cztery dychy

Czwarta dycha do maratonu – finał serii

Drużyna! Nareszcie pobiegłem ze znajomymi niemal w klasycznym składzie w porównaniu do poprzednich „dziesiątkek”. Był Artur, Mariusz i Przemek, po starcie znalazł nas Łukasz - w sumie mój sąsiad. Było wesoło p...
Trzecia dycha

Trzecia dycha do maratonu

Drużyna! Dużych zmian w składzie nie było w porównaniu do poprzedniej "dziesiątki". Ponownie zabrakło Artura, odpadła także Magda. Byli za to Mariusz i Przemek, przed startem spotkałem także Roberta, z którym ...
pierwsza dycha

Pierwsza dycha do maratonu – jest dobrze

Jak zawsze Artur,  Mariusz i ja  oraz okolice  pełnej godziny  na finiszu (w moim wykonaniu) to stałe elementy poprzednich 5 "dziesiątek", w których braliśmy udział. Już z założenia Pierwsza dycha do maratonu ...