Cytując Wikipedię

BMI. Wskaźnik masy ciała (ang. Body Mass Index; również: wskaźnik Queteleta II) – współczynnik powstały przez podzielenie masy ciała podanej w kilogramach przez kwadrat wysokości podanej w metrach. Klasyfikacja (zakres wartości) wskaźnika BMI została opracowana wyłącznie dla dorosłych i nie może być stosowana u dzieci.

bmi

Teoria teorią ale czy BMI zgodnie z tytułem mówi nam prawdę o należnej masie ciała? Poniżej w kilku słowach postaram się wam przedstawić informacje, które nieco podważają powyższy wzór.

Zgodnie ze Światową Organizacją Zdrowia, zakresy BMI rozróżniamy następująco:
– 18,4 – niedowaga w stosunku do wzrostu
– 18,5 – 24,9 – idealna waga w stosunku do wzrostu
– 25 – 29,9 – jest powyżej idealnej wagi w stosunku do wzrostu
– 30 – 39,9 – otyłość
– powyżej 40 – ekstremalna otyłość.

Nie da się ukryć, że WHO ostro postawiła granice między niedowagą, idealną wagą, nadwagą i otyłością – niektórzy mogą nawet pomyśleć, że ich egzystencja zależy tylko i wyłącznie od ułamka znajdującego się po przecinku. Uściślając wynik BMI może stać się podstawową informacją określającą opinię lekarza lub dietetyka na temat twojego zdrowia. Za chwilę się przekonasz, że mogą się oni przez to bardzo pomylić.

BMI ale o co chodzi?

Początek XIX wieku Lambert Adolphe Quetelet będący matematykiem opracowuje wzór by w możliwie najszybszy sposób zbadać poziom otyłości społeczeństwa. Nazwano go Wskaźnikiem Queteleta. Jendak pierwszy raz nazwa BMI użyta zostaje w 1972, kiedy to Ancel Keys w Journal of Chronic Diseases publikuje swoje opracowania. Keys twierdził, że BMI jest właściwą metodą dla studiów nad społeczeństwem, ale nieidealnym dla diagnozy indywidualnej. Dlaczego jednak BMI tak do końca nie jest wiarygodne? Jak wspomniałem BMI powstał do oceny otyłości społeczeństwa dlatego odnosząc wyniki do „przeciętnego człowieka” indeks ten będzie zawierał duży margines błędu.

Oto szereg powodów dla których BMI nie jest wiarygodnym wskaźnikiem twojego zdrowia.

1. We wzorze uwzględniane są tylko 2 dane – wzrost i waga. Te skąpe informacje nie pozwalają indeksowi BMI uwzględniać proporcji poszczególnych tkanek w ciele. Kości są gęstsze od mięśni, a te z kolei od tłuszczu. Jeśli masz rozbudowaną muskulaturę to wyższy wynik BMI wrzuci cię do zakładki nadwaga lub otyłość, choć realnie nie wpisujesz się w te grupy. Indeks BMI nie uwzględnia także tak istotnego czynnika jakim jest wiek. Wraz z jego upływem zmienia się także procentowa zawartość każdego rodzaju tkanki w organizmie.

2. Kolejny błąd pomiarowy indeksu BMI to nieuwzględnianie miejsca odkładania się tłuszczu w organizmie. Wartościowszym działaniem będzie po prostu stanąć przed lustrem w bieliźnie i ocenić gdzie odkłada się w naszym ciele tłuszcz. Wizualna ocena w tym przypadku będzie dużo bardziej skuteczna. Od dawna wiadomo iż u kobiet tłuszcz najczęściej odkłada się w okolicy bioder, natomiast u mężczyzn wokół brzucha. Nie jest także tajemnicą, że tkanka tłuszczowa odkładająca się wokół brzucha stanowi większe kłopoty dla zdrowia niż ta na udach i biodrach.

3. Budowa somatyczna to kolejna zmienna, która nie jest brana przez BMI jako czynnik mający wpływ na wynik. Czynnik masy ciała musi być określony arbitralnie dla każdej osoby. Nie istnieją bowiem jednoznaczne wskazania, które określiły by idealną proporcję pomiędzy wysokością i masą ciała z punktu widzenia naszej wydolności i sprawności fizycznej, a tym bardziej estetyki ciała. O wskaźnikach wagowych, należnej masie ciała oraz czynnikach dymorfizmu płciowego dokładniej napiszę w jednym z kolejnych wpisów na blogu.

Przydatny czy też nie?

Przytoczę wam skrajny przypadek aby wykazać jak schematycznie działa BMI. Każdy z nas kojarzy Mariusza Pudzianowskiego, byłego strong mana, a obecnie zawodnika MMA. Jego wzrost to 186cm, w szczytowym punkcie kariery jako siłacza jego waga potrafiła przekraczać 142kg. Podstawmy dane do kalkulatora BMI i… co otrzymujemy wynik 41. Co nam mówi BMI – otyłość drugiego stopnia, czyli ta najwyższa, która kwalifikuje się to leczenia klinicznego. Czy Pudzianowski miał nadmiar tkanki tłuszczowej? Każdy kto oglądał zawody strong man stwierdzi, że nie. Powie wręcz, że Pudzianowski jako jeden z niewielu, którzy brali udział w takich zawodach wyglądał jak prawdziwy atleta. Niezaprzeczalnie jest to skrajny przypadek, ale ukazuje nam jak bardzo ten wzór może być niedokładny.

Tak więc, czy BMI jest przydatnym narzędziem? Tak, BMI będzie bardzo użytecznym wskaźnikiem pomiarowym wobec populacji. Jednak na poziomie pojedynczego obywatela, jest niedokładny i winien być porównany z innymi wskaźnikami oceniającymi prawidłową masę ciała. Podsumowując ten wpis każdy musi mieć świadomość tego, że stan własnego zdrowia zależy nie tylko od masy własnej organizmu, ale także wielu innych zmiennych.

A Ty jak podchodzisz do oceny własnego wyniku BMI?

Podobne Posty

  • Elwira Zbadyńska

    Bardziej ufam centymetrowi, wynikom badań i samopoczuciu niż BMI.

    • Gdybym miał ufać mojemu BMI to miałbym środek skali dla I stopnia otyłości. 😉

  • Bardzo przydatny tekst ! Przyznam, że zawsze sugerowałam się BMI teraz wiem że nie powinnam tak bardzo nim się przejmować 😀

    • By prawidłowo ocenić budowę i sylwetkę ciała należy wykonać kilka różnych testów i pomiarów, dopiero wtedy będziemy mieć w miarę obiektywny wynik. 😉

  • BMI jest faktycznie nie do końca miarodajne, ale daje nam pewien obraz tego co się dzieje z naszym ciałem! A przykład… jest zły, bo w „instrukcji obsługi” wzoru BMI jest wyraźnie zaznaczone, że nie używa się go w przypadku: sportowców (np. Pudziana), dzieci oraz osób starszych 🙂

    • Dlatego najbardziej miarodajne jest badanie procentowe składu ciała, daje najpełniejsze informacje. 😉

  • Izabela

    też ufam centymetrowi,,

    • BMI jest zbyt ogólne by działać i wyciągać wnioski tylko na jego podstawie.

  • Wiolka

    No a dietetyk od razu mi BMI wylicza na wizycie i to jest dla niego podstawa do dalszej rozmowy… :-/

    • Najlepsze jest badanie procentowe składu ciała, to ono daje najwięcej informacji i od niego powinien zacząć dietetyk.