WordCamp Lublin 2017 okiem blogera - Bielecki.es

Nieśmiałe podejście

Bardzo długo zastanawiałem się nad tym, czy wziąć udział w WordCamp Lublin. Miałem wiele wątpliwości i nie rozwiało mi ich nawet spotkanie z Andrzejem, który jeszcze bardziej zamieszał mi w głowie z tym tematem. Ostatecznie zdecydowałem się zapisać na konferencję w miniona środę. Czyli tak naprawdę 2 dni przed jej startem, jednak nie żałuję.

wordcamp Lublin

Powody

Większość blogowego świata stoi na WordPress. Czyli oparta jest na ogólnodostępnym i bezpłatnym oprogramowaniu, które udostępnione zostało na otwartej licencji przez firmę Automattic. Jeszcze bardziej za uczestnictwem w WordCamp Lublin przemawiało to, że blisko 30% wszystkich stron internetowych na świecie jest opartych na tej platformie. Skoro mój mały blog na niej działa, a tym bardziej strony wielkich w świecie prasy, branży komputerowej, technologi i jeszcze wielu innych to grzechem byłoby z takiej okazji nie skorzystać.

Sobotni zgrzyt

Już na samym początku wystąpiło małe spięcie na linii ja – rejestracja uczestników. Nie było wydrukowanego mojego identyfikatora, ale odrobina uśmiechu oraz humoru w połączeniu z pustym identyfikatorem i markerem potrafią zdziałać wszystko. I to już koniec złych wiadomości.

wordcamp Lublin

Teraz zostały już same pozytywy i podam od razu największy z nich. Razem z identyfikatorem i smyczą w zestawie dodawany był szczegółowy program Konferencji. Mając do dyspozycji przez większość czasu 3 ścieżki rozwoju taka dwustronna rozpiska świetnie ułatwiała przemieszczanie się pomiędzy salami wykładowymi w czasie weekendu. Dodatkowo wszystko miało oznaczenia w postaci koloru – niebieski dla wszystkich, zielony dla blogerów i czerwony przeznaczony dla programistów.

Czas na naukę

Pierwsze sobotnie wystąpienie, otwierające WordCamp Lublin należało do Magdy Paciorek i Kuby Milczarka, którzy najprościej jak tylko to możliwe starali się odpowiedzieć uczestnikom na z pozoru tylko trudne pytanie. Nie pytaj, co WordPress może zrobić dla Ciebie, zapytaj, co Ty możesz zrobić dla WordPresa. Pokazali na jakich poziomach każdy jego użytkownik może wesprzeć jego rozwój – od tych najprostszych jak wyłapywanie literówek w tłumaczeniach, po najbardziej zaawansowane kodowanie. Po tej prelekcji należało już wybrać swoją ścieżkę, po której zdobywało się najbardziej przydatną wiedzę dla konkretnej osoby.

wordcamp Lublin

Nie jest tajemnicą, że programista ze mnie żaden. Choć WordPress to baza mojego bloga i całą wiedzę o nim zdobywałem metodą prób i błędów to uznałem, że to nie moja liga. Tak więc tę specjalistyczną wiedzę pozostawiłem koderom, a sam skupiłem się na części przeznaczonej dla wszystkich i blokowi dla blogerów.

Kolejne dwie prelekcje mojej ścieżki WordCamp Lublin to studium przypadku. Kasia Świderska opowiadała o Dream life, czyli jak WordPress i społeczność pomogły mi zostać cyfrowym nomadą. Maciek Swoboda przedstawił Jak zbudować biznes oparty na WordPress – historia WP Desk. Oboje wskazali zalety pracy zdalnej, która nie ma ograniczeń jeśli chodzi „fizyczną” lokalizację firmy w której pracujemy, a czego najlepszym przykładem jest choćby czas tracony na dojazd do i z miejsca, w której pracujemy.

wordcamp Lublin

Po krótkiej przerwie i małych zmianach w planie Łukasz Badziak mówił o Wpisach, które chce się czytać, czyli o efektywnej komunikacji na blogu. Wskazał co sprzyja treściom, które są popularne w sieci i jak je budować oraz prezentować na blogu. Adam Czajczyk skarcił budowniczych stron za 7 Grzechów Głównych, czyli jak nie prowadzić (i nie ulepszać) strony opartej na WordPressie. Te dwa tematy okazały się dla mnie bardzo wartościowe jako dla osoby prowadzącej samodzielnie bloga. Spisałem kilka wniosków, które będę musiał zweryfikować na swojej stronie, jeśli chodzi o jej funkcjonowanie.

Moją ścieżkę zamknęły 3 prezentacje specjalnie pod kątem blogerów. Całość rozpoczął Bartosz Romanowski z WPzen pokazując, że Bezpieczeństwo to podstawa. Wskazał najczęstsze błędy popełnianie przez blogerów i jak ich unikać. Potem Ola Gościniak przedstawiła 6 sposobów, aby zacząć utrzymywać się z blogowania. Proste pomysły plus wiedza jak rozpocząć to podstawa. Po wykładzie przybiliśmy sobie „piątkę” i porozmawialiśmy kilka minut, wymieniając opinie o podejściu do potencjalnych współprac na blogu.

wordcamp Lublin

Po krótkiej przerwie WordCamp Lublin wysadził w powietrze Tomek Palak z wystąpieniem Gdzie prawo krepuje social media? Jak dla mnie było to najlepsze wystąpienie z tych, które widziałem. Nieposkromione pokłady energii połączone z dużą wiedzą merytoryczną sprawiły, że często uśmiech nie schodził z ust słuchaczy. Ciekawe przykłady dodatkowo potęgowały te emocje – kto był ten wie, o co chodzi.

wordcamp Lublin

Na niedzielne prelekcje zdążyłem na styk – ech ta komunikacja zbiorowa i Lubelski Rower Miejski. To połączenie bywa tak ekscytujące, że aż przeraża.

Początek to Krótki poradnik o tym jak rozmawiać o pieniądzach w wykonaniu Ewy Karaszkiewicz. Wniosek nasuwa się tylko jeden. Jeśli znasz i potrafisz wypunktować swoje mocne strony to walcz o dobrą stawkę, bo jesteś tego warty. Gienia Malenia swoją prezentacją Page buildery są do d***. Elementor Pro – przedstawienie pluginu i czemu nie macie racji. Zademonstrowała ciekawe narzędzie do szybkiego budowania stron, które wbrew pozorom ma naprawdę wiele zalet. Blok zamknęła Magda Górecka z wystąpieniem Czy Twoja strona jest User Frendly? O integracji WP z trendami UX. To też dało mi wiele do myślenia, bo zademonstrowała częste błędy popełniane na stronach opartych na WordPress.

wordcamp Lublin

Po przerwie kawowej WordCamp Lublin ruszył z nową energią. Pierwszy był Karol Trybulski z prezentacją Kompletujemy witrynę na WordPressie. Przegląd technologi. Wspomniał czego używać by sprawnie działały nasze strony. Olexij Fedorow postanowił wystawić mój sporadycznie używany angielski na solidną próbę, bo w tym języku miał swoją prezentację. Moving from the agency with service-model to service/product-model by developingyour own plugins: cases and marketing advices. Okazało się, że nie jest ze mną tak źle i rozumienie ze słuchu idzie mi całkiem nieźle. Jednak gorzej byłoby jeśli miałbym zadawać pytania.

wordcamp Lublin

Po obiedzie pozostały już tylko 3 wystąpienia. Tomek Kołkiewicz przedstawił Taksonomie. Stosujesz – zyskujesz! Pokazał podstawowe sposoby na segregację treści na stronach oparte na kategoriach i tagach, które jego zdaniem nieco się wykluczają. Maria Górska zaprezentowała coś co jeszcze zapewne przed długi czas będzie wielkim wyzwaniem. Jej prezentacja – Zarabiaj na swojej wiedzy – sprzedaż treści premium na WooCommerce pozwoliła ona poznać uczestnikom narzędzia do sprzedaży materiałów, które tworzymy bez względu na formę, którą przyjmują.

WordCamp Lublin zakończyło ponownie studium przypadku. Rafał Tomal na swoim przykładzie opowiadał Jak zarabiać dobre pieniądze na WordPresie. Ciekawie się słuchało, poznając Rafała drogę do sukcesu.

wordcamp Lublin

WordCamp Lublin – czy było warto?

Odpowiedź może być tylko jedna. Zdecydowanie tak! Choć znaczna cześć wykładów była skierowana do profesjonalistów, to i ja znalazłem wiele interesujących rzeczy dla siebie. O części tematów już czytałem wcześniej, jednak pozyskiwanie wiedzy w sposób bezpośredni zawsze daje lepsze rezultaty.

wordcamp Lublin

Podobne Posty