miejsca przebywania bin Ladena, ale co więcej, budynek z towarzyszącymi mu obiektami został także zbudowany w skali 1:1. Dzięki temu możliwe było ćwiczenie na nim różnych wariantów wejść i wyjść. Nie będę zdradzał przebiegu samej akcji. Pozostawię Cię w małym niedosycie tak, byś sięgnął po książkę i sam się o tym przekonał.

Ja wiedziałem, że tak będzie

Niełatwy dzień jest jedną z niewielu publikacji, które starają się być wiernym zapisem wydarzeń, które doprowadziły do wyeliminowania Osamy bin Ladena. Czemu tak się stało? Amerykańscy żołnierze, w szczególności wojsk specjalnych, przechodząc do cywila bardzo często spisują swoje przeżycia i publikują je w postaci książek. Dobrze napisana treść potrafi przynieść autorowi naprawdę solidny dopływ gotówki, o czym świadczy choćby ta książka. W Stanach Zjednoczonych wzbudziła ona gigantyczne zainteresowanie, przez co wydawca już przed premierą podniósł nakład z 300 tys. do 575 tys. egzemplarzy i zdecydował o przyspieszeniu daty premiery. Finalnie było to aż ponad milion egzemplarzy. Niełatwy dzień stał się bestsellerem, większym niż Pięćdziesiąt twarzy Greya. W Polsce książka pojawiła się na rynku z interesującą okładką, na której pod palcami wyraźnie wyczuwalne są wszystkie litery. A to dzięki Wydawnictwu Literackiemu.

Choć książka Niełatwy dzień nie jest ideałem, to w mojej ocenie jest to znacznie lepsza pozycja niż Cel snajpera vel Snajper Chrisa Kyle.

Niełatwy dzień - Mark Owen - recenzja
Godna polecenia entuzjastom militariów chcącym spojrzeć na misję okiem operatora Navy Seals.
Jakość wydania - okładka, papier7
Wnętrze - układ, zdjęcia, grafika5
Treść - wartośc merytoryczna tekstu7
Wrażenia ogólne7
Jak się czyta?7.5
6.5Punktacja

Podobne Posty

  • Podobało mi się – wszystko. Teraz przede mną Zwykły bohater – nie wiem czy kolejność ma znaczenie, ale tak brzmi sensowniej. Dla mnie Cel snajpera był na tym samym poziomie – skupiał się może trochę za bardzo na samym Chrisie, ale mi to pasuje.

  • Raczej nie moja tematyka, ale zaintrygowałeś mnie.
    Do tego taka piękna okładka książki 🙂

  • Havola Midorowa

    Normalnie taka tematyka raczej mnie odpycha ale po tę pozycję chyba sięgnę 🙂

    • To dobrze napisana książka, którą spokojnie może przeczytać każdy czytelnik. 😉

  • Marysia

    Świetna recenzja bardzo ciekawa 🙂

  • Recenzja świetna, mnie i tak nie trzeba namawiać za długo bo kiedyś w końcu na pewno bym ją przeczytała ( bo to mój klimat)… ale dzięki tobie nie będzie kiedyś tylko przy najbliższej okazji! Super 🙂

  • Cel Snajpera też lubię, ale masz rację – to jest najlepsza (do tej pory) książka o Navy Seals. Choć Czerwony Krąg Brandona Webba też nie jest zły – do tego on bywa czasem w Polsce. No i założył całkiem ciekawy portal o działaniach specjalsów. Gdzieś tam pośrodku plasuje się znowu to co pisał Marcus Lutrell no i Snajper Wasdina.

    • Cel Snajpera nie przekonał mnie. Prawdopodobnie przez język i styl jakim został napisany. Co do pozostałych pozycji, które podajesz to mam nadzieję, że uda mi się do nich dotrzeć i przeczytać kartka po kartce. 😉

  • słyszałam o tej książce jak wyszła w Ameryce. Fajnie że już jest na Polskim rynku 🙂 musze koniecznie sięgnąć 🙂 super recenzja 🙂

    • Na rynku jest ona dobrze od ponad roku, kolejna pozycja Marka Owena – Zwykły bohater także wyszła niedługo potem. Obecnie jednak jest ciężko je dostać, bo niemal cały nakład poszedł do czytelników. 😉

  • zdecydowanie nie moje klimaty 🙂 ale udało mi się przeczytać recenzję.

    • Ja z kolei nie trawię fantasy i romansideł. Równowaga w przyrodzie musi być zachowana. 😉