To nie tylko 2 dni!!!

To już w ten weekend odbędą się największe pokazy lotnicze w Polsce – Radom Air Show 2017. Całość wydarzenia to nie tylko 26-27 sierpnia, to także dni bezpośrednio przed i po tych datach. Czwartek to dzień przylotów praktycznie wszystkich maszyn – również tych z wystawy statycznej. Piątek to dzień poświęcony na treningi – mamy więc dodatkowa szansę zobaczyć wszystkich bohaterów weekendowego spektaklu w powietrzu. W poniedziałki natomiast możemy dokumentować odloty, tu ponownie szansa na uchwycenie maszyn znajdujących się na „statyku”.

Fotografia lotnicza

Oczywiście w te dni nie wejdziemy na płytę lotniska, ale daje to nam szansę na rozpoznanie ciekawych miejsc wokół niego. Nigdy także nie przewidzimy w 100% pogody, czy nie zapobiegniemy sytuacjom losowym. Skrajnym przypadkiem jest tu rok 2009. Sobotnia ulewa zmusiła organizatorów do przerwania lotów, a w niedzielę katastrofa Su-27 tragicznych okolicznościach wstrzymała pokazy. W ową feralną niedzielę byłem pierwszy raz w Radomiu. Dwa lata później także byłem jeden dzień. W 2013 spędziłem 2 dni – jeden „pod” płotem, a drugi na płycie. Poprzednia edycja to już 4 dni, które w pełni wykorzystałem – za każdym razem fotografując w innym miejscu.

Radom – ech to słoneczko

Większość osób, które chciałyby posiadać własną galerię z pokazów podnosi zarzut o ciągłym fotografowaniu „pod” słońce. Fakt – zabudowa lotniska ułożona jest w specyficzny sposób. Większość budynków znajduje się w północnej części obiektu, a spoglądając w kierunku pasa startowego jesteśmy zmuszeni kierować wzrok geograficzne na południe. Jednak tylko pozornie może nam to przeszkadzać. Warunki atmosferyczne nigdy nie bywają identyczne. Możesz trafić na błękitną taflę bez ani jednej chmurki, może być tych bałwanków nieco więcej – leniwie płynących po niebie. Możesz trafić także na całkowicie zachmurzone niebo, a nawet opady deszczu.

Coś możemy zyskać, a coś …

… stracić – zawsze tak było i będzie. Fotografia w kontrze czyli „pod” źródło światła zwłaszcza przy uwiecznianiu lotniczych akrobacji daje szansę na utrwalenie gorących gazów z silników czy oderwania strug powietrza z kadłuba i skrzydeł maszyn. Co tracimy? Niewątpliwie trudniej, a czasami wręcz niemożliwe jest pokazanie szczegółów maszyny. Pokazy w powietrzu rozpocząć się mają już od godziny 8, a zakończą około 19. Przez cały dzień słońce będzie pokonywać pozorną drogę po widnokręgu i już po godzinie 15 nie powinno być większą przeszkodą. Z czasem od około godziny 17 będzie coraz bardziej miękkie i pozwoli na uzyskanie ciekawych efektów na zdjęciach.

O tym jaką pozorną drogę słońce przechodzi w tym dniu nad lotniskiem Radom – EPRA możecie sprawdzić na SunCalc

Gdzie „pstrykać”

Pominę fototrybunę, gdyż wstęp na nią jest mocno ograniczony oraz posiada ograniczoną liczbę stanowisk. Skupię się na innych miejscach – tych na lotnisku jak i poza nim.

Miejsca na lotnisku

Centralna część strefy dla publiczności (1). Fotografowanie jest możliwe praktycznie z każdego miejsca, jeśli tylko znajdziemy się przy barierkach. Jeśli dodatkowo znajdziemy się w centralnej strefie dla widzów możemy obserwować niemal na wprost publiczności naloty solistów i zespołów. Z takich miejsc doskonale uchwycimy także wszelkie przejazdy maszyn wzdłuż publiczności. Nie powinno być z tym kłopotu, o ile znajdziemy się na terenie lotniska odpowiednio wcześnie. Doskonałym pomysłem jest pojawienie się mniejszą lub większą grupą osób. Zawsze wtedy łatwiej o to by ktoś pilnował miejscówki. Do tego gadżet w postaci krzesełka turystycznego i w dość komfortowych warunkach możemy spędzić całe pokazy. Łatwiej także zwiedzić wystawę statyczną, czy odwiedzić punkty z gastronomią lub pamiątkami – zawsze ktoś pilnuje miejscówki. Tuż po otwarciu bramek warto przejść wzdłuż wystawy statycznej – światło jest jeszcze dosyć miękkie i można się pokusić o ciekawe efekty. Podobną sytuację można powtórzyć bezpośrednio po zakończonych pokazach w powietrzu, tuż przed zachodem słońca.

Prawy skaj drogi dojazdowej (2). Miejsce nawrotów maszyn przejeżdżających przed publicznością. Początkowo może dokuczać nam w tym miejscu słońce, ale im później tym łatwiej będzie nam uchwycić maszyny w miękkim świetle. Możemy także na bieżąco obserwować obsługę naziemną maszyn oraz pilotów przed startami i po lądowaniach. Kołujące i wykonujące nawrót maszyny. Dodatkowo doskonale z tego miejsca widać podejścia do lądowania – tak miało to miejsce na poprzedniej edycji pokazów, im później tym bardziej od słońca.

Miejsca poza lotniskiem

Okolice radomskiego lotniska także doskonale nadają się ustrzelenia doskonałych fotografii. Jeśli dysponujesz kilkoma dniami, to przynajmniej jeden z nich zaplanuj pod przysłowiowym płotem. Jest jeden minus tego rozwiązania – nie jesteśmy na płycie lotniska. To wiąże się z brakiem dostępu zaplecza znajdującego się na nim. Za to dużo możesz zyskać w zależności od miejsca, które wybierzesz. Przeniesiesz się dosłownie w centrum wydarzeń. A serce nie raz zacznie Ci mocniej bić gdy poczujesz wibracje w ciele od włączonych dopalaczy. Jednak musisz pamiętać, że takie miejsca zawsze bywają niebezpieczne. Przypomnij sobie to co napisałem na początku – nie da się w pełni wykluczyć sytuacji losowych.

Fotografia lotnicza

Plac przy ulicy Skaryszewskiej (3) to chyba najbardziej znane miejsce dla pasjonatów fotografii lotniczej. Znajdując się tam będziesz miał doskonały widok na zachodnią i centralną cześć lotniska oraz to co się dzieje bezpośrednio nad nim. Miejsce to znajduje się prawie idealnie w linii przelotów, co daje dodatkowe szanse na wykonanie doskonałych ujęć. Wadą tego miejsca jest stosunkowo wysoki płot. Tak więc wypada ze sobą zabrać solidną drabinkę lub znaleźć sobie miejsce na betonowych płytach, które są jeszcze widoczne na Google Street View. Pamiętaj ruch na ulicy Skaryszewskiej jest zamknięty w dni pokazowe od rana do popołudnia, jeśli planujesz dojechać na miejsce autem zrób to odpowiednio wcześniej lub dojdź na miejsce pieszo.

Fotografia lotnicza

Kolejne dwa miejsca wydają się być najbardziej atrakcyjne tylko podczas przylotów oraz odlotów maszyn z lotniska. I znajdują się one na przedłużeniu pasa startowego. Bardziej perspektywiczny jest zbieg ulic Ogrodniczej i Stanisława Władysława Reymonta (4). To miejsce wzdłuż głównej ścieżki podejścia do pasa. Największy atut? W tym miejscu samoloty przelatują bardzo blisko obserwatorów, co sprawiam że nie potrzeba potężnych obiektywów by złapać ciekawe ujęcia. Dodatkowo można uchwycić przyziemienia. Przez większość dnia słońce mamy po prawej stronie i za plecami, jeśli wzrok mamy skierowany równolegle do osi pasa. Pod koniec dnia samoloty podchodzą do lądowania pod „słońce”, to daje dodatkową możliwość unikalnych ujęć. Wada? Wysoki płot, który utrudnia wykonywanie zdjęć, częściowo da się to wyeliminować stosując długie ogniskowe. Najlepsze rozwiązanie to jednak drabina, która umożliwia „wejście” ponad linię płotu.

Fotografia lotnicza

Fotografia lotnicza

Wschodni skraj pasa (5) to miejsce gdzie dojedziemy od ulic – Lubelskiej i Szkolnej.  Miejsce to daje szansę uchwycenia maszyn na wprost od przodu, bądź od tyłu. Jednak posiada co najmniej trzy wady. Pierwsza – większość wydarzeń będzie miała miejsce z dala od nas, co wymusi stosowanie długich ogniskowych. Kolejna – ustawienie w osi pasa sprawia, że powietrze niemal zawsze będzie nad nim „falowało” co utrudni wykonanie dobrych zdjęć. Trzeci problem to płot, który kolejny raz zmusza nas do zabrania ze sobą drabiny.

Jeśli chcesz opuścić Radom z pełnym przekrojem zdjęć, to musisz odwiedzić kilka z tych miejsc i zarezerwować co najmniej dwa dni. Jeśli masz tylko jeden dzień do dyspozycji zdecydowanie wejdź na płytę lotniska.

Pierwsza część wpisu – Fotografia lotnicza – kilka słów o dynamicznych ujęciach.

 

Podobne Posty

  • Katarzyna

    Wojciech obiecuję sobie, że kiedyś pojadę na takie pokazy! To musi być moc, siła, adrenalina. Jak zwykle dobre foty. Pzdr

    • Kaśka moc jest jak w powietrzu jest Su-27, albo MiG-29 – mało jest samolotów mogących zagwarantować emocje na podobnym poziomie. 😉

  • Magdalena Urbańska

    Widziałam kiedyś w Gdyni pokaz lotniczy. To było coś. Kilka lat minęło, a ja nadal pamiętam nie tylko te rzesze ludzi 🙂 ale te niesamowite akrobacje w powietrzu. Podziwiałam tych pilotów z zachwytem.

  • www.misstwentysomething.com

    wow, chetnie bym cos takiego zobaczyla! Zdjecia super!

  • Nad naszym osiedlem często ćwiczą różne grupy akrobatyczne, uwielbiam to oglądać:)

  • Bardzo efektywne są takie pokazy. W Poznaniu też kiedyś widziałam takie:)

    • Wiele razy byłem już w Poznaniu, ale jeszcze nie na pokazach lotniczych – zawsze to BCP, szkolenia albo wyjazdy prywatne. 😉

  • Ten brak poczucie bezpieczeństwa jest totalnie nie dla mnie! 🙁 Co nie zmienia faktu, że to „deszczowe” zdjęcie jest piękne!

    • Paradoksalnie normy bezpieczeństwa są dużo wyższe niż w lotnictwie cywilnym. 😉

  • Olga Dąbrowska

    W tym roku mi się nie udało, ale w przyszłym roku koniecznie muszę się tam wybrać!

    • Jeszcze nie wiadomo jak to będzie z przyszłym rokiem, bo Air Show jest w lata nieparzyste. Jednak w 2018 będzie okrągła – 100 rocznica utworzenia Polskich Sił Powietrznych. 😉

  • Nie byłam nigdy na Air Show w Radomiu, mimo że mam tam w sumie nie tak daleko. Ale jakoś tego typu imprezy nigdy mnie nie kręciły. Niemniej Twoje rady na pewno przydadzą się tym, którzy się tam wybiorą.

    • Myślę, że mogą się przydać każdemu, kto chce się fotograficznie rozwijać. 😉

  • janielka

    piękne samoloty, super zdjęcia

  • Wiola Skawinska

    Wow niesamowite wydarzenie, nigdy na takim nie byłam

  • Kolejna porcja fantastycznych zdjęć, które robią wielkie wrażenie. 🙂
    Bookendorfina

  • Aleksandra Załęska

    O proszę o pokazach w moim rodzinnym mieście 🙂 Fakt trudno jest fotografować samoloty, gdy słońce świeci prosto w obiektyw 🙂

    • Odrobina treningu i jest to możliwe. Słońce w obiektyw? Nie jest to proste, ale także daje to unikalne szanse na niepowtarzalne zdjęcia. 😉

  • matka testerka

    Wybieramy się, wybieramy i zawsze coś staje nam na drodze. W tym roku też się niestety nie uda, a szkoda bo marzą mi się takie ujęcia!

    • Jest coraz więcej imprez lotniczych, tych małych, jak i tych nieco większych – tak więc jest dość sporo okazji do treningu. 😉

  • Przeraza mnie ten huk zawsze 😀

  • Pamela Stanisławska-Wieczorek

    Świetne zdjęcia!!! Chyba muszę się kiedyś wybrać na to Air Show 🙂

  • Melduję Gotowość

    Ja do zdjęcia książki szykuję się z pół godziny żeby „jako tako” się prezentowało. Z ruchomym celem, zwłaszcza z takimi pogodowymi utrudnieniami bym sobie nie poradziła 😉

  • Zdjęcia są wspaniałe, ale chciałabym zobaczyć to wszystko na żywo. 🙂

    • Dziękuję, a pokazy polecam bo to unikalna szansa na zobaczenie części maszyn – zwłaszcza wojskowych. 🙂

  • Ann

    Konkretny poradnik. Prosto i zrozumiale, podoba mi się. 🙂

  • Bardzo dużo bardzo konkretnej wiedzy 🙂 To lubię. A Twoje zdjęcia jasno pokazują, że znasz się na tym, o czym piszesz. Fotka z samolotami na tle słońca mnie powaliła 🙂

    • To trudne ujęcia, ale jeśli wyjda to dające bardzo dużo satysfakcji. 😉

      • 🙂 I chce się więcej tak udanych ujęć!

        • Będzie ich dużo bardzo dużo. Z piątkowych treningów – czyli dzisiejszych, po szybkim przeglądzie na aparacie wiem, że jest dobrze. A są jeszcze dwa dni typowo pokazowe. 😉

  • Katarzyna Zych

    Zdjęcia robią ogromne wrażenie, ale na żywo takie pokazy są niesamowite!

    • Potwierdzam dziś byłem na treningach pod „płotem” i było genialnie. 😉

  • Jeszcze nigdy na żywo nie widziałam takiego widowiska. Zdjęcia z ruchomym celem to wielka sztuka – podziwiam 🙂

  • Klaudia

    Booze, jakie foty 😀 wyglada to zarazem wspaniale i strasznie, chcialabym zobaczyc to za zywo

    • Musisz w takim razie koniecznie zobaczyć duże pokazy lotnicze na żywo. 😉

  • Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie byłam na takim lotniczym pokazie! Chyba czas to zmienić 🙂

  • Niesamowite zdjęcia! Długo siedziałeś nad obróbką?

    • Jedynie poprawiam delikatnie ekspozycję, cienie i kontrast, plus jeśli trzeba to nieco inaczej kadruję zdjęcie niż oryginał, by miało lepszy efekt. Czasami zdarza się je także wyczyścić z jakiś plamek i pyłków, które pojawiają się na szkle. Same zdjęcia robię już tylko w RAWach. 😉

  • Ja Zwykła Matkaa

    Ja wiem że to jest ogromna impreza, zrobiona z rozmachem ?. Mam do Radomia 50 km i nigdy nie byłam na Air Show. Może kiedyś nadejdzie ten dzień….

  • Przyznaję, że nigdy nie byłam na imprezie tego typy. może w końcu się zmobilizuję bo syn uwielbia oglądać samoloty. Na lotnisku spędzamy conajmniej godzinę na samym gapieniu się w lądowania i starty

    • Tutaj (w Radomiu) wszystko zależy od wiatru, ale jakoś nie ma problemu by się zainstalować na obrzeżach lotniska niemal w osi pasa i podziwiać lądowania. 😉

  • Ann

    Nigdy nie byłam na tego typu imprezie, chociaż od dawna mam ochotę. Mieszkam w miejscu, gdzie takich eventów nie ma. Chyba muszę kiedyś wybrać się po prostu trochę dalej 🙂 Zdjęcia niesamowite. Jesteś fotografem? 🙂

  • Na Air Show jak zwykle nie byłam, ale przynajmniej dzięki Twojej relacji mam pojęcie, jak ta impreza wygląda i co się działo w tym roku 😉

    • Tutaj poglądowo zamieściłem zdjęcia z poprzednich edycji od roku 2009 do 2015, tegorocznym pokazom poświęciłem 4 szybkie zajawki, które także znajdują się na blogu. 😉

    • momandlilgirl.pl

      Ja też 😀

  • momandlilgirl.pl

    Jak zwykle fajne zdjęcia 🙂 Chyba kiedyś wybiorę się z córeczką na takie pokazy.

  • Aleksandra Nobody

    Piękne zdjęcia! 🙂 Samoloty osobiście mnie nie kręcą :p Mam mechanika lotniczego w domu 😀

  • Jak zawsze świetne zdjęcia. Co tu zaglądam to jest na czym oko zawiesić

  • Wow, widać że masz to doskonale obcykane (sic!) 😉

    • Na każdej kolejnej edycji staram się znaleźć następne doskonałe miejsce idealne do zdjęć. 😉

  • Świetne wskazówki! Mój narzeczony jest fanem lotnictwa, w przyszłym roku jedziemy na bank, on będzie oglądał ja będę robić zdjęcia 😀

  • Ewelina Miszczuk

    Świetne zdjęcia! 🙂